- Do wstrząsających wydarzeń doszło w miejscowości Borowa, położonej w powiecie kłobuckim.
- Biegli medycyny sądowej potwierdzili, że 23-letnia Karolina Ł. zmarła na skutek krwotoku okołoporodowego.
- Ratownicy medyczni zostali wezwani do posesji przy ulicy Dębowej, jednak życia kobiety nie udało się uratować.
- W trakcie przeszukania domu policjanci odkryli w szafce pudełko, w którym znajdowały się zwłoki noworodka.
- Na miejscu natrafiono również na szczątki innego niemowlęcia, którego zgon mógł nastąpić rok lub dwa lata temu.
- Ze względu na stan rozkładu drugich zwłok, niemożliwe jest obecnie ustalenie płci dziecka ani przyczyny jego śmierci.
- Funkcjonariusze zatrzymali partnera zmarłej, 27-letniego Michała D., oraz jego 56-letnią matkę Iwonę D.
- Prokuratura postawiła im zarzuty narażenia kobiety na niebezpieczeństwo i nieumyślnego spowodowania śmierci przez zwłokę w wezwaniu pomocy i ukrywanie porodu.
- 56-latka została zwolniona z aresztu i przebywa obecnie pod dozorem policyjnym.
- Trwają szczegółowe badania histopatologiczne i toksykologiczne, które mają wyjaśnić przyczynę zgonu noworodka.
Mieszkańcy niewielkiej Borowej w powiecie kłobuckim są w szoku po makabrycznym odkryciu, do którego doszło w ich okolicy. Dramat rozpoczął się w nocy z 3 na 4 listopada, gdy do jednego z domów przy ulicy Dębowej wezwano pogotowie do 23-letniej Karoliny Ł. Niestety, mimo interwencji służb, kobieta zmarła. Sekcja zwłok wykazała, że niedawno urodziła dziecko, a zgon nastąpił w wyniku powikłań. Dalsze czynności śledcze na miejscu doprowadziły do przerażających ustaleń. W jednej z szafek funkcjonariusze znaleźli pudełko z ciałem noworodka oraz starsze szczątki innego niemowlęcia.
Czytaj też: Finał sprawy Izabeli z Pszczyny. Sąd w Katowicach podjął ostateczną decyzję. Lekarze idą do więzienia
W związku z tragicznymi wydarzeniami policja zatrzymała dwie osoby: 27-letniego partnera zmarłej, Michała D., oraz jego 56-letnią matkę, Iwonę D. Śledczy przedstawili im zarzuty narażenia 23-latki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia oraz nieumyślne spowodowanie jej śmierci. Według prokuratury, domownicy mieli znacznie opóźnić wezwanie karetki pogotowia oraz zataić fakt porodu przed ratownikami. Iwona D. opuściła już areszt tymczasowy, jednak została objęta dozorem policyjnym.
Dziennikarze „Faktu” dotarli do nowych informacji w tej wstrząsającej sprawie. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie, prokurator Tomasz Ozimek, przekazał oficjalne ustalenia biegłych. Z ekspertyzy wynika jednoznacznie, że Karolina Ł. zmarła na skutek krwotoku okołoporodowego, który wystąpił bezpośrednio po rozwiązaniu ciąży.
Czytaj też: Zabił Dorotę w Niemczech. Przez 8 lat ukrywał zwłoki i manipulował wszystkimi
Eksperci przeanalizowali również zawartość pudełka znalezionego w szafie. W przypadku starszych szczątków stwierdzono bardzo zaawansowany rozkład, obejmujący głównie kości. Biegli oceniają, że śmierć tego dziecka mogła nastąpić rok lub nawet dwa lata wcześniej, co uniemożliwia ustalenie przyczyny zgonu oraz płci. Jak donosi „Fakt”, drugi noworodek pochodził z ciąży donoszonej i był zdolny do samodzielnego życia, ale przyczyna jego śmierci pozostaje nieznana. Śledczy z niecierpliwością oczekują na wyniki badań histopatologicznych i toksykologicznych, które mogą pomóc rozwikłać tę zagadkę.