Spis treści
Naprawa zniszczonej drogi w Ostropie
Obecnie na ulicy Rybackiej w Ostropie swoje działania prowadzą biegli i rzeczoznawcy, badający stopień dewastacji nawierzchni. Dopiero gdy zakończą oni swoje zadania, a policja i prokuratura wydadzą stosowne zezwolenia, Zarząd Dróg Miejskich rozpocznie prace naprawcze.
– Dzisiaj jeszcze tutaj na tej drodze pracują biegli i rzeczoznawcy. Jak tylko skończą się działania i Zarząd Dróg Miejskich dostanie zielone światło ze strony organu prokuratorskiego i policji, że zakończyli czynności procesowe, to startujemy tutaj z przywróceniem tej drogi – przekazał "SE" Mariusz Kopeć, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Gliwicach.
Renowacja uszkodzonego odcinka będzie wymagała kompleksowych działań, a nie tylko prowizorycznego łatania dziur. Zarząd Dróg Miejskich zamierza usunąć wierzchnią warstwę asfaltu położoną tuż przed incydentem, odtworzyć podbudowę i dopiero wtedy wylać nową nawierzchnię.
– Trzeba zerwać tę warstwę asfaltu, która została ułożona, naprawić podbudowę, wszystko zagęścić, ponownie wylać asfaltem i uwalcować – wyjaśnia rzecznik.
Firma odpowiedzialna za remont jest w pełni gotowa do podjęcia działań. Mariusz Kopeć podkreśla, że ekipy budowlane oczekują wyłącznie na oficjalne zezwolenie na wejście na teren dotknięty zniszczeniami.
– Wykonawca jest, można powiedzieć, w blokach startowych. Jak będzie zielone światło, przystępujemy do pracy – mówi.
Jeśli procedura wydawania zgód przebiegnie sprawnie, prace naprawcze na ulicy Rybackiej mogą ruszyć jeszcze w bieżącym tygodniu. Oznacza to, że droga powinna być ponownie dostępna dla kierowców przed połową sierpnia.
Kosztowne skutki wjazdu traktorem. Straty szacowane na 300 tysięcy
Dokładna wysokość strat finansowych wynikających z dewastacji nie jest jeszcze znana, jednak Zarząd Dróg Miejskich wstępnie szacuje je na około 300 tysięcy złotych. Ostateczna kwota zostanie ustalona po zakończeniu analiz prowadzonych przez rzeczoznawcę.
– Na miejscu pracuje też rzeczoznawca, który szacuje wartość zniszczenia. Będzie też oszacowana wartość naprawy tej drogi – przekazał Kopeć.
Warto zaznaczyć, że początkowo podawana kwota 400 tysięcy złotych obejmowała cały koszt inwestycji na ulicy Rybackiej, a nie tylko wyrządzone szkody.
Tak wyglądała zniszczona nawierzchnia:
60-latek zaorał asfalt pługiem
Incydent z użyciem traktora miał miejsce w piątek, 7 sierpnia. 60-letni mężczyzna wjechał Ursusem z podczepionym pługiem na ulicę Rybacką, niszcząc około 200 metrów świeżo wylanego asfaltu. Tłumaczył to przekonaniem, że inwestycja była realizowana na jego prywatnym terenie.
Policja zatrzymała go na gorącym uczynku, a w sieci szybko opublikowano nagrania z tego nietypowego zdarzenia.
Prokurator Miłosz Żymełka z prokuratury w Gliwicach potwierdził, że krewki rolnik usłyszał zarzut uszkodzenia mienia wielkiej wartości. Grozi mu za to od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Śledczy wystąpili także o tymczasowe aresztowanie mężczyzny na okres trzech miesięcy, motywując to wysoką kwotą wyrządzonych szkód oraz widmem surowej kary.
Mimo zapewnień rolnika o zamiarze ponownego zniszczenia drogi po odjeździe służb, ostatecznie pojazd zabezpieczono na policyjnym parkingu. 60-latek w trakcie zatrzymania był trzeźwy. Jak się okazało, ciągnik którym się poruszał, nie miał aktualnego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej.
Kwestia własności drogi w Gliwicach uregulowana przed laty
W związku z argumentacją sprawcy o bezprawnym wtargnięciu drogowców na jego posesję, zapytano przedstawicieli Urzędu Miejskiego w Gliwicach o ewentualne roszczenia majątkowe lub próby sprzedaży gruntu. Magistrat odniósł się do sprawy.
– Nie. Stan prawny został uregulowany w 2001 roku – odpowiedział rzecznik UM Gliwice.
Obecnie należy oczekiwać na finał niezbędnych czynności śledczych. Kiedy tylko służby przekażą Zarządowi Dróg Miejskich decyzję o możliwości przystąpienia do robót, budowlańcy odtworzą zniszczony fragment nawierzchni.