W jednej chwili stracili dorobek całego życia. Wybuch gazu zniszczył ich dom. Wnuk błaga o pomoc

Wystarczyła jedna chwila, by ich świat legł w gruzach. W niedzielę, 1 listopada, potężny wybuch gazu zniszczył dom jednorodzinny w Marianowie w powiecie kłobuckim. Spod zawalonego budynku policjanci i strażacy wydobyli rannego 44-latka. Jego bliscy stracili dach nad głową i dorobek całego życia. Teraz wnuk poszkodowanych seniorów, Dawid, prosi o pomoc w znalezieniu im nowego miejsca do życia. W internecie ruszyła zbiórka, której celem jest 25 tysięcy złotych. Na apel odpowiedzieli już darczyńcy, wpłacając ponad 22 tysiące złotych.

Potężny wybuch gazu w Marianowie. 44-latek znajdował się w gruzowisku

Do dramatu doszło w niedzielę, 1 listopada, około godziny 10.25. Służby otrzymały zgłoszenie o eksplozji gazu w domu jednorodzinnym w Marianowie, miejscowości położonej w powiecie kłobuckim.

Siła wybuchu doprowadziła do częściowego zawalenia budynku. W środku znajdował się 44-letni mężczyzna.

Jako pierwsi na miejsce dotarli policjanci kłobuckiej drogówki, którzy pełnili służbę w rejonie cmentarza w Wąsoszu Górnym. Dotarcie pod wskazany adres zajęło im zaledwie trzy minuty.

Funkcjonariusze odnaleźli rannego mężczyznę wśród gruzów i natychmiast rozpoczęli udzielanie mu pierwszej pomocy. Zabezpieczyli jego drogi oddechowe i okryli go kocem ratunkowym.

Po przyjeździe strażaków wspólnymi siłami wydobyli 44-latka z uszkodzonego budynku. Poszkodowany został przekazany zespołowi ratownictwa medycznego i przewieziony do szpitala w Częstochowie. Jak poinformowała policja, w chwili eksplozji w domu nie było innych osób.

Dom zamienił się w ruinę. Strażacy musieli użyć ciężkiego sprzętu

Skala zniszczeń była ogromna. Eksplozja poważnie naruszyła konstrukcję budynku, a działania służb nie zakończyły się na ewakuacji rannego mężczyzny.

Jak przekazali druhowie z OSP Popów, strażacy musieli zabezpieczyć miejsce katastrofy, odciąć media i ugasić zarzewia ognia.

Konieczna była również częściowa rozbiórka zniszczonego domu. Do usuwania gruzów wykorzystano ciężki sprzęt, w tym koparko-ładowarkę.

Na miejscu działały zastępy straży pożarnej z Kłobucka, Popowa i Wąsosza Górnego. Do akcji zadysponowano także specjalistyczne siły ratownicze z Jastrzębia-Zdroju, które ostatecznie zostały zawrócone do bazy.

Budynek został poważnie zniszczony. Oceną jego stanu technicznego mają zająć się odpowiednie służby.

„Po wybuchu nie mają dokąd wrócić”. Wnuk prosi o pomoc dla dziadków

Choć najważniejsze było uratowanie życia poszkodowanego mężczyzny, dla jego bliskich dramat wcale się nie skończył.

Eksplozja pozbawiła seniorów miejsca, które przez lata nazywali domem. Pod gruzami znalazły się przedmioty codziennego użytku, ubrania, meble i rzeczy gromadzone przez całe życie.

Ich wnuk Dawid postanowił nie pozostawiać dziadków samych z tragedią. Uruchomił internetową zbiórkę, której celem jest zebranie pieniędzy na zapewnienie im bezpiecznego miejsca do zamieszkania.

– Po wybuchu nie mają dokąd wrócić. Pomóżmy moim dziadkom znaleźć nowy dom – zaapelował.

Zebrane środki mają zostać przeznaczone przede wszystkim na wynajęcie mieszkania, opłacenie kaucji i pierwszych miesięcy najmu oraz zakup najpotrzebniejszego wyposażenia. Rodzina potrzebuje również ubrań, żywności, pościeli, ręczników i środków higienicznych.

„Żeby znów mieli klucze do drzwi”. Poruszające słowa wnuka

W opisie zbiórki Dawid zwrócił uwagę na coś, czego nie da się przeliczyć na pieniądze. Jego dziadkowie stracili nie tylko budynek i znajdujące się w nim przedmioty, ale przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa.

Wiele rzeczy utraconych podczas eksplozji prawdopodobnie nigdy nie uda się odzyskać. Rodzina chce jednak zrobić wszystko, by seniorzy mogli rozpocząć kolejny etap życia w spokojnych i godnych warunkach.

– Możemy jednak pomóc babci i dziadkowi odzyskać odrobinę spokoju. Żeby znów mieli klucze do drzwi, za którymi poczują się u siebie. I żeby mogli usiąść obok siebie przy stole, wiedząc, że mają gdzie zostać – napisał wnuk.

W dalszej części apelu poprosił o wsparcie finansowe oraz udostępnianie zbiórki.

– Jeśli możesz, proszę, wesprzyj zbiórkę dowolną kwotą. Jeśli możesz ją udostępnić, to również będzie dla nich ogromna pomoc. W imieniu mojej babci i mojego dziadka dziękuję za każdą wpłatę, każde udostępnienie i każde dobre słowo – dodał.

Ludzie ruszyli z pomocą. Zebrano już ponad 22 tysiące złotych

Historia rodziny z Marianowa poruszyła darczyńców. Celem internetowej zbiórki jest zgromadzenie 25 tysięcy złotych, które pomogą seniorom zabezpieczyć najpilniejsze potrzeby mieszkaniowe.

2 listopada do godziny 21:00 zebrano ponad 22 tysiące złotych. Link dostępny jest tutaj.

Zebrane pieniądze mają pomóc dziadkom Dawida znaleźć nowe lokum oraz kupić rzeczy niezbędne do codziennego funkcjonowania.

To właśnie dzięki takim gestom rodzina może odzyskać choć część poczucia stabilizacji po tragedii.

 

ROLKI