Grad goli i wielkie emocje w Bytomiu
W sobotnim spotkaniu 30 sierpnia Polonia Bytom zmierzyła się z Wieczystą Kraków. Od pierwszego gwizdka było jasne, że obie drużyny przyjechały walczyć o pełną pulę. To jednak gospodarze od początku narzucili swoje warunki gry, co przyniosło błyskawiczny efekt. Już w 8. minucie wynik otworzył Konrad Andrzejczak, który po imponującym indywidualnym rajdzie nie dał szans bramkarzowi gości. Polonia nie zwalniała tempa i w 37. minucie prowadziła już 2:0 po pięknym, technicznym uderzeniu Kacpra Michalskiego w samo okienko bramki.
Radość bytomian nie trwała jednak długo. Niemal natychmiast po wznowieniu gry sędzia podyktował rzut karny dla Wieczystej za zagranie ręką w polu karnym. Jedenastkę na bramkę kontaktową pewnie zamienił Rafael Lopes. Prawdziwe kontrowersje miały jednak miejsce tuż przed przerwą. W doliczonym czasie gry, po dośrodkowaniu i powietrznym starciu Jakuba Araka z Michałem Pazdanem, piłka wpadła do siatki. Arbiter, po długiej analizie na monitorze VAR, uznał gola jako samobójcze trafienie kapitana Wieczystej, ustalając wynik do przerwy na 3:1 dla Polonii.
Wieczysta goniła wynik, Polonia zadała decydujący cios
Po zmianie stron goście, dokonując trzech zmian, ruszyli do odrabiania strat. Ich starania przyniosły efekt w 63. minucie, kiedy sędzia po raz drugi w tym meczu wskazał na jedenasty metr. Tym razem faulowany w polu karnym był Stefan Feiertag, a pewnym wykonawcą rzutu karnego okazał się Lisandro Semedo. Przy wyniku 3:2 emocje znów sięgnęły zenitu.
Nadzieje krakowian na doprowadzenie do remisu rozwiał jednak siedem minut później Kamil Wojtyra. Po mocnym strzale Konrada Andrzejczaka, który z trudem obronił bramkarz Wieczystej, napastnik Polonii był najszybszy przy dobitce i umieścił piłkę w siatce, ustalając wynik spotkania na 4:2. Mimo starań obu drużyn w końcówce rezultat nie uległ już zmianie, a niezwykle cenne trzy punkty zostały w Bytomiu.
Wielkie emocje na trybunach. Zobaczcie zdjęcia z meczu Polonii Bytom z Wieczysta Kraków.
