Marsz zapomnianych przeszedł przez Katowice. „Tych ludzi są tysiące”

2026-05-01 14:22

Ciche ulice Katowic wypełnił mocny przekaz. Około stu osób przeszło w marszu w obronie społecznie wykluczonych, przypominając, że dramat ubóstwa wciąż rozgrywa się tuż obok – często za zamkniętymi drzwiami mieszkań.

marsz w obronie społecznie wykluczonych

i

Autor: wykluczeni.pl/ Materiały prasowe

Marsz, który miał wstrząsnąć sumieniem

W piątkowe przedpołudnie, 1 maja ulicami Katowic przeszedł 28. marsz organizowany przez Górnośląskie Towarzystwo Charytatywne. Choć uczestników było około stu, ich przekaz był znacznie głośniejszy niż liczby.

Na transparentach pojawiały się hasła sprzeciwu wobec skrajnego ubóstwa. Wśród maszerujących byli bezdomni, osoby starsze, niepełnosprawni oraz ci, którzy na co dzień im pomagają. Wspólnie chcieli pokazać problem, który – jak podkreślają organizatorzy – wciąż bywa niewidoczny dla większości społeczeństwa.

Założyciel organizacji Dietmar Brehmer nie pozostawia złudzeń. W liczącej około 2,2 mln mieszkańców Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii dziesiątki tysięcy osób żyją w ubóstwie.

Szacunki są alarmujące – nawet 80 tysięcy osób funkcjonuje w skrajnym niedostatku. To liczba większa niż pojemność Stadion Śląski. Kolejne dziesiątki tysięcy żyją w jeszcze trudniejszych warunkach, bez dostępu do podstawowej opieki zdrowotnej czy stabilnego miejsca zamieszkania.

– To często osoby starsze, które mają mieszkania, ale nie stać ich na życie. Po opłaceniu rachunków zostają im grosze – podkreślał Brehmer.

„Oni są obok nas, tylko ich nie widać”

Organizatorzy zwracają uwagę, że problem ubóstwa nie zawsze jest widoczny na pierwszy rzut oka. Wielu potrzebujących nie trafia na ulice – pozostają w swoich mieszkaniach, zmagając się z samotnością i brakiem środków do życia.

– Społeczeństwo się bogaci, ale to nie znaczy, że bieda znika. Ona po prostu się ukrywa – zaznaczają działacze.

Marsz miał przypomnieć, że za statystykami kryją się konkretni ludzie – często starsi, schorowani i pozostawieni sami sobie. Uczestnicy wydarzenia podkreślali, że marsz to nie tylko protest, ale także wyraz solidarności.

– Chcemy być z nimi, pokazać, że nie są sami – mówił jeden z uczestników. – To też dzień ludzi pracy, ale pamiętajmy o tych, którzy pracy nie mają albo nie są w stanie pracować.

Atmosfera wydarzenia była spokojna, ale pełna emocji i refleksji.

Trzy dekady pomocy i walki z wykluczeniem

Górnośląskie Towarzystwo Charytatywne działa od 1989 roku i jest jedną z najstarszych organizacji pomocowych tego typu w Polsce. Każdego dnia zapewnia wsparcie setkom potrzebujących – od posiłków po pomoc socjalną.

Marsz od lat jest jednym z najważniejszych symboli tej działalności – przypomnieniem, że problem wykluczenia społecznego nie znika, nawet jeśli coraz rzadziej trafia na pierwsze strony.

Na zakończenie wydarzenia organizatorzy podziękowali służbom zabezpieczającym marsz, wręczając policjantom symboliczne kwiaty.

QUIZ. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy gra już 34 raz. Co wiesz o WOŚP?
Pytanie 1 z 12
W którym roku założono WOŚP?
WOŚP 2026 wspiera gastroenterologię dziecięcą. Zobacz, co wystawili lekarze, naukowcy i sportowcy