Wstrząsająca sprawa Kamila K., trenera młodzieży i nauczyciela WF-u z Sosnowca, ujrzała światło dzienne. Mężczyzna jest podejrzany o prezentowanie treści pornograficznych nieletnim i dopuszczanie się wobec nich czynności seksualnych. Śledztwo nabrało tempa po tym, jak matka jednego z chłopców znalazła w jego telefonie obsceniczne zdjęcie.
Mroczne sekrety trenera z Sosnowca
Prokuratura niezwłocznie podjęła działania. Kamil K. usłyszał pięć zarzutów, w tym dwa dotyczące prezentowania treści pornograficznych osobom poniżej 15. roku życia i trzy związane z czynnościami seksualnymi wobec nieletnich. Miał dopuszczać się tych czynów od grudnia 2023 roku.
"Gazeta Wyborcza" donosi, że K. nie tylko wysyłał obsceniczne zdjęcia, ale także oczekiwał rewanżu od swoich podopiecznych. W zamian za intymne fotografie miał oferować im grę w pierwszym składzie.
Zatrważające ustalenia śledztwa
Jakby tego było mało, trener miał również wchodzić z chłopcami pod prysznic i robić im zdjęcia w intymnych sytuacjach.
Zbigniew Pawlik, szef prokuratury Sosnowiec-Północ, poinformował, że do wszystkich placówek, w których K. prowadził zajęcia, wysłano prośbę o przekazanie list kontaktów trenera z młodzieżą.
– W sumie otrzymaliśmy 50 nazwisk. Każda z osób zostanie przesłuchana w tej sprawie – powiedział prokurator w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".
Część z przesłuchiwanych osób nie ukończyła jeszcze 15 lat, dlatego przesłuchania odbywają się w obecności rodziców i biegłego psychologa. Prokuratura podkreśla, że zależy jej na szybkim i sprawnym przeprowadzeniu czynności ze względu na dobro małoletnich i konieczność utrzymania aresztu dla trenera.
Reakcja klubu sportowego
Po zatrzymaniu trenera Akademia KKS Czarni Sosnowiec wydała oświadczenie, w którym zapewnia o pełnej współpracy z organami ścigania i odsunięciu trenera od pracy z młodzieżą.
Polecany artykuł:
"Trener został natychmiast odsunięty od pracy z młodzieżą, a odpowiednie organy ścigania powiadomione zgodnie z obowiązującymi procedurami. Klub w pełni współpracuje z organami prowadzącymi postępowanie i deklaruje pełną transparentność w zakresie wyjaśnienia sprawy. Podkreślamy, że bezpieczeństwo i dobro młodych sportowców jest dla nas absolutnym priorytetem." - czytamy w oświadczeniu.
Sprawa Kamila K. wstrząsnęła lokalną społecznością i wywołała falę oburzenia. Śledztwo trwa, a prokuratura dokłada wszelkich starań, aby wyjaśnić wszystkie okoliczności tej bulwersującej sprawy.