Spis treści
Wypadek na ulicy Gliwickiej w Świętoszowicach. Zginęło dwóch kuzynów
Zwykła podróż zakończyła się koszmarem dla bliskich dwóch młodych mężczyzn. W poniedziałek, 6 lipca na ulicy Gliwickiej w miejscowości Świętoszowice miał miejsce tragiczny wypadek drogowy, który zabrał życie dwudziestoletnim mężczyznom. Śmierć na miejscu ponieśli dwaj kuzyni w wieku 19 i 22 lat.
Starszy ze zmarłych mężczyzn to Mateusz ze Zbrosławic, natomiast jego dziewiętnastoletni krewny Filip na co dzień mieszkał w Nowej Wsi Tworoskiej. Tragicznego dnia spokrewnieni mężczyźni przemieszczali się wspólnie samochodem osobowym marki Mercedes, który należał do Mateusza. To właśnie starszy z kuzynów kierował pojazdem w momencie zdarzenia.
Wstępne ustalenia funkcjonariuszy policji pracujących na miejscu wypadku wskazują, że kierowca stracił panowanie nad autem podczas wyprzedzania.
– Mercedes prowadzony przez 22-latka podczas wykonywania manewru wyprzedzania wypadł z jezdni i uderzył w drzewo. Niestety w wyniku wypadku śmierć ponieśli na miejscu zarówno kierujący, jak i jego 19-letni pasażer – przekazali policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Tarnowskich Górach.
Rozpędzony pojazd zatrzymał się dopiero na przydrożnym pniu. Na miejsce niezwłocznie zadysponowano służby ratunkowe, jednak obrażenia poszkodowanych okazały się na tyle rozległe, że interweniujący medycy nie byli w stanie uratować życia żadnego z krewnych.
Prokuratura z Tarnowskich Gór zarządziła sekcję zwłok 19- i 22-latka
Dokładny przebieg tego tragicznego zdarzenia znajduje się obecnie pod lupą śledczych z miejscowej Prokuratury Rejonowej. Służby starają się ustalić, dlaczego właściwie auto wypadło z trasy. Prokurator Justyna Rzeszut-Sieńkowska przekazała w rozmowie z dziennikiem „Super Express", że we wtorek, 7 lipca podjęto decyzję o przeprowadzeniu sekcji zwłok obu zmarłych w wypadku mężczyzn.
Funkcjonariusze będą musieli zweryfikować prędkość, z jaką poruszało się niemieckie auto przed zderzeniem z przeszkodą. Ocenie poddane zostanie również to, czy zachowanie kierowcy było zgodne z przepisami o ruchu drogowym oraz czy stan techniczny maszyny nie przyczynił się do utraty sterowności.
Kluczowe dla sprawy będą szczegółowe opinie przygotowane przez biegłych zajmujących się rekonstrukcją wypadków oraz badaniem sprawności pojazdów.
Górnik Zabrze i Polonia Bytom żegnają tragicznie zmarłego Mateusza N.
Nagłe odejście dwudziestoletniego Mateusza wywołało ogromne poruszenie wśród lokalnej społeczności. Zmarły mężczyzna był bardzo mocno zaangażowany w regionalne środowisko piłkarskie i pasjonował się futbolem. Swoje sportowe umiejętności szlifował w przeszłości w akademiach młodzieżowych takich klubów jak Górnik Zabrze oraz Polonia Bytom.
Przedstawiciele obu sportowych organizacji opublikowali w przestrzeni wirtualnej pamiątkowe wpisy. Za pośrednictwem mediów społecznościowych kluby pożegnały swojego byłego zawodnika, a także złożyły oficjalne kondolencje jego rodzinie i najbliższym przyjaciołom.
Z ogromnym żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci naszego byłego zawodnika, Mateusza. Składamy głębokie wyrazy współczucia i łączymy się w bólu z Rodziną oraz bliskimi Mateusza - czytamy we wpisie opublikowanym przez klub.