W piątkowy poranek służby rozpoczęły intensywne poszukiwania 51-letniej kobiety oraz jej 17-letniego syna. Ostatni raz zaginieni byli widziani w czwartek około godziny 23:00 w rejonie ulicy Krzanowskiego w Czechowicach-Dziedzicach. Niestety, operacja zakończyła się odkryciem ciał poszukiwanych.
Makabryczne odkrycie w zbiorniku wodnym w Czechowicach-Dziedzicach
Zwłoki matki i nastolatka zlokalizowano w pobliskim zbiorniku wodnym. Przełomem w poszukiwaniach okazało się zgłoszenie od przypadkowego świadka.
- Przechodzeń zauważył na brzegu kurtkę i buty i wezwał pomoc. Znaleźliśmy ciało kobiety unoszące się na powierzchni
- przekazał w rozmowie z portalem Fakt młodszy brygadier Tobiasz Klema ze straży pożarnej w Katowicach.
Po tym odkryciu na miejsce skierowano specjalistyczną grupę wodno-nurkową wyposażoną w sonar. Po kilku godzinach działań ratownicy odnaleźli w wodzie drugie ciało.
Duża akcja poszukiwawcza na Śląsku z udziałem psów i dronów
Zanim doszło do tragicznego odkrycia, teren przeczesywało blisko sto osób. Od samego początku śląska policja zaznaczała, że sytuacja jest niezwykle poważna i wymaga natychmiastowych działań.
- Z zebranych informacji wynikało, że zdrowie, a nawet życie 51-letniej kobiety i jej 17-letniego syna może być zagrożone. Dlatego też w działania zaangażowano znaczne siły służb
- przekazano w komunikacie Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej.
W operację zaangażowano funkcjonariuszy policji z Bielska-Białej i Czechowic-Dziedzic, jednostki PSP i OSP, a także przewodnika z psem tropiącym.
- Łącznie w działaniach udział wzięło blisko sto osób. W akcji wykorzystano również specjalistyczny sprzęt, w tym quady i drony obsługiwane przez wyspecjalizowanych operatorów, w tym bezzałogowy statek powietrzny z kamerą termowizyjną
- poinformowały służby.
Co było przyczyną śmierci 51-latki i 17-latka? Śledztwo prokuratury
Obecnie okoliczności, które doprowadziły do śmierci matki i jej syna, pozostają całkowicie niejasne. Mundurowi nie podają wielu szczegółów, powołując się na dobro trwającego śledztwa.
- Będziemy na razie bardzo oszczędni w słowach. Okoliczności śmierci tych osób nie są jasne, dlatego nie informujemy, czy zdarzenie miało charakter kryminalny. Będzie śledztwo pod nadzorem prokuratury
- podkreślił podkomisarz Kocur w wywiadzie dla Faktu.
Z kolei w wypowiedzi dla portalu czecho.pl, podkomisarz Sławomir Kocur, oficer prasowy KMP w Bielsku-Białej, poinformował, że postępowanie nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Pszczynie. Śledczy intensywnie pracują nad odtworzeniem przebiegu wydarzeń, które zakończyły się tą tragedią.
Po szakończeniu poszukiwań bielska policja opublikowała komunikat z podziękowaniami.
- Dziękujemy wszystkim służbom zaangażowanym w działania poszukiwawcze, a także mediom, które szybko rozpowszechniły informacje o zaginięciu. Wyrazy wdzięczności kierujemy również do mieszkańców, którzy reagowali na komunikaty i kontaktowali się z policjantami, przekazując informacje mogące pomóc w poszukiwaniach
- przekazano w oficjalnym oświadczeniu.
Gdzie szukać pomocy w kryzysie? Ważne numery telefonów
Jeśli zmagasz się z trudnościami lub chcesz wesprzeć kogoś w kryzysie psychicznym, pamiętaj, że dostępne są darmowe numery pomocowe:
- 800 70 2222 - CAŁODOBOWY - Centrum Wsparcia dla osób dorosłych w kryzysie psychicznym
- 800 12 12 12 - CAŁODOBOWY - Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka
- 116 111 - CAŁODOBOWY - Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży
- 116 123 - CAŁODOBOWY - Telefon wsparcia emocjonalnego dla dorosłych
- 112 - CAŁODOBOWY - Numer alarmowy w sytuacjach zagrożenia życia lub zdrowia