To najmłodsza huta w Śląskiem. To ona odmieniła przemysł w Zagłębiu Dąbrowskim

2026-01-28 10:25

Woj. śląskie od stuleci stoi w ogniu hutniczej tradycji. Huty kształtowały przemysł, miasta i codzienne życie mieszkańców regionu, pozostawiając trwały ślad w krajobrazie i gospodarce. Nie wszystkie zakłady mają jednak długą historię — w województwie śląskim powstały też relatywnie młode kombinaty, które mimo krótszego stażu odegrały znaczącą rolę w rozwoju przemysłu ciężkiego.

Hutnictwo od dawna stanowi fundament gospodarki województwa śląskiego. To tu w cieniu wysokich kominów powstawały miejsca pracy dla tysięcy ludzi, rozwijały się miasta i osiedla robotnicze, a region zdobywał pozycję jednego z najważniejszych ośrodków przemysłowych Europy Środkowej. Huty nie tylko wytwarzały stal i metale nieżelazne, ale również wymuszały rozwój infrastruktury, od linii kolejowych po kompleksowe systemy transportu surowców i energii.

Huta, która odmieniła Zagłębie

Huta Katowice powstała jako odpowiedź na potrzebę stworzenia w Polsce Ludowej nowoczesnego, kompleksowego kombinatu metalurgicznego. Lokalizacja została wybrana w Zagłębiu Dąbrowskim, na obszarze ponad 1000 hektarów pomiędzy Gołonogiem, Ząbkowicami Będzińskimi, Łośniem i Strzemieszycami, gdzie łączyły się dobre warunki surowcowe, transportowe i przestrzeń pod duży zakład. Decyzję o budowie podjęto w latach 70., podczas VI Zjazdu PZPR, a jej faktycznym inicjatorem był Edward Gierek.

Budowa rozpoczęła się 15 kwietnia 1972 roku, z udziałem około 50 tysięcy pracowników i przy wsparciu technicznym ZSRR. Zakład powstał w większości na terenach leśnych Puszczy Łosieńskiej i szybko zmienił krajobraz regionu, wpływając na urbanizację, rozwój osiedli robotniczych oraz migracje ludności, głównie ze wschodnich regionów Polski. Huta była częścią większego planu centralnych inwestycji, w tym budowy Linii Hutniczo-Siarkowej z taśmociągiem transportowym rudy żelaza i dziesiątek zakładów pomocniczych.

W 1976 roku rozpoczęto pracę kluczowych wydziałów huty: wielkiego pieca nr 1 i konwertora tlenowego nr 1, a w grudniu tego samego roku wytopiono pierwsze 30 ton surówki. W kolejnych latach uruchamiano kolejne instalacje: stalownię, walcownie półwyrobów, linie ciągłego odlewania stali, a w 1978 roku rozpoczęła działalność walcownia duża, kończąc pierwszy etap budowy kombinatu. Huta szybko stała się jednym z najważniejszych ośrodków produkcji stali w Polsce, wprowadzając nowoczesne technologie i zatrudniając tysiące pracowników.

Lata 80. i 90. przyniosły rozwój zakładu, ale też wyzwania związane z restrukturyzacją przemysłu. Huta Katowice włączała kolejne zakłady pomocnicze i wprowadzała innowacje technologiczne, w tym systemy odsiarczania stali, próżniowego odgazowania i ciągłego odlewu stali. Po transformacji ustrojowej zakład przeszedł w ręce Polskich Hut Stali S.A., a następnie LNM Holdings NV (Mittal Steel, dziś ArcelorMittal Poland).

Dziś Huta Katowice to nowoczesny kompleks, wyposażony w trzy wielkie piece, trzy linie ciągłego odlewania stali, dwie walcownie i własną elektrociepłownię. Jest symbolem zarówno przemysłowej potęgi PRL, jak i sukcesu w adaptacji do wymogów XXI wieku, łącząc tradycję z nowoczesną technologią hutniczą.

Inne młode huty regionu

Choć Huta Katowice jest relatywnie młoda, w Śląskiem działały również inne nowoczesne zakłady przemysłowe:

  • ArcelorMittal Sosnowiec – historia zakładu sięga 1901 roku, ale nowoczesne rozbudowy prowadzono w latach 70. XX wieku.
  • Huta Łabędy w Gliwicach – powstała w 1950 roku, jeden z głównych producentów stali w regionie.
  • Huta Cynku Miasteczko Śląskie – uruchomiona w 1960 roku, kontynuuje produkcję cynku i stopów cynku.
  • Walcownia w Cynku w Katowicach (dziś Muzeum Hutnictwa Cynku w 1903 roku) – dawny zakład przemysłowy, przekształcony w funkcję muzealną.

Te huty, choć młodsze od historycznych kombinacji XIX i początku XX wieku, odegrały kluczową rolę w modernizacji przemysłu i podnoszeniu technologicznego poziomu regionu.

Mało dostrzegalne cienie hutnictwa

Rozwój hutnictwa miał nie tylko zbawienne znaczenie dla gospodarki i zatrudnienia. Wiąże się on także z poważnymi konsekwencjami środowiskowymi. Jak podkreśla Magdalena Majcher, autorka ksiażki "Doktórka od familoków" w rozmowie z redakcją "ESKI""

– Metale ciężkie nie ulegają rozkładowi. One nie znikają. Mogą wnikać głębiej w glebę, ale nadal tam są — podkreśla.

Autorka zwraca uwagę na brak systemowych rozwiązań. – W Polsce nie ma prawa, które nakazywałoby badanie gleby przed inwestycjami. To absurd.

Co więcej, zanieczyszczenie środowiska przekłada się na problemy społeczne.

– Mapa skażenia metalami ciężkimi niemal idealnie pokrywa się z mapą dzielnic dotkniętych bezrobociem, przemocą, wykluczeniem. Ołów obniża IQ, uszkadza układ nerwowy. To wpływa na całe życie.

Śląsk Radio ESKA Google News