Pomyłka pod wpływem alkoholu. 52-latek zniszczył... nie ten samochód

2026-04-30 7:35

Pijany 52-latek z Knurowa zniszczył samochód sąsiadów, bo pomylił go z autem swojego przeciwnika. Mężczyzna miał blisko 3 promile alkoholu i już usłyszał zarzuty – grozi mu nawet 5 lat więzienia.

Zniszczył samochód sąsiadów, bo się... pomylił

Do nietypowego i zarazem niepokojącego zdarzenia doszło w Knurowie. 52-letni mieszkaniec miasta uszkodził samochód należący do swoich sąsiadów, ponieważ pomylił go z pojazdem osoby, z którą od dłuższego czasu pozostaje w konflikcie. W chwili zatrzymania przez policję mężczyzna był w stanie znacznego upojenia alkoholowego – badanie wykazało w jego organizmie blisko 3 promile alkoholu. Za zniszczenie mienia grozi mu teraz kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Do incydentu doszło w poniedziałek, 27 kwietnia 2026 roku, około godziny 6.00 rano. Dyżurny knurowskiego komisariatu odebrał zgłoszenie dotyczące uszkodzenia pojazdu zaparkowanego przy jednej z ulic miasta i skierował na miejsce patrol.

Po przybyciu funkcjonariusze zauważyli samochód marki Opel Astra z powybijanymi szybami. Właściciele auta przekazali policjantom, że sprawcą zniszczeń jest ich sąsiad, który użył młotka, by rozbić szyby w pojeździe. Co więcej, po ich reakcji mężczyzna miał przyznać, że doszło do pomyłki, po czym spokojnie oddalił się z miejsca zdarzenia, nie próbując nawet ukrywać swojego udziału.

Wandal działał pod wpływem alkoholu

Mundurowi niezwłocznie udali się do mieszkania wskazanego 52-latka. Zastali go na miejscu – był wyraźnie nietrzeźwy. W trakcie rozmowy z policjantami przyznał się do zniszczenia samochodu. Tłumaczył, że jego celem było auto należące do innej osoby, z którą jest skonfliktowany, jednak przez pomyłkę zaatakował niewłaściwy pojazd. Dodał również, że młotek, którym się posłużył, wyrzucił do pobliskiego śmietnika.

Policjanci zatrzymali mężczyznę i rozpoczęli dalsze czynności. W toku działań odnaleziono narzędzie użyte do zniszczenia mienia. Przeprowadzone badanie alkomatem wykazało, że 52-latek miał w organizmie blisko 3 promile alkoholu. Na miejsce skierowano także grupę dochodzeniowo-śledczą wraz z technikiem kryminalistyki, którzy zabezpieczyli ślady i sporządzili dokumentację zdarzenia. Wstępnie straty oszacowano na około 3000 złotych.

Mężczyzna został przewieziony do policyjnego aresztu. Usłyszał już zarzut zniszczenia mienia, do którego się przyznał. Zadeklarował również chęć naprawienia wyrządzonej szkody. O jego dalszym losie zdecyduje sąd, który może wymierzyć karę do 5 lat pozbawienia wolności.

Zdjęcia z zatrzymania: