Zamaskowany napastnik czekał w aucie. Przyłożył kobiecie nóż do szyi i kazał jechać

Chwilę wcześniej robiła zakupy w centrum handlowym. Gdy usiadła za kierownicą swojego samochodu, na tylne siedzenie wskoczył zamaskowany mężczyzna i przyłożył jej nóż do szyi. 42-letnia kobieta została zmuszona do jazdy w okolice Piekar Śląskich. Tam oddała napastnikowi 2600 zł i dowód osobisty. Policjanci namierzyli podejrzanego, a teraz 45-letni mieszkaniec Chorzowa stanie przed sądem.

Porwanie w centrum handlowym. Zamaskowany napastnik przyłożył nóż do szyi kobiety
Autor: KMP Katowice/ Materiały prasowe

Koszmar 42-latki na parkingu przed Silesia City Center

Dramatyczne sceny rozegrały się 2 marca 2026 roku. 42-letnia ofiara, po zakończonej wizycie w centrum handlowym, wsiadła do swojego auta. Wtedy do samochodu wtargnął napastnik w masce, który przycisnął ją do fotela i przyłożył nóż do szyi. Kobieta próbowała się bronić, co przypłaciła zranionym nadgarstkiem. Zastraszona musiała wyjechać z terenu galerii i ruszyć we wskazanym przez bandytę kierunku.

Trasa wiodła aż do Piekar Śląskich, gdzie kierująca zatrzymała się przy polnej drodze. Licząc na uniknięcie gorszego finału, dobrowolnie przekazała przestępcy 2600 złotych. Ten dodatkowo zabrał jej dowód tożsamości, co miało być gwarancją, że kobieta nie powiadomi organów ścigania. Następnie zmusił ją do podwiezienia w rejon swojego miejsca zamieszkania, gdzie opuścił pojazd.

Namierzony dzięki monitoringowi

Katowiccy kryminalni przystąpili do działania. Dokładna analiza zabezpieczonych nagrań oraz odtworzenie trasy pojazdu doprowadziły śledczych do 45-letniego chorzowianina. Podczas akcji zatrzymania stawiał opór i próbował ucieczki, jednak mundurowi szybko sprowadzili go do parteru. Rewizja lokalu potwierdziła przypuszczenia – zabezpieczono tam odzież z napadu, część gotówki i skradziony dokument ofiary.

To nie był tylko napad z nożem

Dalsze postępowanie ujawniło jego bogatą kartotekę. Prokuratorzy udowodnili mu kolejne przestępstwa, w tym poważne ataki przeciwko zdrowiu, życiu i wolności seksualnej najbliższych mu osób. Co więcej, mężczyzna odpowie za dwukrotną dewastację auta należącego do osoby, którą podejrzewał o romans ze swoją małżonką. W rezultacie prokuratura postawiła mu siedem zarzutów.

Grozi mu wieloletnie więzienie. Akt oskarżenia w sądzie

Bandyta był wielokrotnie przesłuchiwany w toku prokuratorskiego śledztwa. Mężczyzna częściowo przyznał się do winy, składając obszerne zeznania w tej sprawie. Decyzją sądu został tymczasowo odizolowany w areszcie.

We wrześniu Prokuratura Rejonowa Katowice-Północ oficjalnie skierowała dokumenty do Sądu Okręgowego. Za przestępstwo rozboju z użyciem niebezpiecznego przedmiotu przepisy przewidują karę pozbawienia wolności w wymiarze od 3 do nawet 20 lat. Podobne sankcje grożą mu za pozostałe przewinienia ujęte w akcie oskarżenia. Sprawę, przy wsparciu prokuratora, realizowali funkcjonariusze katowickiej komendy.

Huknął w tramwaj z całą siłą. W bagażniku wiózł porwanego