Ojciec Łukasza Litewki przerywa milczenie! Padają wstrząsające słowa o śmierci syna

Minęło pół roku od tragicznej śmierci 36-letniego Łukasza Litewki, ale jego bliscy wciąż nie zaznali spokoju. Ojciec zmarłego parlamentarzysty, Zdzisław Litewka, w poruszającej rozmowie z „Faktem” ostro krytykuje sposób prowadzenia śledztwa. Nie wierzy, że zbadano wszystkie okoliczności tragedii, i stawia pytanie o możliwość celowego działania. Ujawnia również kulisy konfliktu wokół fundacji syna. Padają gorzkie słowa o zaufaniu, rozczarowaniu i walce o pamięć zmarłego.

Zmarły poseł Łukasz Litewka. Na miniaturze obok jego ojciec, Zdzisław Litewka. O sprawie przeczytasz na Eska Śląskie.
Autor: UM Sosnowiec/Łukasz Litewka/ Canva.com

Ojciec Łukasza Litewki przerywa milczenie. Pół roku po tragedii wciąż ma wątpliwości

23 kwietnia 2026 roku życie Łukasza Litewki zostało brutalnie przerwane. 36-letni poseł i społecznik zginął podczas przejażdżki rowerowej w Dąbrowie Górniczej. Został potrącony przez samochód osobowy na ulicy Kazimierzowskiej. Śmierć parlamentarzysty, znanego z działalności charytatywnej i pomocy potrzebującym, wstrząsnęła Polską.

Od tragedii minęło sześć miesięcy. Śledztwo nadal trwa, a rodzina zmarłego polityka nie ukrywa rozczarowania jego przebiegiem. Zdzisław Litewka, ojciec parlamentarzysty, udzielił obszernego wywiadu dziennikowi „Fakt”. W rozmowie z dziennikarką Renatą Cius-Rassek zakwestionował sposób wyjaśniania okoliczności śmierci syna.

– Mam poczucie, że od początku przyjęto jedną wersję wydarzeń i wszystko jest jej podporządkowane – powiedział w rozmowie z „Faktem”.

Zdaniem ojca posła śledczy zbyt mocno koncentrują się na wersji zakładającej nieszczęśliwy wypadek drogowy. Mężczyzna uważa, że konieczne jest dokładniejsze sprawdzenie innych możliwych okoliczności tragedii.

„Czy to było zaplanowane morderstwo?”. Ojciec posła zadaje dramatyczne pytania

Zdzisław Litewka nie ukrywa, że ma poważne zastrzeżenia do dotychczasowych działań prokuratury. Jego zdaniem postępowanie nie jest prowadzone z wystarczającą dociekliwością.

W wywiadzie dla „Faktu” ojciec parlamentarzysty zastanawia się, czy śmierć jego syna na pewno była wyłącznie skutkiem tragicznego zdarzenia drogowego. Wskazuje, że należałoby również sprawdzić, czy ktoś mógł celowo doprowadzić do tragedii lub próbować zastraszyć posła.

Są to jednak wyłącznie wątpliwości i przypuszczenia ojca zmarłego. Nie przedstawiono dowodów potwierdzających, że potrącenie było zaplanowanym zabójstwem.

Ojciec Litewki zwraca również uwagę na polityczną aktywność podejrzanego kierowcy, który przez lata miał zasiadać w komisjach wyborczych. Jego zdaniem ten wątek zasługiwał na dokładniejsze sprawdzenie.

Łukasz Litewka został pośmiertnie uhonorowany:

Tajemnica zaginionych kluczy. Ojciec Litewki ujawnia kolejny szczegół

Jednym z najbardziej niepokojących dla rodziny wątków jest sprawa kluczy do domu zmarłego parlamentarzysty.

Jak relacjonuje Zdzisław Litewka, kiedy bliscy upomnieli się o klucze, okazało się, że nie zostały odnalezione na miejscu wypadku. Według jego relacji służby nie prowadziły także ich poszukiwań.

Ojciec posła obawia się, że przez co najmniej dwa miesiące ktoś nieuprawniony mógł potencjalnie uzyskać dostęp do nieruchomości. Nie oznacza to jednak, że rzeczywiście doszło do takiego zdarzenia.

Rodzina zwraca również uwagę na zmianę prokuratora prowadzącego sprawę oraz problemy z uzyskaniem opinii specjalisty od rekonstrukcji wypadków.

Postępowanie zostało przejęte przez Prokuraturę Okręgową w Sosnowcu. Jak informowano, jednym z powodów zmiany była przewidywana dłuższa nieobecność dotychczasowego prokuratora, Łukasza Giela, związana z jego stanem zdrowia. Śledczy oczekują również na opinie biegłych.

Konflikt o fundację Łukasza Litewki. Rodzina domaga się zwrotu nazwiska

To jednak nie koniec problemów, z którymi mierzą się bliscy zmarłego parlamentarzysty. Po jego śmierci doszło do konfliktu dotyczącego przyszłości założonej przez niego Fundacji #TeamLitewka.

Zdzisław Litewka w rozmowie z „Faktem” zarzuca osobom związanym z kierownictwem organizacji odsunięcie rodziny od wpływu na jej działalność. Szczególnie krytycznie wypowiada się o Macieju Adamcu, którego podejrzewa o kierowanie się interesami politycznymi. Są to oceny i zarzuty ojca zmarłego, a nie niezależnie potwierdzone ustalenia.

Rodzina wystąpiła do fundacji z wezwaniem do zaprzestania wykorzystywania wizerunku i nazwiska Łukasza Litewki. Według ojca parlamentarzysty wezwanie nie przyniosło oczekiwanego rezultatu, dlatego bliscy rozważają skierowanie sprawy na drogę sądową.

Jednocześnie 9 lipca rodzice i brat zmarłego powołali Fundację im. Łukasza Litewki. Nowa organizacja ma kontynuować działalność charytatywną parlamentarzysty, pomagając potrzebującym ludziom i zwierzętom.

Wzruszające słowa ojca. Tego nie zdążył powiedzieć synowi

Najbardziej osobista część wywiadu dotyczy życia rodziny po śmierci 36-latka. Zdzisław Litewka przyznaje, że bliscy chcieliby spokojnie przeżywać żałobę, jednak trwające postępowanie i konflikt wokół fundacji nie pozwalają im odzyskać spokoju.

Ojciec parlamentarzysty wrócił również wspomnieniami do ostatnich rozmów z synem. Przyznał, że przed tragedią chciał odbyć z Łukaszem szczerą rozmowę, do której nigdy nie doszło.

Zdążył jednak powiedzieć mu, jak bardzo jest dumny z jego działalności i pomocy innym. Dopiero po śmierci syna dowiedział się od jego przyjaciół, jak wielkie znaczenie miały dla Łukasza te słowa.

Zdzisław Litewka wspomina syna jako człowieka pełnego energii, oddanego pomaganiu chorym dzieciom i potrzebującym zwierzętom. Podkreśla, że jego największym talentem była umiejętność jednoczenia ludzi wokół dobrych inicjatyw.

Dzisiaj rodzina chce przede wszystkim poznać wszystkie okoliczności tragedii i zadbać o to, aby działalność charytatywna Łukasza Litewki była kontynuowana zgodnie z wartościami, którymi kierował się za życia.

Źródło: Fakt

 

ROLKI