Fotografka wydała oświadczenie w sprawie zdjęcia Litewki. Nie zostawili na niej suchej nitki. „Genialna antyreklama”

2026-08-26 21:54

Kontrowersje wokół zdjęcia Łukasza Litewki nie cichną. Autorka fotografii 26 sierpnia opublikowała kolejne oświadczenie w mediach społecznościowych, odnosząc się do wezwań do zapłaty wysyłanych za publikację zdjęcia zmarłego polityka. Jej tłumaczenia wywołały lawinę negatywnych komentarzy w sieci.

Spór o zdjęcie Łukasza Litewki. Fotografka się tłumaczy

Sprawa dotyczy fotografii Łukasza Litewki, którą przez lata zmarły polityk używał jako swojego zdjęcia profilowego. Po tragicznej śmierci posła, zdjęcie było publikowane w mediach społecznościowych przez różne organizacje i fundacje, aby złożyć hołd jego pamięci.

Część organizacji, które wykorzystały to zdjęcie, otrzymała następnie wezwania do zapłaty od kancelarii reprezentującej fotografkę. Pisma dotyczyły potencjalnego naruszenia autorskich praw majątkowych i braku podania źródła zdjęcia, a w niektórych przypadkach kwota żądana mogła dochodzić do dwóch tysięcy złotych.

Sytuacja wywołała ogromne poruszenie wśród internautów, a głos w tej sprawie zabrali bliscy zmarłego polityka. Zaznaczyli, że zdjęcie zostało zrobione na specjalne zamówienie Łukasza Litewki za jego życia, apelując o polubowne rozwiązanie konfliktu i zrezygnowanie z roszczeń finansowych wobec fundacji wspierających bliskie zmarłemu posłowi cele.

Wobec narastającej fali krytyki autorka zdjęcia po raz kolejny postanowiła odnieść się do sprawy w mediach społecznościowych.

Oświadczenie fotografki: „Nie taki efekt chciałam osiągnąć”

W oświadczeniu opublikowanym w środę, 26 sierpnia wieczorem, fotografka stwierdziła, że jej działanie miało zwrócić uwagę na powszechny problem wykorzystywania cudzych zdjęć bez zgody autora i łamania praw autorskich twórców w internecie.

Moją intencją było wyłącznie zwrócenie uwagi na problem, z którym fotografowie i inni twórcy mierzą się na co dzień – wykorzystywanie ich pracy bez pytania o zgodę, bez informacji o autorze i bez poszanowania praw do stworzonego przez nich materiału – napisała.

Zaznaczyła jednak, że jest w pełni świadoma tego, jak bardzo temat praw autorskich został zepchnięty na boczny tor przez smutne okoliczności towarzyszące publikacji zdjęcia zmarłego polityka przez organizacje.

Nie taki efekt chciałam osiągnąć. Nigdy nie było moją intencją zarabianie na śmierci Łukasza ani na żałobie osób, które go znały i ceniły – zapewniła.

Autorka zdjęć opisała również hejt, z jakim spotkała się w ostatnich dniach. Otrzymywała ona wiadomości z groźbami pozbawienia życia, życzeniami chorób czy inwalidztwa, co w jej ocenie jest przekroczeniem wszelkich granic krytyki.

Rozumiem krytykę moich działań i przyjmuję ją. Każdy ma prawo oceniać moje decyzje, również bardzo surowo. Nie ma jednak żadnego usprawiedliwienia dla gróźb, życzenia drugiemu człowiekowi śmierci, choroby czy przemocy słownej – napisała.

Fotografka dodała także, że bardziej szczegółowe odniesienie do sprawy opublikuje w najbliższy czwartek.

Komentarze pod wpisem. Internauci są oburzeni wezwaniami do zapłaty

Pod nowym wpisem momentalnie zaroiło się od komentarzy oburzonych internautów. Większość z nich nie dała wiary zapewnieniom kobiety, krytykując ją za brak wyczucia w całej sytuacji i wyciąganie rąk po pieniądze w tak delikatnej sprawie.

Zrobiła sobie Pani genialną antyreklamę – napisała jedna z komentujących.

Komentujący wytykali autorce brak empatii w stosunku do żegnających zmarłego, chociaż z drugiej strony pojawiły się też głosy, że prawo własności intelektualnej obowiązuje każdego, bez względu na okoliczności użycia danego materiału fotograficznego w mediach społecznościowych.

Pokój Zbrodni - Łukasz Litewka