Napad z nożem w centrum Częstochowy. Klient stał się zakładnikiem

2026-06-10 22:43

Chwile grozy rozegrały się w samym centrum Częstochowy. Zamaskowany mężczyzna wtargnął do sklepu spożywczego, chwycił przypadkowego klienta i przyłożył mu nóż do gardła. Następnie zażądał pieniędzy od ekspedientki, grożąc śmiercią swojemu zakładnikowi. Sprawca uciekł, ale już następnego dnia został namierzony przez kryminalnych. Teraz 31-latkowi grozi nawet 20 lat więzienia.

Napad na sklep w Częstochowie

i

Autor: Śląska Policja/ Materiały prasowe

Napad z nożem w centrum Częstochowy. Klient stał się zakładnikiem

To były chwile prawdziwego terroru dla osób przebywających w jednym ze sklepów spożywczych przy ulicy Szymanowskiego w Częstochowie. W sobotnie południe do lokalu wszedł zamaskowany mężczyzna, którego zachowanie od początku budziło niepokój. Kilka sekund później sytuacja przerodziła się w dramat.

Według ustaleń śledczych napastnik miał na twarzy maskę karnawałową. Nagle podszedł do jednego z klientów i przyłożył mu nóż do gardła. Zaskoczony mężczyzna stał się zakładnikiem w rękach agresora.

Trzymając ostrze przy szyi przypadkowej osoby, sprawca zaczął grozić jej śmiercią. Następnie zwrócił się do ekspedientki i zażądał wydania pieniędzy. Atmosfera była niezwykle napięta, a każdy ruch mógł doprowadzić do tragedii.

Kiedy kobieta poinformowała go, że nie dysponuje żądaną kwotą, napastnik zrezygnował z dalszych prób zdobycia gotówki. Nie wyszedł jednak ze sklepu z pustymi rękami. Zabrał z półki cztery butelki alkoholu, po czym oddalił się z miejsca zdarzenia.

Na miejsce natychmiast skierowano policyjne patrole. Funkcjonariusze błyskawicznie rozpoczęli działania, jednak sprawca zdążył już zniknąć. Rozpoczęła się intensywna obława, a kluczową rolę odegrały nagrania z monitoringu, które zarejestrowały wizerunek podejrzanego.

Agresor szybko wpadł w ręce policji

Kryminalni z Częstochowy nie potrzebowali wiele czasu, by wpaść na jego trop. Już następnego dnia ustalili tożsamość mężczyzny i namierzyli go na terenie miasta. Do zatrzymania doszło w rejonie ulicy Nowowiejskiego.

Okazało się, że za napadem stoi 31-letni mieszkaniec Częstochowy. Zebrane przez śledczych dowody pozwoliły prokuraturze przedstawić mu bardzo poważny zarzut rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia oraz wzięcia zakładnika.

To jedno z najcięższych przestępstw przeciwko mieniu i bezpieczeństwu ludzi. Z tego powodu prokurator wystąpił do sądu z wnioskiem o zastosowanie wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania.

Jeżeli sąd uzna jego winę, 31-latek może spędzić za kratami nawet 20 lat. Śledztwo w sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa Częstochowa-Północ, która szczegółowo analizuje przebieg dramatycznych wydarzeń.

Zdjęcia z zatrzymania agresora: