Górnicy z JSW nie odpuszczają. Związki zawodowe miażdżą zarząd: "Straciliście rozum"

2026-01-09 7:32

Reprezentatywne Organizacje Związkowe JSW S.A. kategorycznie odrzuciły projekt porozumienia oszczędnościowego. Plan zakładał m.in. zawieszenie "czternastek" i Barbórki. Związkowcy obwiniają zarząd o złą sytuację firmy i nie zgadzają się, by to górnicy ponosili koszty błędów w zarządzaniu. Spór w spółce przybiera na sile.

Górnicy z JSW nie odpuszczają! Związki zawodowe miażdżą zarząd: Straciliście rozum

i

Autor: Archiwum/JSW Związki/ Canva.com Górnicy z JSW nie odpuszczają! Związki zawodowe miażdżą zarząd: "Straciliście rozum"

Napięcie w Jastrzębskiej Spółce Węglowej sięga zenitu. Po tym, jak zarząd przedstawił plan ratunkowy zakładający potężne cięcia w świadczeniach pracowniczych, strona społeczna wydała twarde i jednoznaczne stanowisko. Związki zawodowe nie tylko odrzuciły propozycję, ale również wystosowały ostre oskarżenia w kierunku zarządu i Ministerstwa Aktywów Państwowych, obarczając ich winą za dramatyczną sytuację finansową spółki.

Koniec rozmów. Związki mówią kategoryczne NIE

Reprezentatywne Organizacje Związkowe, w tym NSZZ "Solidarność", Federacja Związków Zawodowych Górników i ZZ "KADRA", w oficjalnym piśmie do p.o. Prezesa Zarządu JSW, Bogusława Oleksego, nie pozostawiły złudzeń. Związkowcy kategorycznie odmówili podpisania porozumienia.

W odpowiedzi na projekt Porozumienia, Reprezentatywne Organizacje Związkowe działające w JSW S.A. niniejszym odmawiają jego podpisania i kategorycznie odrzucają próbę obarczenia pracowników kosztami niekompetencji organów zarządczych i nadzorczych Spółki.

Jak podkreślają, obecna sytuacja nie jest wyłącznie wynikiem warunków rynkowych, ale "bezpośrednim efektem błędów w zarządzaniu", o których alarmowali od lat.

Kto jest winny kryzysu w JSW? Związkowcy wskazują palcem

W uzasadnieniu swojej decyzji związki zawodowe przypominają, że od dwóch lat informowały właściciela, czyli Skarb Państwa, o licznych nieprawidłowościach. Wśród nich wymieniają brak działań zarządczych, brak nadzoru ze strony Rady Nadzorczej, stałe umarzanie certyfikatów z Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego (FIZ) oraz bardzo wysoki koszt wydobycia węgla.

Związkowcy zarzucają zarządowi, że bezrefleksyjnie „zużył” całe zasoby finansowe zgromadzone dzięki pracy pracowników JSW! Ponad 7 miliardów złotych. Mimo że to górnicy wydobywali węgiel, który przynosił firmie realne przychody, zarząd i właściciel nie podjęli działań, by poprawić konkurencyjność spółki. Zdaniem strony społecznej, przerzucanie teraz odpowiedzialności na załogę jest "działaniem niemoralnym i nieakceptowalnym społecznie".

Szantaż emocjonalny i fałszywa alternatywa

Związkowcy ostro protestują przeciwko narracji, jakoby jedynym ratunkiem dla firmy była pożyczka z Funduszu Reprywatyzacji, warunkowana zgodą na cięcia płacowe. Nazywają to wprost "szantażem emocjonalnym" i "fałszywą alternatywą".

Stoimy na stanowisku, że uzależnianie pomocy publicznej od zgody Związków Zawodowych nie ma oparcia w Rozporządzeniu Ministra Finansów [...] Jest to wyłącznie decyzja polityczna, mająca na celu wymuszenie na nas legitymizacji Państwa błędów. Nie przyłożymy ręki do dokumentu, który w obecnym kształcie jest dla pracowników skrajnie niekorzystny.

Związkowcy wzywają ministra. Co dalej z JSW?

W stanowisku czytamy również, że zmiana osób w zarządzie nie przyniosła poprawy jakości dialogu. Związkowcy kierują do zarządu i rady nadzorczej mocne słowa, które doskonale oddają panujące nastroje:

Patrząc na to, co wyprawia Zarząd JSW wraz z radą nadzorczą, mamy poważny dylemat. Czy Wy naprawdę w panice straciliście wzrok i rozum, nie widząc absurdu swoich działań? Czy może doskonale wiecie co robicie, działając z zimną krwią? Tak czy inaczej – serwowanie takich oczekiwań ponad 30 tysiącom pracowników to już nie zarządzanie, to ponury żart.

Związki zawodowe wnioskują o pilne spotkanie z kierownictwem Ministerstwa Aktywów Państwowych, aby rozmawiać o przyszłości spółki i całego regionu. Do tego czasu, jak stanowczo deklarują, "temat zawieszenia jakichkolwiek świadczeń pracowniczych uważają za zamknięty".

Śląsk Radio ESKA Google News