To prawdziwa burza w jednej z największych spółek górniczych w Polsce. Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej przedstawił związkom zawodowym projekt porozumienia, które ma być deską ratunku dla pogrążonej w problemach finansowych firmy. Propozycje zarządu oznaczają jednak potężne cięcia w wynagrodzeniach i świadczeniach dla załogi. Związkowcy nie kryją oburzenia i mówią wprost o próbie "ograbienia pracowników".
Sytuacja w JSW jest dramatyczna. Jak podano 25 listopada 2025 roku, strata netto spółki po trzech kwartałach 2025 roku sięgnęła narastająco 2,9 mld zł. Zarząd w liście otwartym do załogi alarmuje, że czas na działanie kurczy się z każdym dniem.
Spis treści
Plan ratunkowy JSW, to potężne cięcia dla pracowników. Długa lista
Projekt tzw. porozumienia zawieszającego, do którego dotarły związki zawodowe, zakłada drastyczne ograniczenie kosztów pracy na okres trzech lat. Wszystko po to, by spółka mogła uzyskać niezbędne finansowanie w wysokości około 3 mld zł, w tym pożyczkę z Funduszu Reprywatyzacji. Bez tych pieniędzy i bez restrukturyzacji przyszłość JSW stoi pod wielkim znakiem zapytania.
Co to oznacza dla pracowników? Lista proponowanych cięć jest długa i dotkliwa. Projekt przewiduje:
- Koniec z "czternastką" na trzy lata. Projekt zakłada całkowite zawieszenie wypłaty w latach 2026, 2027 i 2028.
- Barbórka? Symbolicznie albo wcale. W 2026 roku górnicy mieliby dostać maksymalnie 30% nagrody, a w latach 2027-2028 – nic.
- Brak deputatu węglowego. Świadczenie ma być całkowicie zawieszone na lata 2026-2028.
- Mniej za bezpieczeństwo. Zawieszone mają być także premie i dodatki BHP na lata 2026-2028.
- Karta Górnika do szuflady. Na trzy lata zniknąć mają również bilety z Karty Górnika.
- Niższe świadczenia na chorobowym. Koniec z korzystniejszymi zasadami – wszystko ma wrócić do minimum wynikającego z Kodeksu pracy.
- Praca w święta za mniejsze pieniądze. Koniec z dodatkowymi rekompensatami za pracę w dni wolne (2026-2028). Zostaje tylko stawka x1,5.
- Tańsze posiłki regeneracyjne. Wartość ma być równa 1 proc. minimalnego wynagrodzenia.
- Koniec z gwarancjami zatrudnienia. Zarząd chce zawiesić porozumienie z 2021 roku, co da mu wolną rękę w zmianie warunków pracy i płacy od 1 stycznia 2026 r. do 31 grudnia 2028 r.
Co ważne, projekt zakłada, że w razie "istotnej poprawy sytuacji finansowej spółki", porozumienie mogłoby zostać skrócone, a pracownicy otrzymaliby zawieszone świadczenia, jednak bez prawa do odsetek.
Polecany artykuł:
Związki zawodowe ostro o propozycji. "To jest grabież!"
Strona społeczna nie zostawia na propozycji zarządu suchej nitki. Przewodniczący Solidarności w JSW, Sławomir Kozłowski, jeszcze przed rozmowami nie przebierał w słowach.
Porozumienie zakłada, że ciężar kosztów finansowych, ekonomicznych ratowania spółki spadnie na barki pracowników: 80 proc. tych kosztów na barki pracowników, górników JSW. Jest to projekt, który ma, krótko mówiąc, ograbić pracowników JSW - powiedział związkowiec.
W podobnym tonie wypowiadają się przedstawiciele profilu JSW Związki. W ich ocenie plan zarządu to trzy lata "obniżania dochodów, ograniczania świadczeń i osłabienia ochrony pracowników".
A wszystko to: bez gwarancji zwrotu, bez odsetek, bez twardych zapisów zabezpieczających załogę, pod hasłem: tymczasowo - czytamy w komentarzu.
Jaka przyszłość czeka JSW? Czasu jest coraz mniej
Rozmowy z 30 grudnia zakończyły się fiaskiem, a strona związkowa twardo oświadczyła, że "nie ma i nie będzie zgody na sięganie do kieszeni górników pod pretekstem ratowania spółki". Sytuacja jest patowa, a czas ucieka. Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun już w połowie grudnia informował, że spółka potrzebuje pilnie około 3 mld zł, aby zapewnić sobie płynność. Czy stronom uda się wypracować kompromis, zanim będzie za późno?