Spis treści
Utrudnienia na stacji w Katowicach. Służby sprawdzają doniesienia o możliwym sabotażu
Jacek Dobrzyński, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych, w rozmowie z Polską Agencją Prasową, odniósł się do doniesień na temat problemów technicznych na katowickim węźle kolejowym.
– Na tym etapie trudno mówić o dywersji, ale traktujemy sprawę bardzo poważnie – powiedział PAP rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński, pytany o awarię urządzeń kolejowych w Katowicach.
Jak przekazał rzecznik, sprawa znajduje się w rękach policji. Standardowo, informacja o incydencie dotarła również do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która przygląda się rozwojowi wydarzeń.
Obecnie brakuje konkretnych dowodów na to, że usterka była wynikiem zaplanowanego działania. Funkcjonariusze policji starają się ustalić dokładne okoliczności i charakter tego zdarzenia.
Z informacji przekazanych PAP przez podkomisarza Dominika Michalika z policji w Katowicach wynika, że zgłoszenie o uszkodzeniu systemu zasilania na obszarze kolejowym wpłynęło krótko po godzinie 6:00 rano.
– Na miejscu katowiccy policjanci prowadzili czynności pod nadzorem prokuratora z Prokuratury Rejonowej Katowice Południe. Obecnie trwają działania mające na celu ustalenie okoliczności, jak i charakteru tego zdarzenia – powiedział Michalik.
Z kolei PKP Polskie Linie Kolejowe wciąż nie opublikowały oficjalnego komunikatu o przyczynach i szczegółach awarii.
Gigantyczne opóźnienia i odwołane pociągi. Śląska kolej wstrzymała ruch
Usterka systemów sterowania ruchem na stacji w Katowicach mocno odbiła się na planach podróżnych. Od godziny 3:00 do 5:00 ruch pociągów całkowicie stanął. Następnie, po zabezpieczeniu szlaków przez stację, wznowiono kursowanie, jednak z poważnymi ograniczeniami.
O godzinie 5:00 kolejna usterka pojawiła się na stacji Katowice Ligota, wymuszając wstrzymanie ruchu na około trzydzieści minut.
Choć awarię urządzeń SRK na stacji głównej w Katowicach usunięto po upływie ośmiu godzin, kłopoty trwały nadal. Opóźnienia stopniowo rozprzestrzeniały się na sąsiednie stacje.
Po południu Bartłomiej Wnuk, rzecznik prasowy Kolei Śląskich, informował o konieczności prowadzenia ruchu w Sosnowcu za pomocą tak zwanego telefonicznego zapowiadania pociągów. To rozwiązanie powodowało kolejne utrudnienia i wydłużało czas podróży.
– W związku ze skalą porannych utrudnień należy się spodziewać komplikacji w podróży koleją do końca dnia. Na godz. 14 Koleje Śląskie musiały odwołać 39 pociągów w całej relacji, 19 w części relacji. Opóźnione są 102 pociągi, łącznie na ponad 5 tys. minut – przekazał Wnuk.
Już około godziny 13:00 służby prasowe PKP PLK zgłaszały opóźnienia obejmujące aż 222 pociągi różnych operatorów, których łączny czas opóźnienia wyniósł imponujące 6,2 tysiąca minut. Dodatkowo odwołano 62 połączenia, z czego 38 w całości, a 24 częściowo.
Awaria paraliżuje transport na Śląsku. Kłopoty dla pasażerów w całym regionie
Problemy z infrastrukturą w Katowicach odczuli podróżni w znacznej części województwa śląskiego. Koleje Śląskie ostrzegały o zakłóceniach na trasach prowadzących m.in. przez Chorzów Batory, Katowice Ligotę, Mysłowice i Będzin. Komplikacje te rzutowały również na ruch kolejowy w pozostałych obszarach regionu. Pociągi PKP Intercity, przejeżdżające przez Katowice, notowały opóźnienia sięgające powyżej godziny.
Aby ułatwić życie pasażerom, przewoźnicy zdecydowali się na wprowadzenie wzajemnego honorowania biletów. Z tego udogodnienia można było skorzystać na odcinkach pomiędzy Katowicami a takimi miastami jak Bielsko-Biała, Tarnowskie Góry, Zawiercie, Mysłowice czy Gliwice. Dodatkowo bilety Kolei Śląskich były akceptowane w środkach transportu GZM na terenie całej Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.
Zarządca Kolei Śląskich musiał opublikować przeszło sto komunikatów informujących o opóźnionych, skróconych lub odwołanych rejsach w wyniku tej awarii.
Nadal nierozstrzygniętą kwestią pozostaje bezpośrednia przyczyna awarii na katowickich torach. Odpowiednie służby badają tę sprawę, a o sytuacji powiadomiono ABW. Jacek Dobrzyński z biura ministra koordynatora służb specjalnych podkreślił na tym etapie, że nie ma wystarczających dowodów potwierdzających tezę o sabotażu.
Przebudowa katowickiego węzła kolejowego: