Awantura z obywatelem Nigerii w powiecie będzińskim. Policja ujawnia, co wiadomo

Nagranie z Góry Siewierskiej wywołało w sieci ogromne emocje. Widać na nim kobietę, która nerwowo każe mężczyźnie się odsunąć, a chwilę później dochodzi do gwałtownej szarpaniny. Mężczyzna zostaje wcześniej uderzony pałką, a następnie – jak widać na filmie – sięga po telefon i dzwoni na numer alarmowy. Policja podkreśla jednak, że materiał nie pokazuje początku zdarzenia, dlatego funkcjonariusze na razie nie przesądzają, jak dokładnie doszło do konfliktu. Sprawa jest wyjaśniana.

Dwa niewyraźne ujęcia szarpaniny mężczyzn na drodze w Górze Siewierskiej. O szczegółach sprawy pisze Eska Śląskie.
Autor: Karina Kamela/ Facebook

Nagranie z Góry Siewierskiej krąży w sieci

Do zdarzenia doszło 29 września po południu w Górze Siewierskiej, w rejonie ul. Leśnej. W internecie pojawiło się nagranie pokazujące fragment konfliktu pomiędzy grupą osób a 43-letnim obywatelem Nigerii. Film został zarejestrowany przez kobietę obecną na miejscu.

Na nagraniu widać, jak kobieta kilkukrotnie zwraca się do mężczyzny, prosząc go, aby się nie zbliżał. W pewnym momencie dochodzi do gwałtownej konfrontacji. Z informacji przekazanych przez policję wynika, że materiał rozpoczyna się już w trakcie zdarzenia, dlatego nie pokazuje jego pełnego początku.

Widać również moment, w którym mężczyzna zostaje uderzony pałką. Następnie dochodzi do dalszej szarpaniny. Na filmie można zobaczyć, jak obywatel Nigerii sięga po telefon i wybiera numer alarmowy. Z relacji zamieszczonej w mediach społecznościowych wynika natomiast, że wcześniej miało dojść do ataku na jednego z mężczyzn obecnych na miejscu.

Dwie wersje wydarzeń

Policja otrzymała tego dnia dwa zgłoszenia dotyczące zdarzenia. Jak przekazał mł. asp. Marcin Szopa, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Będzinie, osoby uczestniczące w konflikcie przedstawiały funkcjonariuszom różne wersje wydarzeń.

– Należy podkreślić, że filmik jest puszczony od pewnego momentu – przekazał rzecznik KPP w Będzinie.

Początkowo policjanci, którzy przyjechali na miejsce, nie mieli dostępu do nagrania. Film pojawił się w sieci później. Funkcjonariusze pouczyli uczestników o aspektach prawnych całej sytuacji.

29 września, po wizycie w szpitalu, obywatel Nigerii złożył formalne zawiadomienie dotyczące zdarzenia. Według informacji przekazanych przez policję, druga strona na ten moment nie złożyła formalnego zawiadomienia wskazującego, że to 43-latek miał dopuścić się wobec niej przestępstwa.

Policja czeka również na wyniki obdukcji. Nieoficjalnie wiadomo, że obywatel Nigerii miał doznać obrażeń po uderzeniu pałką. Dopiero pełny materiał dowodowy pozwoli ustalić dokładny przebieg zdarzenia i odpowiedzialność poszczególnych osób.

Pościg w powiecie będzińskim:

Mężczyzna próbował rozbić namiot?

Istotnym elementem sprawy są również zdjęcia wykonane w okolicy. Widać na nich miejsce, w którym mężczyzna miał próbować rozbić prowizoryczny „namiot” na pobliskiej łące.

To właśnie jego obecność w tym miejscu mogła być jednym z powodów zainteresowania okolicznych mieszkańców. Nie oznacza to jednak samo w sobie, że doszło do popełnienia przestępstwa. Okoliczności, w jakich mężczyzna znalazł się na łące, również powinny zostać ustalone w toku wyjaśniania sprawy.

Należy również zaznazyć, iż policja potwierdziła, że jest on obywatelem Nigerii i przebywał w Polsce legalnie.

Policja bada, co wydarzyło się przed nagraniem

Najważniejsze pytanie pozostaje bez odpowiedzi: co dokładnie wydarzyło się przed momentem, od którego rozpoczyna się nagranie?

Film może być ważnym dowodem, ale pokazuje tylko fragment całej sytuacji. Policjanci będą musieli zestawić jego treść z zeznaniami uczestników i świadków, dokumentacją medyczną oraz pozostałymi dowodami.

– Będziemy wyjaśniać sprawę – zapowiedział rzecznik będzińskiej policji.

Na razie żadna ze stron nie została prawomocnie uznana za winną. Ostateczna ocena tego, czy doszło do przestępstwa, a jeśli tak – kto za nie odpowiada – należy do organów prowadzących postępowanie.

ROLKI