"Diabelski" pomysł na jubileusz miasta
Miało być alternatywnie, odważnie i trochę z przymrużeniem oka. Wyszło… ostrożnie. Władze Mysłowic postanowiły wycofać się z pomysłu organizacji koncertu muzyki alternatywnej zaplanowanego na 6 czerwca 2026 roku. Impreza miała być jednym z głównych punktów obchodów 666-lecia nadania praw miejskich Mysłowicom, ale sama liczba „666” wywołała w mieście więcej emocji niż niejeden festiwal metalowy.
Wszystko zaczęło się od prostego matematyczno-historycznego faktu. Mysłowice otrzymały prawa miejskie w 1360 roku, więc w 2026 przypada dokładnie 666. rocznica tego wydarzenia. Urzędnicy uznali, że aż szkoda byłoby nie wykorzystać tak „marketingowo wdzięcznej” liczby. W planach pojawił się więc koncert alternatywny na rynku dokładnie 6.06.2026. Potrójna szóstka miała być chwytliwa, oryginalna i viralowa.
No i była. Tylko chyba nie do końca tak, jak zakładano.
Część mieszkańców szybko zaczęła zwracać uwagę, że liczba 666 kojarzy się przede wszystkim z biblijną „Liczbą Bestii”, a organizowanie imprezy właśnie pod takim hasłem może być — delikatnie mówiąc — średnio fortunne. Atmosferę dodatkowo podgrzał fakt, że dwa dni wcześniej, w Boże Ciało, w Mysłowicach tradycyjnie odbywa się duży koncert muzyki chrześcijańskiej „Bądź jak Jezus”.
Radny nie gryzł się w język
I wtedy zrobiło się naprawdę gorąco.
Podczas marcowej sesji Rady Miasta radny Grzegorz Sałata z PiS nie gryzł się w język i określił pomysł organizacji wydarzenia 6 czerwca jako „po prostu głupi”. Jak przekonywał, nawet osoby niezwiązane z religią mają jednoznaczne skojarzenia z tą liczbą, a budowanie miejskiego PR-u wokół „666-lecia” uznał za zwykły clickbait.
Wygląda na to, że krytyka zrobiła swoje. Już na początku maja można było zauważyć pierwsze oznaki wycofywania się z jubileuszowej narracji. Organizowany 3 maja wielki polonez i wspólne czytanie „Pana Tadeusza” odbyły się już bardziej pod szyldem obchodów Konstytucji 3 Maja niż wielkiego święta „666-lecia”.
Teraz wiadomo już oficjalnie — kontrowersyjny koncert został skasowany, a miasto postawiło na znacznie spokojniejszy repertuar.
Zamiast „alternatywnego święta trzech szóstek” mieszkańcy dostaną bardziej klasyczny długi weekend w Parku Zamkowym. 4 czerwca odbędzie się koncert „Bądź jak Jezus”, dzień później impreza kulinarna „Górole vs. Ślonzoki. Święto Krupnioka i Kołocza”, 6 czerwca zaplanowano aktywności sportowe, a 7 czerwca — Dzień Dziecka i święto organizacji pozarządowych.
Można więc powiedzieć, że zamiast piekielnych klimatów będą kołocz, krupniok i rodzinny piknik.
Wypadek dwóch autokarów przewożących dzieci w Mysłowicach:
Nie pierwszy taki przypadek w Polsce
Co ciekawe, to nie pierwszy raz, gdy „diabelska” symbolika wywołuje zamieszanie wokół samorządowych pomysłów. W 2024 roku głośno było o Helu, gdzie zrezygnowano z oznaczenia autobusowej linii numerem 666, która była sezonowa, a jej trasa wiodła przez Hel, Jastrzębią Górę, Władysławowo, Chałupy, Jastarnię i Juratę.
Co więcej, autobus kursował na Hel, co dodatkowo podsycało dyskusję na temat "diabelskich" konotacji, w związku ze skojarzeniem z angielskim słowem "hell" oznaczającym "piekło".
Jak widać, w Polsce z trójką szóstek lepiej nie igrać — nawet jeśli chodzi tylko o jubileusz albo autobus nad morze.