20 tys. ton słoniny w tunelu. Najstarsza taka konstrukcja w Polsce kryje niezwykłą tajemnicę

2026-05-13 22:02

Ma za sobą ponad 160 lat historii, przetrwał wojenne zawieruchy, katastrofy i górnicze tąpnięcia. Przez dziesięciolecia narosło wokół niego wiele mitów, a sama technologia budowy wciąż wywołuje zdumienie. XIX-wieczni konstruktorzy sięgnęli tu po metodę, która dziś wydaje się abstrakcją — potężną budowlę uszczelniono tysiącami ton zwierzęcego tłuszczu.

Najstarszy tunel kolejowy w Polsce. Powstawał z użyciem łoju

Na mapie polskiej kolei można znaleźć mnóstwo intrygujących punktów, ale mało który dorównuje pod względem spektakularnych losów pewnemu śląskiemu tunelowi. Zbudowano go w epoce, gdy rewolucja kolejowa dopiero kształtowała przemysłową Europę, zmuszając inżynierów do konfrontacji nie tylko z barierami techniki, ale i z siłami natury.

Właśnie tam wdrożono zaskakujący z dzisiejszej perspektywy pomysł — do ochrony struktury zużyto kolosalne zapasy wołowego łoju i słoniny.

Tunel w Rydułtowach na linii kolejowej nr 140 ma 727 metrów

Mowa o obiekcie w Rydułtowach, który dzierży miano najstarszego tunelu kolejowego w granicach Polski. Położony jest on na trasie między stacją Rydułtowy a przystankiem Łuków Śląski (linia nr 140). Rozciąga się od osiedla Orłowiec aż do rejonu Czernicy, przecinając m.in. podziemia drogi wojewódzkiej nr 935. Konstrukcja liczy 727 metrów długości i, mimo przekroczenia wieku 160 lat, wciąż służy ruchowi pociągów.

Jego korzenie sięgają połowy XIX stulecia, kiedy to realizowano projekt trasy łączącej Nędzę z Rybnikiem. Fragment do Czernicy sfinalizowano już w 1855 roku, lecz na drodze dalszej ekspansji stanęło potężne wzniesienie. Postanowiono więc wydrążyć tunel. Roboty wystartowały u schyłku 1854 roku pod kierownictwem prywatnej firmy Wilhelmsbahn.

Przedsięwzięcie od samego startu rzucało kłody pod nogi. Pracownicy musieli mierzyć się z kurzawką, ogromnym ciśnieniem wód gruntowych i luźnym podłożem. Przekop realizowano metodą niemiecką, polegającą na jednoczesnym prowadzeniu prac z dwóch stron, by sukcesywnie formować ściany oraz strop. Początkowe 200 metrów zrealizowano jako wykop otwarty, a resztę, czyli 500 metrów, wykonano w głębi ziemi. Na potrzeby inwestycji uruchomiono lokalnie specjalistyczne cegielnie, które dostarczały niezbędny klinkier.

Problemy przy budowie tunelu. Uszczelniono go słoniną

Prawdziwym utrapieniem okazała się jednak woda. Żeby ustrzec ściany przed przeciekami oraz naciskiem ziemi, sięgnięto po zabieg, który współcześnie wydaje się kompletnie niewiarygodny. Budowlę zaizolowano z wykorzystaniem około 20 tysięcy ton łoju wołowego i słoniny. Zwierzęce tłuszcze miały pełnić funkcję naturalnej bariery chroniącej przed przenikaniem wilgoci. Choć technika ta brzmi dziś absurdalnie, spełniła swoje zadanie — tunel ocalał do naszych czasów.

Kłopoty nie ustały z momentem zakończenia prac konstrukcyjnych. Zaledwie kilka miesięcy po inauguracji doszło do groźnego wypadku. W maju 1857 roku, w wyniku tąpnięcia spowodowanego eksploatacją górniczą, odcinek o długości około 100 metrów uległ zgnieceniu przez naciskające warstwy gruntu.

Sytuację udało się opanować dzięki natychmiastowej reakcji górników z okolicznych zakładów wydobywczych, którzy wzmocnili zapadlisko drewnianą szalunkową konstrukcją. Po przeprowadzeniu napraw tunel został pozbawiony jednego z docelowych torowisk i do dziś funkcjonuje jako przeprawa jednotorowa.

Zabytkowy tunel na Śląsku to niezwykła perełka dla pasjonatów kolei

W czasie II wojny światowej tunel również stał się areną dramatycznych incydentów. 1 września 1939 roku tuż po piątej rano, polskie wojsko zdetonowało ładunki wybuchowe, by zablokować marsz niemieckich oddziałów. Eksplozja była tak potężna, że obróciła w ruinę dwa budynki zlokalizowane nad przeprawą i utworzyła w terenie gigantyczną rozpadlinę. Władze niemieckie przystąpiły do napraw od razu po zdobyciu Rydułtów, ale inwestycję udało się sfinalizować dopiero w 1942 roku.

Budowla zapisała się też na kartach historii jako teren walk w trakcie I Powstania Śląskiego. 18 sierpnia 1919 roku w jego sąsiedztwie zginął powstaniec Jerzy Dembczyk. Pamięć o nim podtrzymuje dziś obelisk wzniesiony tuż przy tunelu.

Mimo że miejsce to od dekad przyciąga uwagę entuzjastów przeszłości oraz industrialnych zagadek, nie udostępnia się go ruchowi turystycznemu. Przyczyna jest prozaiczna — tunel wciąż funkcjonuje jako element czynnej sieci kolejowej. Przez jego mrok regularnie przejeżdżają pociągi, a podróżni bardzo często nie mają świadomości, że przemierzają jeden z najbardziej unikatowych zabytków techniki w naszym kraju.

Zobaczcie najstarszy tunel kolejowy w galerii: