Nie żyje wybitny polski judoka. Zmarł nagle kilka dni po sędziowaniu zawodów

2026-05-13 20:30

Środowisko sportowe okryło się żałobą. W wieku 61 lat zmarł Marek Pituła — legendarny polski judoka, wielokrotny medalista mistrzostw kraju, a także ceniony szkoleniowiec i arbiter. Tragiczna wiadomość wstrząsnęła bliskimi i wychowankami, zważywszy na to, że jeszcze kilka dni przed śmiercią zmarły aktywnie pracował przy organizacji turniejów.

Marek Pituła nie żyje

i

Autor: UM Bytom/ Materiały prasowe

GKS Czarni Bytom w żałobie po śmierci Marka Pituły

W środę, 13 maja, polski sport obiegła bardzo smutna informacja o śmierci 61-letniego Marka Pituły. O tragicznym odejściu poinformował klub GKS Czarni Bytom, z którym utytułowany judoka był nierozerwalnie związany przez większość swojego życia.

Swoją drogę zaczynał tam jako zawodnik, aby z czasem wcielić się w rolę szkoleniowca kształtującego kolejne generacje zawodników sztuk walki.

Dotarła do nas bardzo smutna wiadomość. Odszedł Marek Pituła — wieloletni zawodnik, trener i osoba od lat związana z GKS Czarni Bytom — przekazał klub w oficjalnym komunikacie.

Tragiczne doniesienia momentalnie rozprzestrzeniły się wśród sympatyków i działaczy judo, wywołując powszechny smutek. Dla wielu współpracowników nagłe odejście szkoleniowca było absolutnym wstrząsem. Znajomi zmarłego zwracają uwagę, że zaledwie tydzień wcześniej Pituła normalnie funkcjonował w sportowym świecie i oceniał rywalizację jako sędzia.

– Jeszcze w poprzednią środę widzieliśmy się w Bytomiu. W weekend sędziował zawody judo. Zapraszałem go na grilla… To był wspaniały człowiek, prawdziwy przyjaciel – wspomina Waldemar Legień, dwukrotny mistrz olimpijski.

Były znakomity zawodnik przywołał w pamięci także niesamowity hart ducha, jakim Pituła wyróżniał się podczas bezpośrednich starć na sportowej macie.

„– Zawsze pełen energii, miał sto pomysłów na minutę. Najbardziej pamiętam jego walkę z Francuzem Georgesem Mathonnetem w Pucharze Europy. Marek ważył około 100 kilogramów, rywal ponad 160. A mimo to potrafił nim rzucać i prowadzić walkę. Pokazywał, że można walczyć z każdym – mówił poruszony olimpijczyk.”

Kariera Marka Pituły i ogromne sukcesy na macie

Urodzony 16 grudnia 1961 roku Marek Pituła swoje pierwsze sportowe szlify zbierał w ekipie Startu Częstochowa. Jego talent eksplodował jednak dopiero po przenosinach do GKS Czarni Bytom, do którego trafił jeszcze w wieku nastoletnim, odnosząc tam najważniejsze zwycięstwa. W 1983 roku wywalczył złoty medal juniorskich mistrzostw kraju. Jego dorobek seniorski jest równie imponujący – zawodnik zdołał zdobyć aż dziewięć medali mistrzostw Polski, w tym dwukrotnie stawał na najwyższym stopniu podium. Przez wiele lat stanowił o sile polskiej wagi ciężkiej.

Mimo braku medali z najważniejszych imprez międzynarodowych takich jak mistrzostwa globu, specjaliści dostrzegali w nim potężne możliwości. Starty zagraniczne ograniczała mu niezwykle trudna wewnątrzkrajowa rywalizacja, ponieważ o miejsce w reprezentacji musiał toczyć boje z późniejszym wybitnym mistrzem, Rafałem Kubackim. Kiedy Pituła zrezygnował z czynnego uprawiania sportu, zajął się trenowaniem zawodników i doradzał w sztabie szkoleniowym kadry olimpijskiej. Prężnie działał również jako arbiter i wychowawca młodzieży. Edukację wyższą na kierunku pedagogika ukończył na Uniwersytecie Śląskim, a przez wiele lat pełnił zaszczytną funkcję dyrektora w bytomskiej Szkole Podstawowej nr 54 w dzielnicy Miechowice.

Środowisko judo poruszone śmiercią wybitnego sportowca

Gdy oficjalnie potwierdzono informacje o zgonie wybitnego zawodnika, w internecie zaczęły pojawiać się liczne wyrazy ubolewania od osób ze środowiska. Wspominający zgodnie podkreślają, że oprócz świetnych osiągnięć w rywalizacji sportowej, Pitułę wyróżniała niezwykła witalność, przyjazne nastawienie do ludzi oraz prawdziwe oddanie swojej dyscyplinie.

– Mówiłem na niego „Misiu”. Mieszkał bardzo blisko mnie. Będzie mi go bardzo brakowało – przyznał Waldemar Legień.

Przedstawiciele licznych klubów oraz sympatycy polskich sportów walki nieustannie kierują kondolencje w stronę pogrążonej w smutku rodziny oraz najbliższych przyjaciół zmarłego Marka Pituły.

Sportowcy przed kamerami mówią różne dziwne rzeczy. Wiesz, kto to powiedział?
Pytanie 1 z 12
"Może się puszka pandory otworzy i później tych medali nazbieramy"