- Interwencja policji w Siemianowicach Śląskich rozpoczęła się od telefonu zaniepokojonej sąsiadki.
- Wewnątrz lokalu przy ulicy Zgrzebnioka znaleziono zwłoki starszego małżeństwa i młodszego mężczyzny.
- Śledczy zabezpieczają ślady, aby ustalić, co doprowadziło do tej tajemniczej tragedii.
Makabryczne odkrycie przy ulicy Zgrzebnioka w Siemianowicach
Wszystko zaczęło się w środę, 25 lutego, w godzinach porannych, kiedy do służb wpłynęło zgłoszenie od mieszkanki jednego z bloków. Kobieta była wyraźnie zaniepokojona faktem, że od kilku dni nie widziała swoich sąsiadów i nie mogła nawiązać z nimi żadnego kontaktu. Na miejsce przy ulicy Zgrzebnioka niezwłocznie wysłano policjantów oraz strażaków, którzy pomogli sforsować drzwi do zamkniętego lokalu. Wewnątrz funkcjonariusze natknęli się na martwe ciała trzech osób.
„Skierowani na miejsce policjanci podjęli decyzję o siłowym wejściu do mieszkania. W środku ujawniono zwłoki trzech osób: kobiety i mężczyzny w podeszłym wieku oraz mężczyzny w średnim wieku” - mówi „SE” mł. asp. Dorian Mitas, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Siemianowicach Śląskich
Śledztwo w sprawie śmierci trzech osób pod nadzorem prokuratury
Obecnie w mieszkaniu prowadzone są szczegółowe czynności procesowe z udziałem prokuratora. Technicy kryminalistyki skrupulatnie zabezpieczają wszelkie ślady, które mogą pomóc w odtworzeniu przebiegu wydarzeń oraz ustaleniu dokładnego czasu zgonu lokatorów. Na ten moment policja nie udziela informacji, czy na ciałach widoczne były jakiekolwiek obrażenia, co pozostawia otwarte pytanie o przyczyny tej tragedii. Rozstrzygające w tej kwestii będą dopiero wyniki sekcji zwłok, które pozwolą wykluczyć lub potwierdzić ewentualny udział osób trzecich.
„Decyzją prokuratora zwłoki zabezpieczone zostały do sekcji, która pozwoli ustalić przyczynę zgonu. Trwające czynności mają na celu wyjaśnienie szczegółowych okoliczności tego zdarzenia” - przekazał mł. asp. Dorian Mitas w rozmowie z „SE”.