Zuchwały napad na kantor w Chałupkach. Czy sprawca uciekł za granicę? Trwają poszukiwania

2026-02-25 8:31

Poranek w Chałupkach, który miał być spokojny, szybko zamienił się w arenę brutalnego przestępstwa. Zamaskowany mężczyzna dokonał zuchwałego napadu na kantor przy ulicy Bogumińskiej, atakując pracownicę i uciekając z łupem wartym ponad 90 tysięcy złotych. Policja w Raciborzu prowadzi intensywne poszukiwania sprawcy, apelując o pomoc do świadków, co podkreśla powagę sytuacji i determinację śledczych w ujęciu bandyty.

Napad /zdj. ilustracyjne

i

Autor: PAP/Art Service/ PAP

Poranek jak z sensacji

Niedziela, 22 lutego, w Chałupkach, miejscowości kojarzonej raczej ze spokojem i urokami pogranicza, zamieniła się w scenerię godną mrocznego thrillera. Chwilę po godzinie 6:30, tuż po otwarciu, do kantoru przy ulicy Bogumińskiej wparował zamaskowany mężczyzna, rozpoczynając serię dramatycznych wydarzeń. Lokalna społeczność jest wstrząśnięta skalą brutalności i zuchwałością napadu na kantor.

Opis napastnika brzmi jak fragment policyjnego rysopisu: czarna kominiarka na twarzy, niebieska kurtka z kapturem, ciemne spodnie i buty. Co gorsza, według wstępnych ustaleń, bandyta posługiwał się niebezpiecznym narzędziem, które przypominało tasak lub młotek, wzbudzając przerażenie.

Jak przebiegł bezwzględny atak?

Bezwzględny przestępca nie zawahał się użyć przemocy wobec zaskoczonej pracownicy kantoru, natychmiast po wtargnięciu do środka. Kobieta, stawiając czoła agresorowi, została następnie brutalnie zmuszona i zamknięta w jednym z pomieszczeń lokalu. Cała sytuacja rozegrała się w ułamku sekund, nie pozostawiając ofierze szans na skuteczną reakcję.

Po unieruchomieniu pracownicy, zamaskowany napastnik bez trudu dokonał kradzieży. Z kasy zniknęła pokaźna suma gotówki, zrabowana w różnych walutach. Łączne straty, oszacowane po zdarzeniu, przekroczyły 91 tysięcy złotych, co czyni ten napad jednym z poważniejszych w ostatnich miesiącach.

Gdzie uciekł napastnik po rozboju?

Po dokonaniu rabunku, sprawca natychmiast wybiegł z kantoru, rozpływając się w porannej mgle i oddalając w nieznanym kierunku. Ulice Chałupek były w tym czasie prawdopodobnie puste, co ułatwiło mu szybką ewakuację z miejsca przestępstwa. Szybkość i determinacja działań wskazują na wcześniejsze przygotowanie do tego zuchwałego czynu.

Nieoficjalne doniesienia, krążące w lokalnym środowisku, sugerują, że ucieczka mogła prowadzić w stronę granicy z Czechami, co znacznie utrudnia pościg. Gdyby ta informacja się potwierdziła, zagraniczna ucieczka napastnika mogłaby postawić przed śledczymi dodatkowe, skomplikowane wyzwania.

Na miejsce dramatycznych wydarzeń natychmiast skierowano liczne siły policyjne oraz techników kryminalistyki z Komendy Policji w Raciborzu. Funkcjonariusze niezwłocznie przystąpili do zabezpieczania wszelkich śladów oraz gromadzenia materiału dowodowego. Każdy, nawet najmniejszy element, jest pieczołowicie analizowany, aby odtworzyć przebieg zdarzeń.

Zrzucili Grzegorza z Mostu w Chałupkach. W trakcie rozprawy śmiali się:

Kto może pomóc w śledztwie?

W obliczu tak zuchwałego czynu, policja zwraca się z pilnym apelem do całej społeczności o współpracę i pomoc w ujęciu bandyty. Każdy, kto w niedzielny poranek przebywał w rejonie ulicy Bogumińskiej i zauważył coś podejrzanego, proszony jest o natychmiastowy kontakt. Nawet z pozoru nieistotny szczegół może okazać się przełomowy dla dalszego śledztwa.

Funkcjonariusze proszą o kontakt z najbliższą jednostką policji lub telefonicznie pod wskazane numery. Można dzwonić pod numery 47 85 562 00, 47 85 562 55, a także pod ogólny numer alarmowy 112, dostępny całą dobę. Śledczy podkreślają, że zaangażowanie świadków jest kluczowe w szybkim rozwiązaniu tej sprawy.

Śląsk Radio ESKA Google News