Pobicie w Żorach. Niewinny incydent i brutalne pobicie
W jednym z bloków przy ulicy Jastrzębiej w Żorach przypadkowe zahaczenie ramieniem podczas wsiadania do windy przerodziło się w furię i atak na 44-letniego mężczyznę. Policja zatrzymała już wszystkich sprawców.
Do zdarzenia doszło 1 stycznia. Podczas wychodzenia z windy jeden z mężczyzn przypadkowo zahaczył ramieniem 44-latka. Ta niewinna sytuacja, która w normalnych warunkach zakończyłaby się słowem "przepraszam", tym razem stała się iskrą zapalną dla fali agresji. Konflikt eskalował błyskawicznie. Trzy osoby rzuciły się na 44-latka, bijąc go i kopiąc. Jak podkreślają śledczy, napastnicy działali wspólnie i w porozumieniu, co świadczy o zorganizowanym charakterze napaści. Sprawcami okazali się mężczyźni w wieku 17, 38 i 42 lat.
Polecany artykuł:
Całe zajście nagrane. Policja opublikuje zapis
Dzięki szybkim i sprawnym działaniom funkcjonariuszy, zebrany materiał dowodowy pozwolił na niezwłoczne namierzenie i zatrzymanie wszystkich trzech podejrzanych. Monitoring z klatki schodowej, do którego dotarli policjanci, okazał się kluczowy w tej sprawie.
Na wniosek Prokuratora sąd zastosował wobec napastników środki zapobiegawcze. Mężczyźni zostali objęci policyjnym dozorem, a także otrzymali zakaz zbliżania się i kontaktowania z poszkodowanym. To ma zapewnić bezpieczeństwo 44-latkowi w oczekiwaniu na dalszy przebieg sprawy.
Sprawcy odpowiedzą teraz przed sądem za swoje czyny. Za pobicie grozi im kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności. Przy tej okazji policcja zwraca uwagę na to, że całe zajście, do jakiego doszło w bloku w Żorach, jest przykładem, jak niewiele potrzeba, by zwykła, codzienna sytuacja przerodziła się w brutalny akt przemocy z poważnymi konsekwencjami prawnymi.