Miesiąc po śmierci wybuchł pożar przy grobie Łukasza Litewki
Niepokojące sceny na cmentarzu przy ulicy Zuzanny w Sosnowcu. Zaledwie miesiąc po tragicznej śmierci posła Łukasza Litewki - 27 maja doszło tam do pożaru w bezpośrednim sąsiedztwie jego grobu. Nad nekropolią unosił się gęsty, czarny dym, a ogień objął dekoracje pozostawione przez żałobników przy mogile zmarłego parlamentarzysty.
Do zdarzenia doszło w środę przed południem. Na miejsce skierowano dwa zastępy straży pożarnej. Jak przekazał kapitan Łukasz Marchewka z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Sosnowcu, zgłoszenie wpłynęło około godziny 11:30.
– Pożar objął powierzchnię około 10 metrów kwadratowych. Paliły się kompozycje dekoracyjne i kwiaty. Strażacy podali jeden prąd wody, a działania trwały kilkadziesiąt minut. Nie było osób poszkodowanych – poinformował naszą redakcję zastępca oficera prasowego sosnowieckiej straży pożarnej.
Przyczyna pożaru nie została oficjalnie ustalona, jednak wiele wskazuje na to, że mogło dojść do przypadkowego zaprószenia ognia lub samozapłonu dekoracji. Od dnia pogrzebu przy grobie Łukasza Litewki stale paliły się dziesiątki, a w kulminacyjnym momencie setki, zniczy otoczonych wieńcami i kwiatami. Według wstępnych ustaleń podmuch wiatru mógł przenieść ogień na łatwopalne ozdoby.
Do sprawy odniósł się Polski Serwis Pożarniczny Remiza.pl, apelując o rozwagę.
Pożar grobu śp. Łukasza Litewki poruszył rodzinę, bliskich i mieszkańców. Według wstępnych ustaleń ogień mógł pojawić się od jednego ze zniczy i przenieść się na łatwopalne dekoracje znajdujące się przy mogile. Apelujemy o ostrożność, szczególnie w czasie upałów oraz przy dużej liczbie zapalonych zniczy ustawionych blisko wiązanek i stroików. Miejsce zostało już uprzątnięte.
Po akcji gaśniczej pracownicy cmentarza usunęli spalone dekoracje. Na miejscu pozostały jedynie pojedyncze zamknięte znicze. Ślady po pożarze widać jednak do dziś — okoliczne nagrobki są osmolone i nadpalone.
Pożar i spór o fundację zbiegły się w czasie
Dramatyczne wydarzenie wywołało ogromne poruszenie wśród mieszkańców Sosnowca i sympatyków zmarłego polityka. Tym bardziej, że pożar zbiegł się w czasie z narastającą awanturą wokół fundacji związanej z Łukaszem Litewką.
W minionych dniach rodzina opublikowała w mediach społecznościowych emocjonalne oświadczenie dotyczące działalności fundacji oraz narastających napięć po śmierci parlamentarzysty. Wpis szybko wywołał lawinę komentarzy i spekulacji.
Naszą wolą było dołączenie do Rady Fundacji w taki sposób, by móc mieć realny wpływ na kierunek jej działań i tym samym ochronę dziedzictwa Łukasza. Niestety, nie wszyscy podzielili to zdanie. Część członków Rady zaczęła forsować własne pomysły, stojące w sprzeczności z naszą wolą - czytamy w oświadeczniu.
Łukasz Litewka zginął 23 kwietnia w tragicznym wypadku drogowym w Dąbrowie Górniczej. Podczas jazdy na rowerze został potrącony przez kierowcę samochodu osobowego marki Mitshubishi. Okoliczności tamtego zdarzenia nadal wyjaśniają śledczy.
Pogrzeb Łukasza Litewki: