Konflikt w Jastrzębskiej Spółce Węglowej narasta z dnia na dzień. Po wtorkowych rozmowach, które zakończyły się fiaskiem, zarząd spółki postanowił wystosować list otwarty do związkowców. Apeluje w nim o otwartość i wypracowanie kompromisu, który jest kluczowy dla przetrwania firmy. W tle są miliardowe straty i widmo utraty płynności finansowej.
Zarząd JSW: "Skala wyzwań jest bezprecedensowa"
Władze JSW nie ukrywają, że sytuacja jest dramatyczna. W liście otwartym podkreślono, że margines czasu na działanie kurczy się każdego dnia. Tylko niezwłoczne wypracowanie kompromisu może uchronić JSW przed scenariuszem, którego skutki byłyby nieodwracalne zarówno dla pracowników, jak i całego regionu.
Jak przypomniał zarząd, rząd zadeklarował gotowość do wsparcia, ale jego uruchomienie jest uzależnione od zgody związków zawodowych na plan restrukturyzacji.
Polecany artykuł:
Jako Zarząd mamy pełną świadomość ciężaru odpowiedzialności, jaki na nas spoczywa. Prowadzimy działania ukierunkowane na ustabilizowanie sytuacji i odbudowę bezpieczeństwa finansowego JSW. Jednocześnie nie możemy tracić z oczu tego, co jest najważniejsze: miejsca pracy dziesiątek tysięcy osób, bezpieczeństwo socjalne górniczych rodzin oraz stabilność polskiej gospodarki - napisano w liście.
Zarząd zadeklarował gotowość do dalszych rozmów w każdym terminie, jednak podkreślił, że dialog musi uwzględniać trudną sytuację rynkową i finansową spółki.
Związkowcy odpowiadają: "Nie będzie zgody na sięganie do kieszeni górników"
Strona społeczna ma jednak zupełnie inne zdanie na temat planu naprawczego. Po wtorkowych rozmowach związkowcy oświadczyli, że „nie ma i nie będzie zgody na sięganie do kieszeni górników pod pretekstem ratowania spółki”. Sławomir Kozłowski, przewodniczący Solidarności w JSW, już wcześniej alarmował, że propozycja zarządu jest nie do przyjęcia.
Porozumienie zakłada, że ciężar kosztów finansowych, ekonomicznych ratowania spółki spadnie na barki pracowników: 80 proc. tych kosztów na barki pracowników, górników JSW. Jest to projekt, który ma, krótko mówiąc, ograbić pracowników JSW - powiedział związkowiec.
Związkowcy pytają również, co stało się z ogromnymi pieniędzmi, którymi spółka dysponowała jeszcze na początku 2024 roku. Jak wyliczył Kozłowski, JSW miała wówczas 9 mld zł, w tym 5,7 mld zł w funduszu stabilizacyjnym.
Jak zła jest sytuacja w JSW? Miliardowe straty i widmo utraty płynności
Dane finansowe przedstawione przez spółkę nie pozostawiają złudzeń. Po trzech kwartałach 2025 roku strata netto JSW sięgnęła 2,9 mld zł. Jak podał w grudniu minister aktywów państwowych Wojciech Balczun, spółka potrzebuje około 3 mld zł finansowania, aby zapewnić sobie płynność w 2026 roku. Plan restrukturyzacji zakłada pozyskanie środków z rynku oraz pożyczki z Funduszu Restrukturyzacji, ale kluczem do wszystkiego jest porozumienie ze stroną społeczną. Czasu na jego wypracowanie jest coraz mniej.