Zamieszki w Zabrzu przed pucharowym starciem. Zamaskowana grupa wdarła się do lokalu

Niespokojna noc w sercu Zabrza przed ważnym meczem. W pobliżu jednej z restauracji doszło do konfrontacji, w której ucierpieli sympatycy węgierskiego klubu Ferencvárosi TC. Służby zareagowały błyskawicznie, ściągając na miejsce liczne patrole i wsparcie z katowickich oddziałów prewencji.

Policjanci w kaskach biegną przez ulicę w gęstym dymie. O interwencji w Zabrzu przeczytasz na Eska Śląskie.
Autor: EPA/ PAP zdj. ilustracyjne

Atak na lokal przy ul. Wolności w Zabrzu

W środowy wieczór, 12 sierpnia 2026 roku, w centrum śląskiego miasta rozegrały się dramatyczne sceny. Do lokalu gastronomicznego, gdzie gościli przyjezdni z Węgier, wdarła się agresywnie nastawiona grupa napastników.

Tuż przed wpół do dziesiątej służby otrzymały niepokojący sygnał o zamaskowanych osobach atakujących klientów pobliskiej pizzerii zlokalizowanej przy ulicy Wolności. Policjanci dyżurni bezzwłocznie wysłali w ten rejon wszystkie wolne radiowozy. O awanturze jako pierwszy donosił lokalny serwis zabrze112.

- Dyżurny otrzymał zgłoszenie o sytuacji, która miała miejsce w rejonie skrzyżowania ulic Wolności i de Gaulle’a. W zdarzeniu brała udział grupa około 50 częściowo zamaskowanych osób, część z nich była ubrana w czerwono-niebiesko-białe barwy. W restauracji przebywało około 10 osób z Węgier i pomiędzy tymi grupami doszło do konfrontacji. Na miejsce skierowano wszystkie dostępne radiowozy, a także funkcjonariuszy Oddziału Prewencji Policji w Katowicach – przekazał "SE" asp. Sebastian Bijok, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Zabrzu.

Pierwsze relacje wskazują, że celem ataku padli fani Ferencvárosi TC. Sympatycy z Węgier zjawili się w regionie, by wspierać swoją drużynę w czwartkowym meczu pucharowym (13 sierpnia).

Górnik Zabrze podczas meczu z Fenerbahce:  

Gaz w pizzerii i policyjna obława

 Aspirant Sebastian Bijok, reprezentujący zabrzańską komendę, poinformował, że nikt nie odniósł zagrażających życiu obrażeń.

- W trakcie zajścia jeden z obywateli Węgier, uciekając, przeskoczył przez płot i doznał złamania piszczela. Lokal został częściowo uszkodzony, w jego kierunku rzucano kamieniami i używano gazu łzawiącego. Działania policjantów trwały kilka godzin. Funkcjonariusze legitymowali osoby podejrzewane o udział w zdarzeniu i nadal prowadzą czynności zmierzające do ustalenia sprawców. Na ten moment żadna z przesłuchanych osób nie złożyła zawiadomienia o przestępstwie - dodaje asp. Bijok.

Działania funkcjonariuszy skoncentrowały się na skrzyżowaniu ulicy Wolności i de Gaulle’a, a także w sąsiedztwie Domu Muzyki i Tańca. Jeszcze o 22:30 centrum miasta rozbrzmiewało wycie syren. W okolicach głównych skrzyżowań zgromadziło się kilkanaście oznakowanych pojazdów policyjnych.

Śledczy nieustannie zabezpieczają teren. Trwa identyfikacja uczestników bójki i precyzyjne odtwarzanie przebiegu tego wieczornego incydentu.