Wywlekli człowieka z mieszkania i go pobili. Szokujące, kim okazali się bandyci

2026-02-13 10:44

Szok! Wywlekli człowieka z mieszkania i go pobili. Nie, to nie pospolite bandziory, tylko policjanci. Jeden z nich - Paweł S. już wcześniej "wsławił się" strzelaniem z ostrej broni na osiedlu w Zabrzu.

  • Pod koniec stycznia zatrzymano czterech policjantów z komend w Piekarach Śląskich i Tarnowskich Górach. Są oni podejrzani o włamanie się do mieszkania i pobicie mężczyzny.
  • Mimo że funkcjonariusze byli zamaskowani, ofiara rozpoznała jednego z nich po głosie, co doprowadziło do ich zatrzymania. Wszyscy zostali zawieszeni, a sprawę prowadzi prokuratura.
  • Jeden z zatrzymanych policjantów, Paweł S., był już znany z agresywnych zachowań. W kwietniu 2024 r. w Zabrzu, po kłótni na drodze, strzelił ze służbowej broni w kierunku mężczyzny.
  • Za incydent w Zabrzu policjant został ukarany jedynie upomnieniem, a prokuratura umorzyła śledztwo. Poszkodowani w tamtej sprawie skierowali jednak własny akt oskarżenia do sądu.

Mężczyzna pobity przez zamaskowanych bandziorów. Czterech policjantów ze Śląska z zarzutami

Ta wieść gruchnęła, jak grom z jasnego nieba. Funkcjonariusze z Biura Spraw Wewnętrznych Policji zatrzymali pod koniec stycznia czterech mundurowych. Dwóch pracujących w Piekarach Śląskich i dwóch z komendy w Tarnowskich Górach. Cała czwórka została wyciągnięta z komisariatów, zakuta w kajdanki i przewieziona do prokuratury. Tam mężczyźni usłyszeli zarzuty. - Wszyscy usłyszeli zarzuty z art. 158 Kodeksu karnego, czyli pobicia. Tylko jeden z nich przyznał się częściowo do zarzutu i złożył wyjaśnienia, umniejszając swoją rolę w zdarzeniu. Inni nie przyznali się i nie złożyli wyjaśnień - informuje Agnieszka Bukowska z Prokuratury Okręgowej w Gliwicach.

Pani prokurator na razie nie zdradza więcej szczegółów całego zajścia. Jednak z nieoficjalnych ustaleń wiadomo, że policjanci wdarli się do mieszkania, by pobić mężczyznę. Co prawda byli zamaskowani, ale obijany człowiek znał ich na tyle, że jednego z napastników rozpoznał po... głosie. To spowodowało, że BSWP zajęło się sprawą i kiedy kolejne dowody wskazały na to, że pokrzywdzony nie kłamie, czwórka policjantów została zatrzymana.

Poszkodowany znał mundurowych, bo ci dość często bywali u niego na różnych interwencjach. Motyw działania czwórki nie jest na razie znany. Być może policjanci chcieli mu dać po prostu "nauczkę", nie wiadomo jednak, co zamierzali osiągnąć tym sposobem.

Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa Gliwice-Wschód. Wszyscy czterej mundurowi zostali zawieszeni. Wśród nich jest jeden funkcjonariusz, który już raz dał się poznać z tego, że nie wytrzymuje emocjonalnie nawet drobnych incydentów. W kwietniu 2024 r. Paweł S. będąc w cywilnym ubraniu, ale i w posiadaniu służbowej broni, wyjął ją na zabrzańskim osiedlu i dwa razy strzelił. Wszystko to wydarzyło się, gdy pod blok przy Harcerskiej w Zabrzu przyjechał pan Artur z żoną Sylwią oraz mamą żony. - Ja prowadziłam auto. On stwierdził, że mu zajechałam drogę - opowiadała nam wówczas kobieta.

Paweł S. wpadł w szał. Mocno uderzył dłonią w karoserię samochodu Żabińskich. Wywiązała się większa awantura. - On w pewnym momencie wyciągnął broń i skierował ją w moją stronę. Strzelił w moim kierunku. Nie mówił, że jest z policji, nie wyciągnął legitymacji. Uznałem, że to pistolet hukowy. Szarpaliśmy się. On uderzył mnie w twarz, ja rozdarłem jego koszulę - relacjonuje Artur Żabiński.

Zaskakujące rozstrzygnięcie prokuratury

Sprawa trafiła do prokuratury, ale śledczy uznali, że Paweł S. nie przekroczył uprawnień i ją umorzyli. Żabińscy nie odpuścili jednak i skierowali do sądu subsydiarny akt oskarżenia. Wyrok jeszcze nie zapadł.

Co ciekawe, policjant Paweł S. wytoczył w sądzie sprawę przeciw małżeństwu z Zabrza. On z kolei utrzymuje, że została naruszona jego nietykalność oraz że Artur Żabiński mu groził. W tej sprawie też nie ma jeszcze rozstrzygnięcia.

Po zajściu na zabrzańskim osiedlu Paweł S. został ukarany przez swego przełożonego z komendy w Piekarach Śl. upomnieniem. To najniższa kara dyscyplinarna. Jeśli jednak w procesie zostanie uznanym za winnego pobicia w Tarnowskich Górach zapewne spotkają go poważniejsze konsekwencje.

Zabił macochę
Sonda
Jak oceniasz polską policję?
Źródło: Wywlekli człowieka z mieszkania i go pobili. Szokujące, kim okazali się bandyci