Małe dziecko poparzone gorącą wodą. Wezwano LPR
Do zdarzenia doszło we wtorkowy wieczór, 1 kwietnia. W jednym z mieszkań przy ul. Wyszyńskiego w Wodzisławiu Śląskim 1,5-roczne dziecko wylało na siebie garnek z gotującą się wodą. W tym czasie dzieckiem opiekowała się babcia. Tuż po tym, jak doszło do wypadku, dziewczynkę do szpitala w Wodzisławiu zabrała jej matka. Tam lekarze natychmiast wezwali śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który zabrał dziecko do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach.
Jak informuje portal tuwodzislaw.pl, dziecko doznało oparzeń II stopnia, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Sprawą zajmie się teraz policja w Wodzisławiu Śląskim, która wstępnie stwierdziła, że doszło do nieszczęśliwego wypadku. Będzie jednak prowadzić jeszcze w tej sprawie śledztwo by ustalić, czy doszło do narażenia na niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia dziecka.
Tragedia na osiedlu. Lądował helikopter LPR
Zobacz zdjęcia