W Częstochowie szykuje się polityczne trzęsienie ziemi. Mieszkańcy pójdą do urn

25 października mieszkańcy Częstochowy zdecydują, czy chcą odwołania prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka oraz Rady Miasta przed końcem kadencji. Głosowanie odbędzie się w cieniu śledztwa korupcyjnego, w którym prezydentowi przedstawiono zarzuty. Aby referendum było ważne, potrzebna jest odpowiednia frekwencja, a samo przekroczenie progu nie przesądzi jeszcze o odwołaniu władz.

Widok na ulicę i blokowiska w Częstochowie. O nadchodzącym referendum w sprawie odwołania władz miasta przeczytasz na Eska Śląskie.
Autor: Wikimedia/ CC BY-SA 2.0

Referendum w Częstochowie. Kiedy mieszkańcy pójdą do urn?

Referendum zaplanowano na niedzielę 25 października 2026 roku, w godzinach od 7:00 do 21:00. Datę tego głosowania wyznaczył komisarz wyborczy 2 września. Mieszkańcy otrzymają dwie osobne karty: jedną w sprawie odwołania prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka, a drugą dotyczącą Rady Miasta Częstochowy. 

W obu przypadkach wyborcy będą mogli zaznaczyć odpowiedź „TAK” lub „NIE”. Głosowanie w sprawie prezydenta i rady będzie rozliczane niezależnie. Oznacza to, że mieszkańcy mogą opowiedzieć się za odwołaniem jednego organu, a jednocześnie sprzeciwić się odwołaniu drugiego.

Tyle osób musi wziąć udział w referendum

Aby referendum w sprawie odwołania prezydenta było ważne, musi w nim uczestniczyć co najmniej 46 625 osób. W przypadku głosowania dotyczącego Rady Miasta próg wynosi 48 754 uczestników.

Sama frekwencja nie wystarczy jednak do odwołania władz. Za odwołaniem danego organu musi opowiedzieć się więcej niż połowa osób, które oddały ważne głosy w tej konkretnej sprawie. Oba rozstrzygnięcia będą oceniane osobno.

Jeżeli referendum doprowadzi do odwołania prezydenta lub rady, konieczne będą dalsze decyzje dotyczące obsadzenia stanowisk i mandatów. Ewentualne przedterminowe wybory prezydenta zarządza premier. Ich dokładny termin nie jest obecnie znany i będzie zależał od wyniku referendum oraz dalszych procedur prawnych.

Śledztwo korupcyjne w tle referendum

Jednym z głównych politycznych kontekstów głosowania jest sprawa Krzysztofa Matyjaszczyka. Prezydent Częstochowy został zatrzymany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne 25 lutego 2026 roku. Prokuratura Krajowa poinformowała następnie o przedstawieniu mu dwóch zarzutów dotyczących przyjmowania korzyści majątkowych.

Pierwszy dotyczy co najmniej 40 tys. zł w związku ze zmianami w budżecie miasta, drugi — korzyści o łącznej wartości co najmniej 129 tys. zł, które według śledczych miały być przyjmowane od różnych osób. 

Są to zarzuty prokuratury, a nie prawomocne ustalenie winy. Matyjaszczyk kwestionował ich zasadność. Postępowanie karne i referendum to odrębne sprawy: pierwsza dotyczy odpowiedzialności karnej, druga — dalszego sprawowania funkcji publicznej.

Huta Częstochowa planem filmowym:

Dlaczego mieszkańcy chcą odwołania prezydenta i rady?

Inicjatywa referendalna nabrała tempa po kryzysie związanym z zatrzymaniem prezydenta i przedstawieniem mu zarzutów. Jej zwolennicy podnoszą również kwestie dotyczące rozwoju miasta, pozyskiwania inwestorów oraz planów budowy stadionu dla Rakowa Częstochowa. Krytykują też Radę Miasta za to, że nie doprowadziła do referendum w sprawie prezydenta własną uchwałą.

To argumenty przedstawiane przez inicjatorów referendum. Głosowanie obejmuje jednak nie tylko prezydenta, ale również całą Radę Miasta, w której zasiadają przedstawiciele różnych ugrupowań.

Aby referendum mogło zostać zorganizowane, inicjatorzy musieli zebrać odpowiednią liczbę podpisów mieszkańców. Według raportu z weryfikacji podpisów wymagany próg wynosił 15 900. Spośród 21 678 pozycji 16 232 uznano za prawidłowe, co pozwoliło uruchomić procedurę referendalną.

ROLKI