Spis treści
Dla młodego Alana własne lokum to zdecydowanie coś ważniejszego niż tylko ściany. Po bolesnych przejściach z wczesnych lat miał wreszcie otrzymać przestrzeń dającą stabilizację i spokój na kolejne lata życia. Właśnie to pragnęli mu zapewnić pani Joanna z małżonkiem. Postanowili zakupić posiadłość na terenie Myszkowa, po czym ruszyli z pracami budowlanymi. Wówczas wydarzył się koszmarny w skutkach incydent, wywracający codzienność domowników do góry nogami.
Losy Alana trafiły na ekrany w hicie Telewizji Polsat „Nasz nowy dom”. Fachowcy zawitali do Myszkowa, aby sfinalizować inwestycję, jakiej bliscy nie zdołali zrealizować po utracie członka rodziny.
Alan miał trudne dzieciństwo. Zespół FAS i obojętność bliskich
Od najmłodszych lat Alan zmagał się z potężnymi kłopotami. Przyszedł na świat z alkoholowym zespołem płodowym. Rodzona matka nie potrafiła zagwarantować mu dostatecznej opieki. Zaledwie kilkutygodniowy noworodek został przekazany pod skrzydła ciotki.
Niestety w tamtym miejscu również zabrakło tak niezbędnego poczucia bezpieczeństwa. Według relacji pani Joanny, dziecko padało ofiarą agresji, było zamykane oraz skrajnie zaniedbywane.
– Pół twarzy miał bordowe. On mało oka nie stracił – wspominała kobieta.
Z biegiem czasu Joanna i jej partner podjęli decyzję, by stanąć do walki o Alana. Pragnęli stworzyć mu dom pod własnym dachem i podarować możliwość spędzenia zwyczajnych lat dorastania. Z upływem miesięcy między nim a Joanną zrodziło się niepowtarzalne przywiązanie.
– Babcia jest moją mamą, której nigdy nie miałem i kocham ją najbardziej na świecie – mówi chłopiec.
Uczestnicy "Naszego Nowego Domu" marzyli o własnym miejscu. Doszło do wypadku
Najbliżsi zapragnęli pójść o krok dalej. Nabyli nieruchomość w Myszkowie, która miała przeistoczyć się w ich rodzinną ostoję. Wystartowały roboty remontowe. W przypadku Alana oznaczało to otwarcie zupełnie innej karty. Osobisty pokój, bezstresowe otoczenie i komfort psychiczny miały tu niebagatelne znaczenie, z uwagi na wyzwania wynikające z FAS.
Niestety wkrótce doszło do sytuacji, jakiej nikt nie przewidział.
W trakcie robót budowlanych mąż pani Joanny spadł ze stopni schodów. Uderzając karkiem o konstrukcję rusztowania, nabawił się bardzo ciężkiego uszkodzenia kręgosłupa. Słaby stan organizmu wykluczał przeprowadzenie zabiegu operacyjnego. Z czasem doszły inne trudności medyczne – rozwinęła się poważna infekcja połączona z zapaleniem płuc. Poszkodowany ostatecznie zmarł.
To dramatyczne zdarzenie oznaczało dla Joanny coś więcej, niż pożegnanie z ukochanym. Równocześnie zabrakło osoby, z którą wspólnie miała wykreować Alanowi ciepły i przyjazny azyl.
– Ja byłam z mężem do samego końca, do wyłączenia maszyn – wspomina kobieta.
Alan oraz Joanna musieli wprowadzić się do krewnych. Zakupiona nieruchomość została bez wykończenia.
Alan marzył o własnym pokoju. Ekipa "Nasz nowy dom" w akcji
Krótkotrwałe przebywanie u rodziny zapewniało dach nad głową, jednak nie stanowiło wyjścia z patowej sytuacji. Mieszkanie było zbyt małe, podczas gdy Alan wymagał wyciszonej strefy dla siebie. Młodzieniec ze zdiagnozowanym FAS, miewający między innymi trudności z uwagą, wyjątkowo potrzebuje poukładanego życia. Indywidualna przestrzeń we własnym zaciszu domowym miała stać się czymś o wiele cenniejszym, niż po prostu udogodnieniem.
Dawała perspektywę zbudowania codzienności, do jakiej nigdy wcześniej nie miał dostępu.
Ekipa programu Polsatu na ratunek. „Nasz nowy dom” w Myszkowie
Gdy wszystko wskazywało na to, że bliscy na własną rękę nie poradzą sobie z finałem prac budowlanych, w Myszkowie zjawiła się brygada z formatu „Nasz nowy dom”.
Przed wykonawcami pojawiło się poważne wyzwanie. Nieruchomość wołała o kompleksową metamorfozę, zaś roboty toczyły się w czasie potężnych upałów. Terminy goniły, lecz założenie było klarowne: wykreować Alanowi oraz pani Joannie zakątek, który oboje nareszcie będą mogli określić dumnym mianem prawdziwego domu.
Ekspert do spraw architektury, Maciej Pertkiewicz, oraz majstrowie zajęli się nie tylko praktycznością rozwiązań przestrzennych. Odświeżone wnętrza dopasowano również pod kątem oczekiwań samego Alana oraz jego pasji.
Po serii trudnych chwil młodzieniec otrzymał wreszcie to, czego tak dramatycznie brakowało mu w poprzednich latach – zaciszną oazę dającą pewność siebie.
Losy Alana z terenu Myszkowa dobitnie dowodzą, jak dużą odmianę niesie wyciągnięta dłoń od drugiego człowieka. W pierwszej kolejności pani Joanna zaopiekowała się łaknącym miłości chłopcem. Później, tracąc męża, trwała przy nim. Dzisiaj niedokończona inwestycja otrzymała swój szczęśliwy finał.
Odsłona hitu „Nasz nowy dom” przybliżająca dzieje Alana pojawi się na antenie Polsatu w czwartkowy wieczór, 24 września o godz. 20:30.