To koniec kultowego gliwickiego lokalu. „Kuchenne Rewolucje” gwoździem do trumny?

2026-05-28 10:55

Jeszcze w kwietniu lokal przeszedł głośną metamorfozę w „Kuchennych Rewolucjach” Magdy Gessler. Dziś „Bistro w Towarzystwie”, wcześniej kultowa „Pierwsza Polka”, jest zamknięte i wystawione na sprzedaż. Restauracja po zmianach działała zaledwie kilka dni.

Pierwsza Polka na sprzedaż

i

Autor: OLX/Magda Gessler/FB

Jeszcze kilka tygodni temu tłumy mieszkańców Gliwic obserwowały nagrania do „Kuchennych Rewolucji” i wielkie otwarcie odmienionego lokalu przy ul. Zwycięstwa. Dziś wszystko wskazuje na to, że historia „Pierwszej Polki”, a później „Bistro w Towarzystwie”, właśnie dobiegła końca.

Lokal po wizycie Magdy Gessler działał zaledwie kilka dni. Teraz jest wystawiony na sprzedaż, a na wizytówce Google pojawiła się informacja, że miejsce zostało zamknięte na stałe.

Wielkie otwarcie i szybki koniec

Przypomnijmy — 22 kwietnia odbyło się oficjalne otwarcie „Bistro w Towarzystwie”, czyli nowej odsłony dobrze znanej gliwiczanom „Pierwszej Polki”. Metamorfoza była efektem realizacji programu „Kuchenne Rewolucje”, którego ekipa pracowała w Gliwicach od 14 kwietnia.

Magda Gessler przez kilka dni analizowała funkcjonowanie restauracji, jej menu i charakter miejsca. Jak zwykle w przypadku programu, zmieniło się niemal wszystko — od wystroju po kartę dań.

Problem w tym, że nowa wersja lokalu nie przetrwała nawet miesiąca.

Już od 8 maja na drzwiach wisiała informacja o „przerwie technicznej”. Lokal pozostawał zamknięty, a teraz w internecie pojawiło się ogłoszenie o sprzedaży biznesu. Cena? 100 tysięcy złotych. Do tego dochodzi czynsz wynoszący około 10 tysięcy złotych miesięcznie plus media.

ODSTĄPIĘ LOKAL – GLIWICE. Na sprzedaż w pełni wyposażony lokal gastronomiczny o profilu barowym zlokalizowany w centrum miasta - czytamy w treści ogłoszenia.

Tak przed kuchennymi rewolucjami wyglądała Pierwsza Polka:

Z klimatu art déco do różowych łabędzi

„Pierwsza Polka” przez lata wyróżniała się charakterystycznym klimatem inspirowanym latami 20. i 30. XX wieku. Styl art déco, nawiązania do historii Gliwic i bardziej rock’n’rollowy charakter miejsca były znakiem rozpoznawczym lokalu.

Po rewolucji wszystko się zmieniło. „Bistro w Towarzystwie” postawiło na pastelowe kolory, kwiatowe dekoracje i motyw różowych łabędzi. Dla części klientów była to świeża i lekka metamorfoza. Inni nie kryli jednak rozczarowania.

W mediach społecznościowych szybko pojawiły się komentarze sugerujące, że lokal stracił swój dawny charakter.

„Kawał fajnej rock’n’rollowej knajpy… Teraz zamiast klimatu są różowe łabędzie. Kicz i niesmak” — pisał jeden z internautów.

Nie brakowało też głosów krytycznych wobec nowego menu i wystroju.

Nowe menu nie przekonało wszystkich

Po zmianach w karcie pojawiły się m.in. tatar ze śledzia w sosie śmietanowo-wasabi, krem z białych warzyw, boeuf stroganow czy deser „Coctail de frutas”. Były także klasyki — żurek, pierogi ruskie i tatar wołowy.

W menu znalazły się również bezalkoholowe koktajle, takie jak „Pink Swan” czy „Strawberry Spritz 0%”.

Choć pierwsze opinie w Google były bardzo dobre i pojawiały się oceny 5/5 za jedzenie, obsługę i klimat, w mediach społecznościowych dominował większy dystans. Część osób przyznawała wprost, że po zobaczeniu nowego wystroju i karty dań zrezygnowała z wizyty.

Kuchenne rewolucje gwoździem do trumny?

Program Magdy Gessler wielokrotnie ratował restauracje przed upadkiem, ale w przypadku gliwickiego lokalu efekt okazał się wyjątkowo krótkotrwały. „Bistro w Towarzystwie” działało zaledwie kilka dni po wielkim otwarciu.

Teraz wszystko wskazuje na to, że przy ul. Zwycięstwa zakończyła się pewna era. Dla wielu mieszkańców „Pierwsza Polka” była jednym z najbardziej charakterystycznych lokali w centrum Gliwic. Pytanie tylko, czy to same „Kuchenne Rewolucje” przyspieszyły koniec miejsca, czy problemy zaczęły się dużo wcześniej.