Spis treści
Michał Woś odpowiada na wniosek prokuratury o doprowadzenie siłą
Były wiceminister sprawiedliwości postanowił skomentować wniosek o siłowe sprowadzenie go na przesłuchanie. Dokument w tej sprawie przygotował Prokurator Generalny Waldemar Żurek i dotyczy on potencjalnych nadużyć w zarządzanej niegdyś przez Michała Wosia Służbie Więziennej. Parlamentarzysta wybrany z okręgu raciborskiego zapewnia o swojej pełnej niewinności.
Odpowiednie pismo z prośbą o uchylenie immunitetu i umożliwienie zatrzymania polityka wpłynęło do marszałka Sejmu w miniony czwartek. Anna Adamiak reprezentująca Prokuratora Generalnego poinformowała dziennikarzy, że poseł Prawa i Sprawiedliwości zignorował aż cztery kolejne wezwania do złożenia wyjaśnień w charakterze podejrzanego.
Obarczony zarzutami parlamentarzysta postanowił odnieść się do tych rewelacji za pośrednictwem swoich profili w mediach społecznościowych. Były członek rządu kategorycznie zaprzeczył słowom prokuratury i zapewnił opinię publiczną, że w rzeczywistości pozostawał „w ciągłym kontakcie z prokuraturą” przez cały okres rzekomego ukrywania się przed wymiarem sprawiedliwości.
Polityk zaznaczył w swoim oświadczeniu, że oficjalne pismo wzywające go na przesłuchanie dotarło do niego dopiero 29 maja. Parlamentarzysta zwrócił szczególną uwagę na fakt wycieku tych informacji do prasy jeszcze przed doręczeniem mu oficjalnego dokumentu. W odpowiedzi na kolejne pisma od śledczych miał regularnie prosić o zmianę miejsca przesłuchania na Warszawę lub wybraną placówkę na terenie Śląska.
Polecany artykuł:
Do czasu rozpoznania tego wniosku oczekiwałem na decyzję prokuratury. Odmowę otrzymałem dzisiaj, czyli w dniu, w którym prokuratura poinformowała o chęci doprowadzenia mnie w kajdanach – napisał poseł.
Michał Woś i śledczy przedstawiają zupełnie inne wersje wydarzeń
Polityk zaprzecza również doniesieniom o rzekomym unikaniu kontaktu z wymiarem sprawiedliwości. Były członek rządu wyraźnie podkreślił, że nigdy nie ignorował dzwoniących do niego śledczych ani nie unikał odbierania oficjalnych listów poleconych. Parlamentarzysta miał wręcz samodzielnie wysyłać korespondencję do organów ścigania z prośbą o jak najszybsze zamknięcie prowadzonego postępowania.
– Za polityczne wykorzystywanie prokuratury, niszczenie państwa i szykanowanie przeciwników politycznych odpowiedzą – stwierdził Woś.
Zupełnie inaczej całą sytuację opisują przedstawiciele organów ścigania zaangażowani w badanie tej sprawy. Śledczy oficjalnie potwierdzili wprawdzie usprawiedliwienie pierwszej nieobecności polityka Prawa i Sprawiedliwości, ale przy kolejnych wezwaniach zabrakło już podania konkretnych przyczyn niemożności zjawienia się na zaplanowanym wcześniej spotkaniu z prokuratorem.
Organy ścigania przygotowały już listę zarzutów obejmującą ponad dwuletni okres pracy polityka w strukturach rządowych. Prowadzone postępowanie dotyczy dokładnie przedziału czasowego pomiędzy lutym 2021 roku a listopadem 2023 roku, kiedy to obecny parlamentarzysta zarządzał kluczowymi obszarami w Ministerstwie Sprawiedliwości jako sekretarz stanu.
Nadużycia w Służbie Więziennej. Śledczy mają konkretne zarzuty dla Michała Wosia
Prowadzone śledztwo skupia się przede wszystkim na kontrowersyjnych decyzjach kadrowych podejmowanych w strukturach więziennictwa. Śledczy sprawdzają mechanizmy przyznawania stopni oficerskich oraz procedurę przesyłania do kancelarii prezydenta wniosków o nominacje generalskie dla dwóch funkcjonariuszy, którzy rzekomo nie spełniali podstawowych wymogów określonych w obowiązujących przepisach prawa.
Zainteresowanie organów ścigania wzbudziło także specyficzne zatrudnienie w ścisłym kierownictwie instytucji penitencjarnej. Prokuratorzy dokładnie analizują proces mianowania osoby z zewnątrz na funkcję doradcy Dyrektora Generalnego tej formacji oraz budzące wątpliwości okoliczności jej późniejszego, oficjalnego wcielenia w szeregi służby.
Michał Woś zdobył mandat poselski startując z list Prawa i Sprawiedliwości w województwie śląskim. Doświadczony polityk przez cztery lata, począwszy od 2019 roku, pełnił niezwykle odpowiedzialną funkcję wiceministra sprawiedliwości w randze sekretarza stanu.
Policyjny pościg za grupą Kolumbijczyków na ulicach Raciborza: