Prokuratorka potrąciła 28-letnią matkę. Słowa brata ofiary chwytają za serce

2026-04-14 18:15

Sprawa śmierci 28-letniej Doroty z Sieniczna pod Olkuszem nadal budzi ogromne kontrowersje. Młoda matka ośmioletniej dziewczynki zginęła pod kołami samochodu. Pojazdem miała kierować prokuratorka z Sosnowca. Chociaż od tego dramatycznego wypadku minęło półtora roku, bliscy zmarłej alarmują, że śledztwo wciąż stoi w martwym punkcie.

Wypadek w Sienicznie jesienią 2024 roku

Dramatyczne zdarzenia rozegrały się w Sienicznie pod Olkuszem wczesną jesienią 2024 roku. 28-letnia Dorota opuściła swój dom, kierując się do szkoły po córkę. Jej dziecko zaledwie chwilę wcześniej rozpoczęło edukację w pierwszej klasie.

Młoda matka szła skrajem jezdni, gdy z ogromnym impetem wjechała w nią osobowa Kia Rio. Obserwatorzy wypadku relacjonowali, że siła kolizji była zatrważająca. Kobieta z ogromnym pędem uderzyła w asfalt, po czym z rozległymi wielonarządowymi obrażeniami natychmiast trafiła pod opiekę medyków.

Dzień po tym koszmarnym wypadku życia pacjentki nie udało się już uratować, mimo błyskawicznej pomocy personelu medycznego.

Śmiertelne potrącenie pod Olkuszem: Prokuratorka z Sosnowca za kierownicą

Funkcjonariusze badający okoliczności tragedii ustalili, że pojazdem kierowała Magdalena Z. To sosnowiecka prokuratorka, posiadająca w przeszłości bliskie powiązania z lokalnymi działaczami Platformy Obywatelskiej.

Postępowanie w tej sprawie oficjalnie przejęła krakowska Prokuratura Okręgowa. Tamtejsi śledczy tłumaczyli, że główną przeszkodą w sprawnym działaniu jest prawny immunitet chroniący sprawczynię. Bez stanowczej decyzji Sądu Najwyższego o jego cofnięciu, organy ścigania mają całkowicie ograniczone możliwości działania w obszarze procesowym.

Najbliżsi zmarłej matki od samego początku śledztwa wyrażali gigantyczne obawy o celowe wydłużanie procedur. Ich najczarniejsze scenariusze szybko znalazły odzwierciedlenie w ponurej rzeczywistości.

Rodzina 28-letniej Doroty z Sieniczna domaga się sprawiedliwości

Obecnie od tamtego feralnego zdarzenia upłynęło już osiemnaście miesięcy. Krewni zmarłej kobiety są całkowicie zbulwersowani ospałym tempem pracy wymiaru sprawiedliwości w tym głośnym temacie.

– Co mamy myśleć? Przez tyle miesięcy ta kobieta nawet nie została przesłuchana. To dla nas ogromne rozgoryczenie. Dorota nie żyje, a osoba odpowiedzialna za jej śmierć wciąż nie poniosła konsekwencji – powiedział w rozmowie z „Super Expressem” brat zmarłej, Bartosz.

Lokalna społeczność coraz śmielej plotkuje, że nad całym postępowaniem rozpostarto potężny system wzajemnego krycia urzędników.

Ciężar tej niewyobrażalnej sytuacji w największym stopniu spadł na barki ośmioletniej Mai. Utrata rodzicielki była dla dziecka gigantyczną traumą, dlatego opiekę nad dziewczynką przejęła prababcia Kazimiera. Jak wielokrotnie zaznaczali krewni, starsza pani robiła wszystko, by wnuczka odzyskała utracone poczucie życiowego bezpieczeństwa.

Fatum krążące nad rodziną z Sieniczna zaatakowało jednak ponownie. W lutym bieżącego roku sędziwa opiekunka zmarła w swoim domu. Zaledwie czterdzieści osiem godzin później z tego świata odszedł również jej syn, czyli dziadek dziewczynki, który na co dzień wspierał bliskich swoją obecnością.

Osoby mieszkające w bezpośrednim sąsiedztwie z przerażeniem zauważają, że tętniący niegdyś wielką radością dom obecnie świeci ponurymi pustkami.

– Pani Kazimiera bardzo troszczyła się o Maję. Marzyła tylko o tym, by doczekać jej komunii. Niestety nie było jej to dane – mówią mieszkańcy okolicy.

Fotografie z miejsca tej okropnej tragedii znajdziecie poniżej:

Decyzja Sądu Najwyższego w sprawie immunitetu przesunięta

Zgodnie z sądowymi wokandami, 8 kwietnia 2026 roku Sąd Najwyższy miał pochylić się nad kluczowym wnioskiem o zdjęcie ochrony z krakowskiej śledczej. Rodzina ofiary mocno wierzyła, że ten dzień wreszcie zmieni bieg wydarzeń.

Niestety, zaplanowane czynności zostały niespodziewanie usunięte z wokandy i przesunięte w czasie.

Kolejną datę rozpatrzenia tego ważnego wniosku ustalono dopiero na 20 maja. Do tego konkretnego dnia całe śledztwo oficjalnie pozostaje uśpione.

Dziennikarze dziennika "Super Express" próbowali oficjalną ścieżką ustalić w biurze prasowym Sądu Najwyższego powody anulowania kwietniowej rozparwy, jednak do momentu zamknięcia publikacji nie doczekali się żadnych konkretnych wyjaśnień z ich strony.

Kraków Radio ESKA Google News
Źródło: Prokuratorka potrąciła 28-letnią matkę. Słowa brata ofiary chwytają za serce