Jak przebiegała akcja strażaków?
Informację o opanowaniu pożaru przekazała rzeczniczka śląskiej straży pożarnej bryg. Aneta Gołębiowska. Jak wcześniej zaznaczali strażacy, dogaszanie składowiska może potrwać nawet kilka dni – wysoką na prawie 10 metrów pryzmę śmieci trzeba będzie przegrzebać i przelać wodą, by zlikwidować wszystkie zarzewia pożaru.
Ogień pojawił się w środę po południu na składowisku przy ul. Kluczborskiej — na terenie firmy zajmującej się gospodarką odpadami. Jak opisywał kpt. Michał Adamek z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Chorzowie, pożar objął pryzmę różnego rodzaju śmieci, m.in. odpadów wielkogabarytowych.
Jakie działania podjęto na miejscu zdarzenia?
Bryg. Gołębiowska relacjonowała wieczorem, że na miejsce skierowano ponad 70 zastępów strażackich – ponad 200 ratowników. Na miejsce wysłano plutony gaśnicze, które używały m.in. z mechanicznych podnośników i drabin. Na miejsce przyjechał też kontener z aparatami ochrony dróg oddechowych i mobilne laboratorium badające skład atmosfery.
Z płonącego składowiska przez kilka godzin wydobywały się kłęby czarnego dymu, widoczne z kilkudziesięciu kilometrów. Przedstawiciele służb kryzysowych i lokalnych samorządów zaapelowali do mieszkańców, by do czasu zakończenia akcji mieli zamknięte okna w mieszkaniach. Podwyższone stężenia pyłów stwierdzono w odległości kilku kilometrów od płonącego składowiska.
Źródło PAP.