Połączyłaby Tarnowskie Góry z Wrocławiem. 200 km włóczki zamieniło się w dzieło sztuki

Ponad 200 kilometrów włóczki, setki osób i tysiące godzin wspólnej pracy. W Tarnowskich Górach powstała niezwykła instalacja „Wpleceni w historię”, która odmieni ponad 30-metrową zabytkową pergolę w Parku Miejskim. W jej tworzenie zaangażowali się mieszkańcy w różnym wieku – od seniorów i młodzieży po podopiecznych DPS-u i osadzonych w Areszcie Śledczym. Efekt będzie można oglądać od 22 sierpnia.

200 kilometrów włóczki i setki rąk

Trudno uwierzyć, ile materiału potrzeba było, aby stworzyć monumentalną instalację. Uczestnicy projektu wykorzystali ponad 200 kilometrów włóczki. Gdyby rozwinąć ją w jedną linię, można byłoby połączyć Tarnowskie Góry z Wrocławiem.

Zamiast trafić na taką podróż, włóczka została zamieniona w setki elementów, które wspólnie tworzą ogromną tekstylną konstrukcję. Instalacja zajmuje ponad 100 metrów kwadratowych i pokrywa zabytkową pergolę w Parku Miejskim.

Nie jest to jednak dzieło jednego artysty. Za każdym elementem stoją ludzie, którzy przez wiele miesięcy dziergali, szyli i łączyli kolejne fragmenty.

– Nie widzi się po prostu materiału – widzi się setki godzin wspólnej pracy i niesamowitej energii – mówi Bartłomiej Zylla, pomysłodawca i autor projektu.

Koncepcja instalacji należy właśnie do Bartłomieja Zylli. Projekt „Wpleceni w historię” zwyciężył w konkursie Tarnogórskiego Centrum Kultury „Synergia pomysłów”. Jury jednogłośnie zdecydowało, że to właśnie ten pomysł zostanie zrealizowany.

– Chcieliśmy ubrać tę historyczną, ponad 30-metrową, lekko zapomnianą konstrukcję w żywą tkankę społeczną – tłumaczy Zylla.

Pergola nie powstała specjalnie na potrzeby projektu. Stoi w Parku Miejskim od dziesięcioleci. Teraz jednak na kilka miesięcy dostała zupełnie nowe życie.

Dziergali w domach, pociągach i na wakacjach

Instalacja powstawała przez wiele miesięcy. Warsztaty odbywały się m.in. w Tarnogórskim Centrum Kultury i jego filii w Opatowicach, ale praca szybko wyszła poza mury instytucji.

Uczestnicy zabierali włóczkę do domów, dziergali podczas podróży, w pociągach, a nawet na wakacjach. Organizatorzy zachęcali do udziału w akcji #ZabierzMotekNaWakacje.

W projekcie uczestniczyli mieszkańcy Tarnowskich Gór w różnym wieku. Swoje elementy przygotowywali seniorzy, słuchacze Uniwersytetu Trzeciego Wieku, młodzież, podopieczni Domu Pomocy Społecznej, a także osoby osadzone w Areszcie Śledczym w Tarnowskich Górach.

Dokładna liczba uczestników nie jest znana. Wiadomo jednak, że na oficjalnej tablicy z podziękowaniami znalazło się niemal 200 nazwisk i grup.

Samo wykonanie pojedynczych elementów było dopiero początkiem. Prawdziwe wyzwanie pojawiło się później – setki różniących się od siebie kwadratów i pasów trzeba było połączyć w jedną ogromną konstrukcję.

Za scalanie tekstylnej formy odpowiadała Anna Pudełko-Baryła. Przy pracy zawiązała się grupa ochotniczek, które pomagały zszywać kolejne fragmenty.

– Fizyczne zszycie setek różnorodnych elementów w gigantyczne flagi to tytaniczna praca – podkreśla Bartłomiej Zylla. Jak dodaje, trzeba było działać pod presją czasu, aby ze stosu pojedynczych elementów powstała spójna całość.

Biel, czerń i żółć

Instalacja została utrzymana w kolorach Tarnowskich Gór – bieli, czerni i żółci. Czerń ma dodatkowo nawiązywać do górniczej historii miasta.

Pomysłodawca nieprzypadkowo wybrał właśnie pergolę.

– To obiekt, który wszyscy mijają i nikt nie widzi – architektonicznie żywy, ale w codziennej percepcji przeźroczysty – mówi Zylla.

Instalacja ma sprawić, że mieszkańcy spojrzą na dobrze znane miejsce zupełnie inaczej. Jest jeszcze jeden powód wyboru tego miejsca. Przez pergolę się przechodzi – tworzy ona swego rodzaju tunel.

– To dosłowny tunel, przejście, a przy 500-leciu chodzi właśnie o przejście przez historię – tłumaczy autor projektu.

Dlatego „Wpleceni w historię” ma być czymś więcej niż efektowną dekoracją. Ma symbolizować mieszkańców, którzy wspólnie tworzą historię miasta.

Najważniejsi są ludzie

W projekcie nie chodziło o bicie rekordu. Choć skala przedsięwzięcia robi wrażenie, jego autor nie chce nazywać instalacji najdłuższą w Polsce czy Europie.

– Nie startujemy po rekordy. Nie znamy podobnej realizacji na tę skalę w regionie, ale dla nas liczy się nie długość, tylko liczba rąk, które ją zrobiły – podkreśla Bartłomiej Zylla.

I właśnie ten społeczny wymiar wydaje się najważniejszy. Włóczkę w rękach trzymali ludzie, którzy być może na co dzień nie mieliby okazji spotkać się przy jednym projekcie.

Oficjalne odsłonięcie instalacji „Wpleceni w historię” odbędzie się w sobotę, 22 sierpnia, o godz. 11. W Parku Miejskim pozostanie do 1 listopada 2026 roku. Termin nie jest przypadkowy – instalacja będzie można podziwiać także podczas wrześniowych Gwarków, najważniejszego święta Tarnowskich Gór.

Sucha włóczkowa instalacja waży kilkadziesiąt kilogramów. Ale za tymi kilogramami kryją się ponad 200 kilometrów włóczki, tysiące godzin pracy i setki osób, które dołożyły swoją małą część do wielkiej historii Tarnowskich Gór.