Opuszczona willa Nikity Chruszczowa. Radziecki przywódca uciekł przed zamachem

W gęstym katowickim lesie ukrywa się niszczejący budynek, który zbudowano w jednym celu. Miał stać się luksusową oazą spokoju dla Nikity Chruszczowa. Przywódca Związku Radzieckiego nigdy tam jednak nie dotarł, ponieważ jego plany pokrzyżował zamach bombowy w Sosnowcu. Dzisiaj obiekt jest całkowicie zamknięty i popada w ruinę.

Opuszczona willa w Katowicach-Ligocie

W sercu lasu na terenie katowickiej Ligoty niszczeje wyjątkowy obiekt pamiętający czasy Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Zbudowano go jako luksusowe miejsce noclegowe dla Nikity Chruszczowa podczas jego wizyty w naszym kraju. Radziecki dygnitarz ostatecznie nie spędził tam ani jednej chwili. Współcześnie zapomniana posiadłość jest całkowicie niedostępna dla zwiedzających, a jej historię skrupulatnie przypomniał serwis Architektura-Murator, ujawniając mało znane szczegóły tej inwestycji.

Dalsza część artykułu znajduje się pod galerią.

Willa Chruszczowa w Katowicach [ZDJĘCIA]

Okrągła posiadłość zaprojektowana dla Chruszczowa

Za architektoniczny projekt leśnej rezydencji odpowiadał August Boroń. Twórca postawił na bardzo innowacyjne rozwiązania, dlatego willa powstała na nietypowym planie koła. W jej wnętrzu zaplanowano ogromną antresolę oraz efektowne przeszklone zadaszenie. Dziennikarka Dorota Niećko na łamach serwisu architektura.muratorplus.pl poinformowała, że gmach zbudowano wyłącznie po to, aby zapewnić najwyższy komfort pierwszemu sekretarzowi z ZSRR w trakcie jego objazdu po województwie katowickim.

Niedoszły nocleg radzieckiego przywódcy

Polityk przebywał w Polsce między 15 a 16 lipca 1959 roku. Zgodnie z oficjalnym harmonogramem, po zakończeniu państwowych uroczystości miał udać się na zasłużony odpoczynek do leśnego azylu. Scenariusz ten nigdy się jednak nie ziścił, ponieważ w sprawę wmieszał się niespodziewany incydent o charakterze terrorystycznym, który wymusił natychmiastową ewakuację i zmianę trasy przejazdu.

Zamach bombowy w Sosnowcu przerwał wizytę

Winę za całe zamieszanie ponosiła nagła detonacja w sosnowieckiej dzielnicy Zagórze. Tuż przed przyjazdem oficjalnej kolumny państwowych pojazdów na trasie wybuchł podłożony ładunek. Odpowiednie służby natychmiast podjęły decyzję o błyskawicznej modyfikacji całej wizyty. Zamiast do specjalnie przygotowanej rezydencji w lesie, najważniejszy gość trafił do bezpieczniejszej willi przy ulicy Stalmacha w samych Katowicach.

Od spotkań partii po szpital dla dzieci

Historia tego miejsca nie zakończyła się na niedoszłej wizycie. Posiadłość przez lata służyła wysoko postawionym działaczom jako miejsce zamkniętych narad partyjnych. Z kolei od 1975 roku aż do lat dziewięćdziesiątych funkcjonowała tu Klinika Endokrynologii Dziecięcej prowadzona przez Śląski Uniwersytet Medyczny. Później inwestorzy wielokrotnie proponowali nowe wizje, takie jak otwarcie kasyna gier czy luksusowego sanatorium. Jeszcze w 2023 roku planowano otworzyć tu placówkę fizjoterapii dla najmłodszych pacjentów onkologicznych, ale żadna z tych idei nie doszła do skutku, a pusty budynek nadal czeka na lepsze czasy.

Czy jesteś mądrzejszy od uczestnika Polska Shore? Sprawdź się!
Pytanie 1 z 12
Ile kości ma męskie przyrodzenie?