Zima i mróz często zachęcają do aktywności na świeżym powietrzu, jednak niektóre pomysły mogą okazać się skrajnie niebezpieczne. Przekonał się o tym 41-letni mężczyzna z Gliwic, który w niedzielne popołudnie, 4 stycznia, opiekował się dwójką dzieci. To właśnie wtedy dyżurny gliwickiej policji otrzymał zgłoszenie od Straży Miejskiej o małoletnich, którzy spacerowali po zamarzniętym zbiorniku wodnym w jednej z dzielnic miasta.
Na miejsce natychmiast wysłano patrol. Funkcjonariusze zastali tam strażników miejskich oraz dwójkę dzieci w wieku wczesnoszkolnym, które beztrosko bawiły się na tafli lodu. Przy brzegu stał ich 41-letni opiekun – ojciec jednego z chłopców, który za zgodą rodziców pilnował również drugiego dziecka.
Chwila nieuwagi i krok od tragedii. Ojcu grozi do 5 lat więzienia
W rozmowie z policjantami mężczyzna przyznał, że dzieci faktycznie poruszały się po zamarzniętej powierzchni, jednak twierdził, że nie oddalały się od brzegu. Badanie alkomatem wykazało, że opiekun był trzeźwy. Mimo to, jego skrajna nieodpowiedzialność będzie miała poważne konsekwencje. Mundurowi z Komisariatu Policji V w Gliwicach zebrali materiały w tej sprawie i prowadzą czynności sprawdzające.
Postępowanie toczy się pod kątem narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia, czyli czynu z art. 160 Kodeksu karnego. To jednak nie wszystko. W sytuacji, gdy na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo, prawo przewiduje znacznie surowszą karę. Mężczyźnie może grozić nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
Policja apeluje do rodziców. Lód to śmiertelna pułapka
Służby po raz kolejny przypominają, że wchodzenie na zamarznięte stawy, jeziora czy rzeki to igranie z życiem. Grubość lodu jest zdradliwa i może zmieniać się na niewielkiej powierzchni. Wystarczy jeden nieostrożny krok, by doszło do tragedii. Dzieci, pochłonięte zabawą, nie są w stanie realnie ocenić zagrożenia, dlatego to na dorosłych spoczywa pełna odpowiedzialność za ich bezpieczeństwo.
Pamiętajmy, że lód może załamać się w każdym miejscu, nawet tuż przy samym brzegu. Wpadnięcie do lodowatej wody powoduje szybkie wychłodzenie organizmu i szok termiczny, co w ciągu kilku minut może doprowadzić do utraty przytomności i utonięcia. Brak reakcji ze strony dorosłych to bezpośrednie narażenie dziecka na utratę zdrowia, a nawet życia.
Jeśli zauważysz osoby wchodzące na lód lub jesteś świadkiem innej niebezpiecznej sytuacji, nie wahaj się reagować. Niezwłocznie poinformuj służby, dzwoniąc pod numer alarmowy 112. Twoja reakcja może uratować komuś życie.