Mija 20 lat od katastrofy budowlanej na terenie MTK
28 stycznia 2006 r. doszło do największej katastrofy budowlanej we współczesnej Polsce. Podczas ogólnopolskiej wystawy gołębi pocztowych, która przyciągnęła tłumy, zawalił się dach hali Międzynarodowych Targów Katowickich. Gdy doszło do tragedii, w środku znajdowało się kilkaset osób, wśród nich wystawcy oraz zwiedzający. Ponad 170 osób zostało rannych, a 65 straciło życie.
Czytaj również: Była najmłodsza ofiarą tragedii w Katowicach. Ostatni rysunek Darii chwyta za serce. "Wołałem ją, ale nie odpowiadała"
Osoby poszkodowane zostały przewiezione do szpitali w kilku śląskich miastach. Na pomoc rannym rzucili się uczestnicy wystawy, ochroniarze oraz okoliczni mieszkańcy. Ruszyła akcja ratownicza, w której uczestniczyło ponad 100 zastępów straży pożarnej, zespoły ratownictwa medycznego, grupy poszukiwawczo-ratownicze z psami, ratownicy górniczy, policjanci, żołnierze, strażnicy miejscy, ratownicy górscy. Działania były bardzo trudne m.in. ze względu na ostry mróz.
W reakcji na tragedię prezydent Lech Kaczyński ogłosił kilkudniową żałobę narodową, która obowiązywała na terenie całego kraju. Odwoływano imprezy kulturalne, media zmieniały ramówkę, do rodzin ofiar oraz do samych poszkodowanych płynęła pomoc z kraju i spoza jego granic.
Czytaj również: Dach runął na 700 osób, 65 z nich nigdy nie wróciło do bliskich. Bona odnalazła ostatnią ofiarę po wielu dniach
Długi proces po największej katastrofie budowlanej we współczesnej Polsce
Jak przypomniał "Super Express", "do tragedii doprowadził splot karygodnych zaniedbań, błędów projektowych i ignorowania sygnałów ostrzegawczych". Prokuratorskie śledztwo w sprawie katastrofy zakończyło się w połowie 2008 r., a zarzuty przedstawiono łącznie czternastu osobom. Po wieloletnim procesie wyroki usłyszeli Jacek J. (autor projektu wykonawczego), Grzegorz S. (rzeczoznawca budowlany), Ryszard Z. (członek Zarządu MTK), Maria K. (były inspektor nadzoru budowlanego w Chorzowie), Adam H. (dyrektor techniczny MTK) oraz Bruce R. (prezes Zarządu MTK).
Później Sąd Apelacyjny obniżył jeszcze kary dla J., S., Z., K. oraz H., a R. został uniewinniony. Wniesione kasacje zostały oddalone co do wszystkich pięciorga skazanych, jednak uwzględniono kasację co do uniewinnionego R., którego sprawa wróciła do ponownego rozpoznania. Ostatecznie sąd zmienił wyrok, obniżając wymiar jego kary.
Czytaj również: Pan Zygmunt przeżył katastrofę dzięki Małyszowi. "To było jak ucieczka z Titanica"