Podolski nie szczędzi w słowach
W starciu z Piastem Gliwice sędzia wydał się nad wyraz skąpy w karach dla Podolskiego. Według znawców, mistrz świata zasłużył na trzy żółte kartki, ale otrzymał jedynie jedną. Co więcej, po brutalny faulu na Damianie Kędziorze, również nie został ukarany. Zdaniem wielu sędziowskich ekspertów za ten faul należało się wykluczenie.
39-letni piłkarz nie szczędził w słowach we wpisie na portalu "X".
W mediach zawrzało
Słowa piłkarza nie spodobały się kibicom, którzy wyrazili to w mniej lub bardziej delikatnych słowach. Poniżej zamieściliśmy wybrane komentarze w portalu X.:
-
Na litość boską Lukas, ale Ty grasz w Górniku.
-
W Górniku to niestety chyba nie działa bo ostatnie trofeum prawie 40 lat temu
-
Dzięki takim wślizgom możesz następnym razem zakończyć karierę osobie której to zrobiłeś.
-
Takimi mało odpowiedzialnymi zachowaniami kończy się karierę przeciwnikowi.... Doceniałem Pana wkład w Górnika, ale wczoraj i dzisiaj to się Pan kompromituje
Kibice na meczu Górnik Zabrze - Piast Gliwice
Zobacz zdjęcia
Będzie komisja?
- Powinien w tym meczu otrzymać dwie czerwone kartki - przyznał w Canal Plus były arbiter ekstraklasy Adam Lyczmański.
Po strzeleniu gola przez Yosuke Furukawę doświadczony pomocnik Górnika bezpardonowo zaatakował bez piłki Jakuba Czerwińskiego. Po mocnym uderzeniu w klatkę piersiową piłkarz Piasta padł na murawę.
- To jest chamskie, bandyckie zachowanie - nie przebierał w słowach Lyczmański. - Chyba nie odrobił lekcji arbiter. Podolski powinien w tym meczu otrzymać dwie czerwone kartki, oczywiście w cudzysłowie. Czy komisja ligi się tym zajmie, skoro było to działanie z premedytacją? Mam nadzieję, że tak - zakończył ekspert sędziowski.
Czerwona kartka w meczu Górnik Zabrze - Piast Gliwice
Lukas Podolski nie otrzymał czerwonej kartki, ale dostał ją Jakub Czerwiński. Kapitan Piasta Gliwice publicznie przeprosił za swoje zachowanie podczas niedzielnego meczu z Górnikiem Zabrze w piłkarskiej ekstraklasie. Stoper gliwiczan za uderzenie zawodnika rywali Erika Janży zobaczył czerwoną kartkę w doliczonym czasie.
Chciałbym przeprosić za swoje zachowanie, które nie przystoi nie tylko kapitanowi Piasta, ale również piłkarzowi zawsze starającemu się grać fair. Jest mi wręcz głupio obejrzeć powtórkę tamtego zdarzenia. Wydaje mi się, że przerosły mnie ambicja i wola walki, którym dałem upust w niezbyt rozsądny sposób, łagodnie ujmując. Prawdopodobnie czeka mnie pauza za kartkę. Mam nadzieję, że drużyna sięgnie po punkty, będę za nią mocno ściskał kciuki. A po powrocie udowodnię, że można grać ostro, ale fair – jak do tej pory
- napisał Jakub Czerwiński w komunikacie opublikowanym przez klub.