Kup wieś w Śląskiem za 429 tys. zł i zostań sołtysem. Niezwykła leśniczówka robi furorę

2026-05-15 12:09

Internet oszalał na punkcie ogłoszenia o sprzedaży nieruchomości położonej w województwie śląskim nad rzeką Liswartą. Za 429 tysięcy złotych można nabyć leśniczówkę, która stanowi jedyny budynek w dawnej miejscowości. Propozycja kupna własnej wsi natychmiast wywołała ogromne poruszenie wśród użytkowników mediów społecznościowych, którzy prześcigają się w żartach na temat bycia jedynym mieszkańcem i sołtysem.

Wieś na sprzedaż

i

Autor: Domy bez sąsiadów/ Facebook

Leśniczówka nad rzeką Liswartą. Jedyny dom w dawnej wsi za 429 tys. zł

Wystarczyła zaledwie jedna publikacja w mediach społecznościowych, by propozycja sprzedaży posesji w województwie śląskim zyskała gigantyczny rozgłos. Nieruchomość usytuowana bezpośrednio nad brzegiem Liswarty usytuowana jest w lesie, a najbliższe zabudowania oddalone są stamtąd o około kilometr w prostej linii. Za ten wyjątkowy azyl nowy nabywca musi zapłacić dokładnie 429 tysięcy złotych.

Największe zainteresowanie wzbudziła jednak nie sama kwota czy leśne otoczenie, lecz niezwykle chwytliwy slogan reklamowy o sprzedaży całej wsi.

Użytkownicy sieci błyskawicznie zareagowali na ten niecodzienny anons. Pod postem zaroiło się od pytań o sprawowanie urzędu sołtysa, a także o ewentualne rządowe wsparcie finansowe dla miejscowości liczącej jednego obywatela. Ludzie dopytywali, czy nabycie gruntu oznacza automatyczne przejęcie lokalnej władzy, a także proponowali innowacyjne nazwy, w tym popularną w internecie Adamczychę.

Za tym wiralowym ogłoszeniem kryje się bardzo konkretne wyjaśnienie, o czym w rozmowie z "Super Expressem" opowiedział Tomek, współwłaściciel serwisu Bez Sąsiadów odpowiadającego za transakcję.

– Cała wieś tak, to jest po prostu jedyny dom, który należał do tej wsi, a nazwa, że sprzedajemy wieś, to jest, że tak powiem, taki trochę zabieg marketingowy z naszej strony. Natomiast nie do końca mijający się z prawdą, bo rzeczywiście była tutaj wieś, która się tak nazywała. Świercze – tłumaczy redakcji "Super Expressu" Tomek, współwłaściciel portalu Bez Sąsiadów, który zajmuje się sprzedażą nieruchomości.

Przedstawiciel portalu wytłumaczył dodatkowo, że osada Świercze została z biegiem czasu przyłączona pod względem administracyjnym do sąsiadującej Borowej, lecz jej dawne miano wciąż widnieje w oficjalnych papierach.

– W księgach wieczystych i w dokumentach geodezyjnych cały czas figuruje to jako Świercze i jest to jedyny dom we wsi. Dlatego jest to po prostu fajna historia – dodaje.

To tylko kolejny dowód na to, że wsie widmo w województwie śląskim wciąż potrafią zaskoczyć potencjalnych inwestorów i pasjonatów historii.

Własna wieś Adamczycha. Internauci komentują ofertę w województwie śląskim

Propozycja błyskawicznie obiegła internet, prowokując lawinę humorystycznych komentarzy ze strony zaskoczonych użytkowników. Ludzie dociekają, czy w związku z brakiem innych mieszkańców nabywca przejmie z urzędu sołeckie obowiązki oraz czy będzie mógł ubiegać się o państwowe fundusze na utrzymanie osady.

Czy zakup wiąże się z automatycznym zostaniem sołtysem wsi jako jedyny mieszkaniec? - pyta jeden z internautów.

Wśród licznych głosów pojawiła się również koncepcja przemianowania osady na Adamczychę, co jest wyraźnym nawiązaniem do znanych popkulturowych żartów o zmyślonych polskich miejscowościach.

Czyli można kupić, zorganizować wybory na sołtysa i z automatu je wygrać jednym głosem a następnie pobierać wypłatę za bycie sołtysem we wsi. Interes życia - na dodatek byłby to ewenement na skale światową bo wszyscy mieszkańcy byliby zgodni we wszystkich wyborach - czytamy w innym komentarzu.

Lawina zapytań o leśniczówkę. Licytacja o dom bez sąsiadów

Z informacji przekazanych naszej redakcji przez administratorów serwisu wynika, że ogłoszenie udostępniono krótko przed godziną 20.00 czternastego maja, a odzew całkowicie przerósł ich wstępne kalkulacje. Następnego dnia do południa teren wizytowało już jedenastu potencjalnych nabywców, a cały proces zaczął przypominać bardzo dynamiczną licytację ofertową.

Za przeprowadzenie całej operacji sprzedażowej odpowiada platforma Bez Sąsiadów, której głównym profilem działalności jest obrót specyficznymi nieruchomościami ulokowanymi z dala od miejskiego zgiełku. Przedstawiciele firmy jasno definiują swój cel rynkowy.

– Specjalizujemy się w sprzedaży działek w odległych, spokojnych miejscach – w lasach i na łąkach, gdzie prywatność jest gwarantowana – podkreślają przedstawiciele.

Jedno nie ulega absolutnie żadnej wątpliwości. Każdy, kto kiedykolwiek fantazjował o posiadaniu prywatnej miejscowości bez uciążliwych lokatorów, właśnie zyskał szansę na realizację tego marzenia, a samo ogłoszenie na stałe zapisze się w historii najbardziej kuriozalnych ofert tego roku.