Kultowe kino w Pszczynie wystawiono na sprzedaż
Kino Wenus w Pszczynie można kupić. Po raz pierwszy budynek został wystawiony na sprzedaż w zeszłym roku. Jak podaje portal pless.pl, wówczas cena wynosiła 2 mln zł. Nie znalazł się jednak żaden chętny, dlatego oferta sprzedaży została ponowiona, ale z inną, niższą ceną. Obecnie kino Wenus można kupić za 1,2 mln zł.
Bez wątpienia kino jest zlokalizowane w newralgicznej części naszego miasta, bezpośredni dostęp do rynku, parku, bliskie sąsiedztwo zamku, za rogiem niedawno otwarty park aktywności dla dzieci (...) Budynek jest posadowiony na 362 m2 działce z możliwością zabudowy 100%, obecna zabudowa terenu daje możliwość parkowania samochodów na własnym terenie lub stworzenia patio przed budynkiem. Stan techniczny obiektu uznajemy za dobry, możliwa różnorodna przebudowa zgodnie z planami nabywców - dowiemy się z ogłoszenia.
Wśród możliwych aranżacji wymieniono m.in. restaurację, salę zabaw, salę weselną, przestrzeń eventową, centrum konferencyjne bądź szkoleniowe, escape room bądź kino.
Historia kina Wenus. Wcześniej działała tam synagoga
Historia kina Wenus w Pszczynie - a właściwie miejsca, w którym kino stoi - jest długa i burzliwa. Zacznijmy od początku. W drugiej połowie XVIII wieku przy dzisiejszej ul. Warownej powstał dom modlitwy. W 1835 roku w jego miejsce zbudowano synagogę, która działała aż do wybuchu II wojny światowej.
Jak opisuje Sławomir Pastuszka w serii artykułów zamieszczonych na portalu internetowym „Głosu pszczyńskiego”, po wkroczeniu do miasta Niemcy zmusili miejscowego kupca do podpalenia synagogi. Ruiny budynku zdecydowano przebudować na kinoteatr.

i
Wenus zastąpiła Wandę
Nie był to pierwszy tego typu przybytek w Pszczynie. Na początku XX wieku przy obecnej ul. Bednarskiej znajdował się Teatr Świetlny. Przed wojną zmienił nazwę na Wanda, a jego właścicielem był Pan Gajda.
Kino proponowało wówczas filmy nieme, a w czasie seansów, pod ekranem przygrywało trio smyczkowe lub orkiestra składająca się z fortepianu, skrzypiec i perkusji. Sala była podzielona na parter i balkon, tam bilety były droższe. Co ciekawe, w połowie sensu przez pomieszczenia przechodziła jedna z bileterek, która specjalnym przyrządem odświeżała powietrze - takie wspomnienia o kinie można odnaleźć w dwóch numerach pszczyńskiego „Orędownika kulturalnego” z 1990 i 1991 roku.
Jednak kino Wanda nie spełniało wymogów policyjno-budowalnych obowiązujących w Starej Rzeszy. Architekci ocenili, że budynek jest za mały i nieodpowiedni w formie. "Stare kino posiada jedynie 195 miejsc, z czego około 40-50 miejsc nie zapewnia dobrej widoczności. Pozostawało więc jedynie 150 miejsc, co było niewystarczające dla potrzeb mieszkańców miasta" - przytacza w artykule Sławomir Pastuszka.
Architekci zadbali, by kino nie przypominało synagogi
Dlatego też zapadła ostateczna decyzja, by Wandę zamknąć, a nowy przybytek otworzyć w miejscu zniszczonej synagogi. Proces uzyskania wszelkich niezbędnych zgód trwał kilkanaście miesięcy, później toczyły się prace budowlane. Zgodnie w założeniem, nowy kinoteatr miał pomieścić łącznie 282 miejsca siedzące na parterze i balkonie.
Otwarcie kina odbyło się w 1942 roku, a dzierżawcą został Pan Gajda - właściciel kina Wanda. "Zaadaptowanie synagogi na salę kinową do tego stopnia zatarło jej oryginalną architekturę, że nie przedstawia ona większej wartości prócz sentymentalnej. Z oryginalnych elementów zachowały się jedynie dwie głowice pilastrów na ścianie zachodniej" - pisze Sławomir Pastuszka w artykule dla "Głosu pszczyńskiego".

i
Popularność i upadek kina Wenus
Do lat 50. kino nosiło nazwę 1 Maja, w późniejszym czasie zmieniono ją na Wenus. W latach 70. budynek przeszedł gruntowny remont. Z sali usunięto lampy w kształcie lilii, przebudowano balkon, a fotele wymieniono na bardziej nowoczesne. Plac przed kinem zadaszono blaszaną wiatą, na której ustawiono napis "Kino Wenus". Choć kino z zewnątrz nie przyciągało wyglądem, widzów na sali nie brakowało.
Seanse kinowe były jedną z bardziej popularnych form rozrywki. Filmy wyświetlano przy pełnej sali a kolejki do kasy kina sięgały rynku. Krzesła na sali nie raz dostawiano, co było zabronione ze względów bezpieczeństwa. Z czasem jednak kino się zmieniało. Mniejszą wagę przywiązywano do wnoszenia na salę przez klientów trunków wysokoprocentowych, co było podobno nagminne podczas przeglądów kina Kina Nocnego. Historie o tym co działo się pod koniec lat 70’ i przez lata 80’ w kinie, zmieniły jego wizerunek na bardzo długo - przeczytamy na stronie cinemaescape.pl w zakładce "Historia kina".
Kinie Wenus nie sprzyjała także popularność kaset wideo i telewizji, która w Polsce przypadła na przełom lat 80. i 90. W 1989 roku państwowa instytucja filmowa "Silesia" zrezygnowała z zarządzania kinem, pierwszy dzierżawca szybko zrezygnował, aż w końcu Wenus zamknięto. Ale nie na długo.
Ostatnie podrygi kina Wenus. Dziś działa tam escape room
Od 1991 roku kinem kierowali Barbara i Mirosław Nowińscy. Wprowadzili do oferty kulturalnej nowości w postaci koncertów, wkrótce w hali pojawił się sklepik, można było kupić popcorn, chipsy czy coca-colę. Niestety dobra passa nie trwała długo. W nowym millenium w Polsce zatriumfowały kina wielosalowe.
Specyfika dystrybucji filmów powodowała, że drogie kopie filmowe w pierwszej kolejności trafiały właśnie do nich. Firmy dystrybucyjne pozwalały kinom wielosalowym samodzielnie decydować o długości okresu wykorzystywania przez nich kopii. Pszczyńscy widzowie zbyt długo czekając na premierę w swoim kinie, woleli ją obejrzeć w innym mieście - przeczytamy na stronie cinemaescape.pl.
Mimo to dzierżawcy się nie poddali. Organizowali w kinie seanse filmowe, w tym tanie seanse dla dzieci, a także przeróżne spotkania, koncerty, wieczory poezji śpiewanej. Jednak na dłuższą metę to nie wystarczyło. W 2010 roku kino Wenus zostało zamknięte na cztery spusty. W 2016 roku w budynku powstał pierwszy w Pszczynie Escape Room, który działa do dzisiaj.