Spis treści
Dariusz Wójtowicz mówi o celowym uszkodzeniu auta. Zauważył poluzowane śruby w kołach
"Ktoś próbował mnie zabić" - oświadczył w mediach społecznościowych prezydent Mysłowic. Dariusz Wójtowicz przekazał, że w kołach jego samochodu poluzowane były śruby. Odkrył to przed planowanym dalszym wyjazdem i jest przekonany, że nie doszło do tego przypadkowo.
- W ostatnim czasie miały miejsce zdarzenia, które ciężko nazwać przypadkowymi. Groźby, wyzwiska, szantaże, nachodzenie mnie oraz moich najbliższych, w tym mojej partnerki, oraz wiele innych – tłumaczy Dariusz Wójtowicz, prezydent Mysłowic.
Samorządowiec opisał niebezpieczne zdarzenie na swoim oficjalnym profilu w mediach społecznościowych. Z jego relacji wynika, że śruby w kołach poluzowała osoba, która wiedziała o planowanej przez niego dłuższej podróży. Wójtowicz zaznaczył, że gdyby podczas jazdy nie zachował szczególnej ostrożności, mogło dojść do tragedii. Prezydent nie wskazał osoby odpowiedzialnej za zdarzenie, ale powiązał je z serią niepokojących sytuacji, które spotkały w ostatnim czasie jego oraz jego bliskich.
- Sprawę zgłosiłem organom ścigania, złożyłem również obszerne zeznania. Ze względu na dobro prowadzonego postępowania, nie mogę zdradzić więcej szczegółów – dodał prezydent miasta.
Policja z Mysłowic bada sprawę. Wcześniej podobny incydent miała prezydent Gdyni
Policja w Mysłowicach potwierdza, że otrzymała zawiadomienie od Dariusza Wójtowicza. Funkcjonariusze zajmują się sprawą i wyjaśniają okoliczności opisanego przez prezydenta zdarzenia.
- W ubiegły poniedziałek, czyli 24 sierpnia odebraliśmy od pana prezydenta oficjalne zgłoszenie w tej sprawie – mówi Łukasz Paździora z mysłowickiej policji.
To kolejny w ostatnim czasie niebezpieczny incydent dotyczący samochodu należącego do samorządowca. Policja prowadzi także postępowanie w sprawie poluzowanych śrub w kołach auta prezydent Gdyni Aleksandry Kosiorek. Do zdarzenia doszło w sierpniu podczas weekendowej podróży jej rodziny. Samochód prowadził mąż prezydent, a razem z nim jechała trójka dzieci. W pewnym momencie podczas jazdy od auta odpadło koło. Późniejsze oględziny wykazały, że śruby były poluzowane przy obu kołach.Śledczy nadal ustalają, co dokładnie doprowadziło do zdarzenia z udziałem samochodu prezydent Gdyni. Zabezpieczono nagrania z kamer monitoringu obejmujących miejsca, w których auto stało przed rozpoczęciem podróży. Pojazd jest również badany przez biegłego sądowego, który oceni jego stan techniczny i pomoże ustalić przyczynę odpadnięcia koła.