Szczyrk w okresie zimowym zmaga się z paraliżem komunikacyjnym
Paraliż komunikacyjny to jedna z największych bolączek Szczyrku – popularnego górskiego kurortu, który w szczycie sezonu zimowego odwiedzają tysiące turystów. Główna droga przecinająca miasto regularnie zamienia się w długi korek, a dojazd do stoków narciarskich bywa nie tylko uciążliwy, ale wręcz niemożliwy. Samochody stoją w miejscu, kierowcy tracą czas i nerwy, a mieszkańcy przez wiele godzin mają utrudnione poruszanie się po własnym mieście.
Problem polega nie na braku infrastruktury, lecz na sposobie poruszania się przyjezdnych. Mimo dostępnych rozwiązań komunikacyjnych znaczna część turystów wciąż decyduje się na dojazd samochodem jak najbliżej wyciągów narciarskich. W efekcie drogi w centrum Szczyrku są blokowane, skrzyżowania się korkują, a każda kolizja lub źle zaparkowane auto potęgują chaos.
Aby ograniczyć ruch w centrum miasta, kilka lat temu samorząd zrealizował jedną z największych inwestycji komunikacyjnych w ostatnich latach – centrum przesiadkowe typu „park&ride” na terenie dawnego kempingu Skalite, przy wjeździe do Szczyrku od strony Bielska-Białej. Założenie było proste: kierowcy zostawiają samochody na obrzeżach miasta i przesiadają się do komunikacji zbiorowej.
Centrum przesiadkowe Skalite oferuje około 120 bezpłatnych miejsc parkingowych, w tym miejsca dla osób z niepełnosprawnościami, parking dla autokarów, stojaki rowerowe, poczekalnię z toaletami oraz punkt informacji. Dodatkowo dostępne są stacje ładowania samochodów elektrycznych i stanowisko do drobnych napraw rowerów. Infrastruktura jest w pełni przygotowana do obsługi ruchu turystycznego.
Darmowe skibusy miały zapobiec korkom
Kluczowym elementem systemu mają być darmowe skibusy, które pozwalają ominąć korki i szybko dotrzeć do wyciągów. W sezonie zimowym 2025/2026, od 25 grudnia do 15 marca, funkcjonuje bezpłatna linia Skalite – Szczyrk Gondola – Solisko. Z przejazdów mogą korzystać zarówno turyści, jak i mieszkańcy miasta, pod warunkiem skorzystania z oznaczonych skibusów GOPASS. Sponsorem tej formy transportu jest Szczyrk Mountain Resort.
Mimo tego ruch w centrum wciąż się nie zmniejsza. Jak mówią mieszkańcy, zainteresowanie parkingiem na wjeździe do miasta jest niewielkie. Część turystów nie ma świadomości istnienia centrum przesiadkowego, inni celowo je omijają, licząc na znalezienie miejsca parkingowego bliżej stoków. Skutek jest zawsze ten sam – zakorkowane drogi i płatne, prywatne parkingi w centrum, mimo że kilkaset metrów wcześniej można było zaparkować za darmo.
Na problem zwraca uwagę burmistrz Szczyrku Antoni Byrdy, który podkreśla, że to właśnie zachowania kierowców są główną przyczyną zatorów.
– Turyści sami powodują korki. Nie pamiętają o darmowym parkingu i skibusach – mówi włodarz miasta.
Władze Szczyrku po raz kolejny apelują do przyjezdnych o zmianę nawyków i korzystanie z dostępnych rozwiązań. Zostawienie samochodu na obrzeżach miasta i przesiadka do skibusa to nie tylko oszczędność czasu i pieniędzy, ale także realna szansa na zmniejszenie korków, poprawę bezpieczeństwa na drogach i komfortu życia mieszkańców.
Centrum przesiadkowe kosztowało ponad 4,5 mln zł, z czego blisko 2 mln zł pochodziło ze środków unijnych. Infrastruktura jest gotowa, transport działa, parking jest darmowy. Jedyną barierą pozostaje mentalność turystów. Jeśli ta się nie zmieni, komunikacyjny paraliż Szczyrku – mimo inwestycji – nadal będzie stałym elementem zimowego krajobrazu miasta.
Szczyrk na zdjęciach: