Jeszcze do niedawna Waldemar B. był rozpoznawalnym nazwiskiem nie tylko w środowisku prawniczym, ale także w internecie. Jako adwokat i były radca prawny aktywnie prowadził profile w mediach społecznościowych, gdzie publikował treści dotyczące prawa, codziennej pracy oraz życia zawodowego.
Jego materiały trafiały do tysięcy odbiorców, a on sam budował wizerunek nowoczesnego prawnika „z internetu”. Dziś jego dobry wizerunek legł w gruzach, a profile założone na Tik Toku i Instagramie zostały usunięte.
Głośne zatrzymanie i poważne zarzuty
Jak podaje "Gazeta Wyborcza" katowicka prokuratura postawiła mu aż sześć zarzutów. Jak wynika z oficjalnych informacji, trzy z nich dotyczą przestępstw przeciwko wolności seksualnej. Kolejne dwa odnoszą się do posiadania środków odurzających, a jeden – do zmuszania innej osoby do określonego zachowania.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Katowicach, Aleksander Duda, potwierdził, że śledczy prowadzą intensywne postępowanie, jednak szczegóły sprawy pozostają niejawne.
Jak ustalono, sprawa zaczęła się od zgłoszeń dwóch kobiet, które oskarżyły prawnika o gwałt. To właśnie te zawiadomienia uruchomiły działania organów ścigania.
22 kwietnia funkcjonariusze policji wkroczyli do kilku miejsc związanych z adwokatem. Przeszukano jego mieszkanie, samochód oraz kancelarię. Zabezpieczono materiały, które mają teraz stanowić kluczowy element postępowania. Wkrótce potem sąd zdecydował o zastosowaniu wobec Waldemara B. tymczasowego aresztu na okres trzech miesięcy.
Obrona: „To pomówienia”
Mecenas Justyna Sokół, reprezentująca zatrzymanego adwokata, odpiera zarzuty. W jej ocenie jej klient konsekwentnie nie przyznaje się do winy, a przedstawiane oskarżenia mają – jak twierdzi – charakter nieprawdziwych relacji.
Obrona zapowiada walkę o oczyszczenie nazwiska.
Śledczy podkreślają, że postępowanie ma charakter rozwojowy. Zebrany materiał dowodowy ma zostać teraz szczegółowo przeanalizowany, a kolejne decyzje procesowe mogą zapaść w najbliższych miesiącach.
Zabił 18-letnią Wiktorię, bo tak zdecydował rzut monetą:
Wizerunek Waldemara B. w środowisku prawniczym mocno ucierpiał
Sprawa odbiła się szerokim echem w środowisku prawniczym. 27 kwietnia Izba Adwokacka w Katowicach wszczęła wobec Waldemara B. postępowanie dyscyplinarne, które może zakończyć się nawet wydaleniem z zawodu.
Dla wielu obserwatorów to symboliczny koniec kariery, która jeszcze niedawno rozwijała się dynamicznie zarówno w sądach, jak i w internecie.
Waldemar B. był jednym z tych prawników, którzy świadomie budowali swoją rozpoznawalność w sieci. Jego filmy i wpisy cieszyły się dużą popularnością, a on sam uchodził za eksperta od „prawa dla każdego”.
Dziś jednak jego nazwisko pojawia się w zupełnie innym kontekście – w aktach śledczych i decyzjach sądu.
Źródło: Gazeta Wyborcza