Kadrowa rewolucja w katowickiej prokuraturze. Śledczy od gigantycznych afer stracą stanowiska?

2026-04-08 16:44

Katowicki wydział zamiejscowy Prokuratury Krajowej czeka kadrowe trzęsienie ziemi. Jak dowiedzieli się dziennikarze Radia Eska i „Super Expressu”, z posadami w zespole zwalczającym przestępczość zorganizowaną może pożegnać się nawet siedmiu śledczych. Sytuacja wywołuje ogromne poruszenie, ponieważ to właśnie ta jednostka zajmuje się obecnie najgłośniejszymi aferami w Polsce, wliczając w to potężny skandal korupcyjny w Częstochowie.

Prokuratura Katowicka

i

Autor: gov.pl/ Materiały prasowe

Rewolucja w katowickiej Prokuraturze Krajowej. Kto straci stanowisko?

Dziennikarze Radia ESKA oraz Super Expressu donoszą o planowanych masowych zwolnieniach w śląskim wydziale zamiejscowym Prokuratury Krajowej. To właśnie tamtejsi śledczy rozpracowują najpoważniejsze afery gospodarcze i korupcyjne w naszym kraju.

Kadrowa czystka rozpoczęła się już kilka tygodni temu, kiedy to stanowisko naczelnika wydziału stracił prokurator Tomasz Tadla. Jego miejsce zajął prokurator Marek Wełna, jednak z nieoficjalnych przecieków wynika, że to zaledwie wstęp do głębokiej reorganizacji struktur katowickiego pionu zwalczania przestępczości zorganizowanej.

Z ustaleń mediów wyłania się obraz drastycznych cięć personalnych. W najbliższym czasie z pracą w tej elitarnej komórce może pożegnać się aż siedmiu śledczych, co stanowi potężny cios dla liczącego niewiele ponad dwudziestu prokuratorów zespołu.

Na liście osób przeznaczonych do odwołania znalazła się między innymi prokuratorka odpowiedzialna za gigantyczne śledztwo w sprawie korupcji w częstochowskim magistracie. Pracę może stracić również oskarżyciel, którego działania doprowadziły w przeszłości do prawomocnego skazania Krzysztofa Kwiatkowskiego, byłego senatora Platformy Obywatelskiej.

Afera w Częstochowie w rękach śląskich śledczych. Co dalej z wielkimi śledztwami?

Planowane roszady wywołują ogromne kontrowersje, bo katowicki oddział Prokuratury Krajowej to jednostka do zadań specjalnych. Śledczy z tego wydziału na co dzień rozbijają zorganizowane grupy przestępcze, ścigają mafie finansowe i tropią wielomilionową korupcję na styku wielkiego biznesu oraz ogólnopolskiej polityki.

Obecnie absolutnym priorytetem jest głośna afera w Częstochowie, a także powiązane z nią wątki dotyczące uczelni Collegium Humanum. To jedno z najbardziej medialnych postępowań korupcyjnych na południu Polski, które od samego początku znajduje się w referatach prokuratorów ze śląskiego departamentu zwalczania przestępczości zorganizowanej.

To właśnie na polecenie katowickich śledczych w lutym 2026 roku służby zatrzymały Krzysztofa M., pełniącego funkcję prezydenta Częstochowy. Postępowanie rozwija się niezwykle dynamicznie, a według oficjalnych komunikatów status podejrzanych posiada osiemnaście osób. Zebrano materiał dowodowy, który pozwolił na postawienie im aż 34 zarzutów wręczania łapówek, przyjmowania korzyści majątkowych oraz prania brudnych pieniędzy.

Z doniesień Prokuratury Krajowej wynikało, że prezydent miasta usłyszał zarzuty w dwóch głównych sprawach. Pierwsza dotyczyła przyjęcia minimum 40 tysięcy złotych łapówki w zamian za korzystne dla lokalnego biznesmena manipulacje w budżecie samorządu. Z kolei drugi wątek dotyczył inkasowania nienależnych korzyści majątkowych od wielu podmiotów, opiewających na łączną kwotę nie mniejszą niż 129 tysięcy złotych.

Quiz. Kto grał kogo w filmie "Pieniądze to nie wszystko" Juliusza Machulskiego?
Pytanie 1 z 10
Który aktor wcielił się w postać Wiesława Turkota, szwagra głównego bohatera?

Zatrzymania w częstochowskim magistracie. Prokuratorzy obawiają się o losy postępowań

Zanim w ręce organów ścigania wpadł prezydent miasta, zarzuty w tej samej aferze usłyszał jego były zastępca, Bartłomiej S. Z biegiem czasu krąg podejrzanych poszerzył się o kolejnych urzędników i lokalnych przedsiębiorców. Teraz kuluarowe doniesienia wskazują, że ze sprawą może pożegnać się prokuratorka, która od początku koordynowała to śledztwo.

– To jedna z najbardziej doświadczonych śledczych. Nie wiemy, co dalej stanie się z prowadzonymi sprawami – mówi jeden z prokuratorów. – Jeśli rzeczywiście odwołanych zostanie siedem osób, będzie to niemal jedna trzecia zespołu. Istnieje obawa, że część postępowań może zostać spowolniona. Atmosfera w zespole jest bardzo napięta.

Odsunięcie od obowiązków prokuratorów prowadzących najbardziej kluczowe śledztwa w Polsce wywoła potężny chaos. Decyzje personalne na najwyższych szczeblach wpłyną nie tylko na organizację pracy w instytucji, ale mogą również całkowicie sparaliżować toczące się obecnie postępowania karne. 

W sprawie wypowiedziała się także prokuratura.

- W ostatnim czasie nikogo z delegacji w śląskim wydziale PZ PK nie odwołano. Ewentualne planowane czynności lub wnioski o odwołanie są kwestią wewnętrzną prokuratury i nie informujemy o nich. Poinformujemy, gdy będzie decyzja - przekazał prok. Przemysław Nowak, rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej.

Autorem artykułu jest Mateusz Chłystun.

Śląsk Radio ESKA Google News