Spis treści
- Janosch urodził się w Zabrzu. Jego Misia i Tygryska pokochały miliony czytelników
- Janosch zawsze pamiętał o Zabrzu. Wyjątkowe słowa pisarza o Śląsku
- Janosch pragnął spocząć w Zabrzu. Poruszające wyznanie twórcy o pochówku
- Prezydent Zabrza Kamil Żbikowski żegna Janoscha. Wspomnienie honorowego obywatela
Z hiszpańskiej Teneryfy napłynęły przykre doniesienia o śmierci Horsta Eckerta, który na całym świecie zdobył sławę jako pisarz i ilustrator o pseudonimie Janosch. Artysta zmarł spokojnie 3 listopada 2026 roku w wieku 95 lat, o czym następnego dnia w imieniu małżonki twórcy poinformował jego wydawca Bernhard Feil.
Śmierć pisarza stanowi wyjątkowo dotkliwą stratę dla mieszkańców Górnego Śląska. To na tych ziemiach swój początek miała droga życiowa autora najpopularniejszych bohaterów europejskich bajek dla dzieci.
Janosch urodził się w Zabrzu. Jego Misia i Tygryska pokochały miliony czytelników
Przyszły pisarz przyszedł na świat 11 marca 1931 roku w ówczesnym Hindenburgu, czyli obecnym Zabrzu. Trudne doświadczenia z dzieciństwa spędzonego na Górnym Śląsku odcisnęły silne piętno na jego późniejszym dorobku literackim.
Po zakończeniu II wojny światowej opuścił wraz z bliskimi rodzinny Śląsk i osiedlił się na terenie Niemiec Zachodnich. W tamtym okresie nic nie zwiastowało jego przyszłej kariery na rynku literatury dziecięcej, gdyż imał się prac fizycznych, szukał swojej drogi w sztuce, a z uczelni w Monachium skreślono go z powodu rzekomego braku zdolności.
Mimo tych niepowodzeń twórca nie porzucił swoich artystycznych planów. Prawdziwym punktem zwrotnym w jego karierze było wydanie w 1978 roku książki pod tytułem „Ach, jak cudowna jest Panama”.
Historia opowiadająca o losach Misia i Tygryska zyskała ogromną popularność wśród odbiorców z różnych części globu. Całkowity dorobek Janoscha obejmuje przeszło 150 publikacji, które doczekały się przekładów na kilkadziesiąt języków obcych.
Janosch zawsze pamiętał o Zabrzu. Wyjątkowe słowa pisarza o Śląsku
Mimo że międzynarodowe uznanie przyszło do niego poza granicami Polski, pisarz nieustannie akcentował swoją silną więź z Górnym Śląskiem.
– Czuję się Ślązakiem, to moja narodowość, to moja religia – mówił w 2005 roku w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.
Tematyka jego rodzinnych stron pojawiła się także w jednej z jego najpopularniejszych książek skierowanych do dorosłych czytelników, zatytułowanej „Cholonek, czyli dobry Pan Bóg z gliny”. Bazując na własnych przeżyciach i pamięci z okresu dorastania, twórca przedstawił w tym dziele surową górnośląską rzeczywistość.
Powieść ta trafiła w 2004 roku na afisz Teatru Korez w Katowicach. Spektakl cieszył się niesłabnącym zainteresowaniem widzów przez ponad dwadzieścia lat, a aktualnie trwają prace nad skompletowaniem nowej obsady do tego tytułu.
Władze Zabrza uhonorowały Janoscha w 2011 roku tytułem Honorowego Obywatela Miasta. Mieszkańcy oraz turyści odwiedzający zabrzański plac Wolności w ścisłym centrum mogą tam oglądać pomnik prezentujący sylwetki Misia i Tygryska.
Janosch pragnął spocząć w Zabrzu. Poruszające wyznanie twórcy o pochówku
Począwszy od lat osiemdziesiątych dwudziestego stulecia, artysta wiódł wyciszone życie na terenie Wysp Kanaryjskich, unikając medialnego szumu oraz rozmów z dziennikarzami. Upływający czas nie sprawił jednak, że zapomniał o swoich rodzinnych stronach.
Podczas jednego z wywiadów autor otwarcie zadeklarował chęć spoczęcia po śmierci na zabrzańskiej ziemi.
– Niczego bardziej bym nie pragnął, jak przyjechać do Zabrza i tam zostać pochowany. Nawet pochówek za płotem cmentarza jako heretyka byłby dla mnie lepszy aniżeli rozsypanie prochów nad morzem – mówił Janosch.
W obliczu zgonu pisarza na Teneryfie tamta deklaracja nabiera niezwykle poruszającego wymiaru. W chwili obecnej brak jeszcze oficjalnych ustaleń dotyczących miejsca ostatniego pożegnania oraz pochówku twórcy.
Prezydent Zabrza Kamil Żbikowski żegna Janoscha. Wspomnienie honorowego obywatela
Informacja o odejściu wybitnego autora wywołała duże poruszenie w miejscu jego urodzenia. Wpis upamiętniający twórcę opublikował w sieci prezydent Zabrza Kamil Żbikowski.
– Rodzinie i bliskim składam najszczersze wyrazy współczucia. Zabrze będzie o Panu pamiętać – napisał samorządowiec.
Ze światem pożegnał się artysta, którego baśniowa wyobraźnia dotarła do milionów odbiorców. Po pisarzu pozostał bogaty dorobek pełen tekstów, rysunków oraz kultowych postaci, które towarzyszyły w dorastaniu kolejnym rocznikom dzieci.
Zabrze zachowa natomiast wspomnienie o wybitnym twórcy, który mimo spędzenia większości swojego życia w odległych zakątkach świata, zawsze określał Śląsk mianem prawdziwej ojczyzny.