Groza w Parku Północnym! Mieszkańcy przecierali oczy ze zdumienia
Spokojne niedzielne popołudnie zamieniło się w scenę niczym z filmu sensacyjnego. 10 maja, kilka minut po godzinie 18.00, dyżurny Straży Miejskiej otrzymał dramatyczne zgłoszenie o obecności ogromnego węża w rejonie Parku Północnego. Na miejsce natychmiast skierowano patrol.
Strażnicy, którzy przybyli do parku, rozpoczęli poszukiwania tajemniczego gada. Chwilę później dokonali makabrycznego odkrycia — w cieku wodnym znajdował się martwy boa dusiciel (Boa constrictor), egzotyczny gatunek znany głównie z hodowli terrarystycznych.
Choć zwierzę nie stanowiło już zagrożenia dla spacerowiczów, samo odkrycie wywołało ogromne poruszenie wśród mieszkańców. Świadkowie nie kryli zaskoczenia. Egzotyczny drapieżnik w środku miejskiego parku? To brzmi jak scenariusz thrillera, a jednak wydarzyło się naprawdę.
Ktoś wyrzucił egzotycznego gada do parku?
Eksperci przypominają, że egzotyczne gady nie są w stanie przetrwać w polskim klimacie. Wypuszczenie takiego zwierzęcia do środowiska oznacza dla niego niemal pewną śmierć.
Wstępne ustalenia wskazują, że gad mógł zostać celowo wypuszczony do środowiska przez właściciela - informuje Straż Miejska w Tychach.
Służby przypominają, że porzucanie zwierząt jest nie tylko skrajnie nieodpowiedzialne, ale również niezgodne z prawem i traktowane jako forma znęcania się nad zwierzętami. Osoby, które nie mogą dalej opiekować się egzotycznym pupilem, powinny zgłosić się do odpowiednich organizacji lub placówek zajmujących się ich ochroną i dalszą opieką.
To zdarzenie pokazuje, że nawet podczas zwykłego spaceru po parku można natknąć się na sceny rodem z tropikalnej dżungli. Mieszkańcy długo nie zapomną sobotniego odkrycia w Parku Północnym.
Polecany artykuł: