„Dziś wracają do siebie”. Pogrzeb żołnierzy NSZ po dekadach od komunistycznej zbrodni

2026-05-07 13:29

Po blisko 80 latach od brutalnej komunistycznej zbrodni żołnierze Narodowych Sił Zbrojnych ze zgrupowania kpt. Henryka Flamego „Bartka” doczekali się godnego pochówku. W Kamesznicy odbyły się państwowe uroczystości pogrzebowe 57 ofiar operacji „Lawina” – jednej z najtragiczniejszych akcji wymierzonych w polskie podziemie niepodległościowe po II wojnie światowej. S

Pogrzeb żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych

W czwartek, 7 maja 2026 roku, Kamesznica w powiecie żywieckim stała się miejscem wyjątkowej i niezwykle poruszającej uroczystości. Na nowo utworzonym Cmentarzu Wojennym Żołnierzy NSZ odbył się uroczysty pogrzeb żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych ze zgrupowania kapitana Henryka Flamego „Bartka”, którzy zostali zamordowani przez komunistyczny aparat bezpieczeństwa w 1946 roku podczas tajnej operacji o kryptonimie „Lawina”.

Była to pierwsza w Polsce nekropolia przeznaczona wyłącznie dla żołnierzy NSZ. W ceremonii uczestniczyły rodziny ofiar, przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, środowiska patriotyczne, kombatanci, żołnierze Wojska Polskiego oraz mieszkańcy regionu. W uroczystościach udział wziął także prezydent RP Karol Nawrocki.

Trumny ze szczątkami żołnierzy zostały rano wystawione w Kaplicy Matki Boskiej Szkaplerznej na Grapce. Następnie odprawiono polową mszę świętą w intencji pomordowanych, po której odbył się uroczysty pochówek.

Szczątki ofiar odnaleziono podczas wieloletnich prac poszukiwawczych prowadzonych przez Instytut Pamięci Narodowej między innymi w Starym Grodkowie oraz Malerzowicach Wielkich na Opolszczyźnie. Część z zamordowanych udało się zidentyfikować. Nie wszyscy odnalezieni trafili do wspólnego miejsca pamięci — część rodzin zdecydowała wcześniej o pochówkach w grobach rodzinnych.

– Dziś wracają do siebie – mówił Adam Siwek, dyrektor Biura Upamiętniania Walki i Męczeństwa IPN.

Zginęli w imię ojczyzny

Historia żołnierzy „Bartka” należy do najbardziej dramatycznych kart powojennej historii Polski. We wrześniu 1946 roku funkcjonariusze Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, współpracując z NKWD, przeprowadzili tajną operację likwidacyjną przeciwko Narodowym Siłom Zbrojnym. Partyzantów podstępnie przekonywano, że zostaną przerzuceni do amerykańskiej strefy okupacyjnej w Niemczech.

W rzeczywistości wywożono ich na teren Śląska Opolskiego, gdzie byli mordowani. Część żołnierzy została rozstrzelana, innych zakwaterowano w wcześniej zaminowanych budynkach, które następnie wysadzono w powietrze. Według historyków ofiar mogło być około stu.

Egzekucje przeprowadzono m.in. pod Starym Grodkowem, w okolicach Malerzowic Wielkich oraz Barutu koło Strzelec Opolskich. Przez dziesięciolecia miejsca pochówku pozostawały tajemnicą, a pamięć o ofiarach była systematycznie wymazywana przez komunistyczne władze.

Dowódcą zgrupowania był kpt. Henryk Flame „Bartek” — były podoficer polskiego lotnictwa, żołnierz Armii Krajowej i jeden z najbardziej znanych dowódców antykomunistycznego podziemia na Śląsku i w Beskidach. Sam „Bartek” został zamordowany w 1947 roku przez funkcjonariusza Milicji Obywatelskiej.

Nowy cmentarz w Kamesznicy ma być nie tylko miejscem pochówku odnalezionych żołnierzy, ale także symbolem pamięci o Żołnierzach Niezłomnych i świadectwem ich walki o niepodległą Polskę.

Zobaczcie zdjęcia z uroczystości: