Duchowni z Bytomia oskarżeni o wyłudzenie gigantycznych pieniędzy na remonty kościołów

2026-01-09 12:20

Dziesięć osób, w tym dwaj byli proboszczowie z Bytomia, stanie przed sądem. Prokuratura Okręgowa w Katowicach oskarża ich o gigantyczne oszustwa przy ubieganiu się o dotacje, m.in. z Unii Europejskiej. Chodzi o wyłudzenie aż 32 milionów złotych na renowację zabytkowych kościołów. Sprawą zajmie się Sąd Okręgowy w Katowicach.

Duchowni z Bytomia oskarżeni o wyłudzenie gigantycznych pieniędzy na remonty kościołów

i

Autor: UM Bytom/ Facebook Duchowni z Bytomia oskarżeni o wyłudzenie gigantycznych pieniędzy na remonty kościołów

Prokuratura Okręgowa w Katowicach skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 10 osobom zamieszanym w nieprawidłowości przy pozyskiwaniu publicznych pieniędzy. Wśród oskarżonych jest dwóch byłych proboszczów z Bytomia. Sprawa dotyczy oszustw na dotacjach, które miały być przeznaczone na realizację projektów w dwóch bytomskich parafiach.

Na to miały pójść wyłudzone pieniądze

Jak informuje prokuratura, śledztwo dotyczyło nieprawidłowości przy ubieganiu się o dotacje w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Śląskiego oraz Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Środki pochodziły m.in. z Regionalnego Programu Operacyjnego. Główny wątek dotyczy parafii św. Jacka w Bytomiu i realizowanych przez nią projektów w latach 2018-2021.

W toku śledztwa zarzuty usłyszało 10 osób, w tym dwaj byli proboszczowie bytomskich parafii oraz przedsiębiorcy, którzy uczestniczyli w inwestycjach wspieranych ze środków publicznych. Tadeuszowi P. zarzucono doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzeniami mieniem na kwotę ponad 30 milionów złotych, zaś Markowi P. na kwotę ponad 2 milionów złotych - poinformował prok. Aleksander Duda, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Katowicach.

Fałszywe dokumenty i pranie brudnych pieniędzy

Pieniądze miały zostać przeznaczone na szczytny cel – rewitalizację i ochronę dziedzictwa kulturowego. W ramach prac planowano rozległy remont wybudowanego na początku XX wieku kościoła, obejmujący m.in. naprawę dachu, elewacji, modernizację wieży, a także konserwację organów i ław.

Aby jednak dostać dofinansowanie, parafia musiała przedstawić dokumenty potwierdzające posiadanie wkładu własnego. I tu zaczęły się problemy. Jak ustalili śledczy, przedstawione dokumenty bankowe nie potwierdzały depozytów na wymagane kwoty. Podejrzanym zarzuca się m.in. przywłaszczenie mienia, pranie brudnych pieniędzy, posługiwanie się podrobionymi dokumentami, nierzetelnymi fakturami oraz składanie fałszywych zeznań.

Urząd Marszałkowski żąda zwrotu pieniędzy. Sprawa wyszła na jaw po doniesieniu CBA

Śledztwo w tej bulwersującej sprawie zostało wszczęte po doniesieniu złożonym przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. W związku z nieprawidłowościami zarząd województwa śląskiego już w październiku 2024 r. podjął decyzję o rozwiązaniu umów na dofinansowanie.

W kwietniu 2025 r. formalnie wszczęto postępowanie administracyjne, którego celem jest zwrot przyznanej dotacji w kwocie ponad 27,3 mln zł wraz z odsetkami. Teraz o losie oskarżonych zdecyduje Sąd Okręgowy w Katowicach.

Śląsk Radio ESKA Google News